Chciałam przekazać kilka informacji, jedną w celu rozważenia.
1. Wyjeżdżam do Gdańska, nie jest to jeszcze 100% decyzja, ale jeżeli czegoś potrzebujecie, to proszę, żebyście napisali o tym teraz. Wyjazd zawsze mogę odłożyć.
2. Sprawa koszmarów towarzysza Meri, sprawia wrażenie rozwiązanej. W tym wszystkim pozostaje jednak coś niepokojącego. Nie wiem, czy też macie podobne odczucie. Wydaje się, że była to ta sama istota, która nękała Insomnię, widziałam połączenie przestrzenne tej istoty z Meri, Kubą, Insomnią i niestety otchłanią.
Wydaje się jednak, że przy próbie ratowania Insomni, nic więcej prócz jej własnych "strachów" nie powinno nam przeszkadzać. Rozmawiałam z Panem Borutą, i zgodził się na wykorzystanie jego demesne, by wejść w sny, co prawda w celu ratowania Kuby. Sądzę jednak, że składanie duszy Insomni wyda mu się równie ciekawe, i nie będzie miał nic przeciw. Rozważcie proszę, termin, jak zwykle środa punkt 12.
3. Sprawa "pasażera" JJ . Nie jest to, jak się okazało opętanie w czystym tego słowa znaczeniu. Wytłumaczę po kolei, na tyle na ile sama pojmuję, wybaczcie ewentualne błędy.
- JJ w poprzednich wcieleniach, był Magiem zabijającym innych Magów.
- w pewnym momencie swej egzystencji musiał poczuć wyrzuty sumienia, żal, zrozumieć jakieś błędy (nie wiem co to dokładnie mogło być, nie będę więc wymyślać i się rozwodzić)
- postanowił więc wypędzić swojego Daimona, który prawdopodobnie, przy każdej sposobności próbował skłonić go do zmiany. (Daimon jest wszystkim tym, do czego nie chcemy się przyznać, uosabia te cechy, których się boimy, bądź których nie chcemy pokazać, nie tylko zresztą, ale w skrócie. Typowy Daimon ma za cel udoskonalać nas, udoskonalać jednak, tak byśmy stali się lepsi, lepsi według jego mniemania.) Zamiast stawić czoła Daimonowi, któreś z poprzednich wcieleń JJ, odcięło się od niego, wygnało.
- prawdopodobnie Daimon błąkał się od tamtego czasu, zmieniając gospodarzy, szukając sobie miejsca i popadając w szaleństwo.
- to co dopadło JJ, jest więc częścią jego osobowości, z którą JJ nie daje sobie rady. Co gorsza jego Daimon jest w stanie wykonać ataki ideologiczne i pod wpływem takiego właśnie ataku, którego efekt złagodził lekko Pan Boruta, jest teraz JJ.
- co jest gorsze, JJ uznaje za czystą prawdę, wszystko, co usłyszy od Daimona.
- co jest najgorsze Daimon ma te same zdolności magiczne co JJ, tak więc w celu doskonalenia JJ jest w stanie wykorzystać arkanum umysłu, żeby na niego wpłynąć, i tutaj prośba do JJ, żeby nie rozwijał bardziej tej zdolności, póki nie upora się z własnym umysłem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.