niedziela, 10 kwietnia 2011

Celowość działań

Dwie sprawy:

1. Powinniśmy wyznaczyć cele, które chcemy zrealizować w najbliższym czasie, takie które mamy szanse zrealizować.
Rozumiem, że dla Neo pogoń za źródłem listu była istotna. Nie wiele udało się zdziałać, natrafiliśmy na niebezpieczeństwo, zostaliśmy ranni. Być może dzięki, nie przepisaniu listu wydarzyło się mniej zła. Nie mi to oceniać. Nie chcę też zastanawiać się na ile był to kaprys, i dziecinna próba przeciwstawiania się, na zasadzie „nie bo, nie”. Proszę jedynie na przyszłość, o sensowne rozważenie celowości działań.

2. Wciąż nie potrafimy zachować się w chwili niebezpieczeństwa. Powinniśmy z góry określić, jakimi możliwościami każdy z nas dysponuje, by jakoś narzucić role i zachowania w takiej sytuacji.
Nie potrafię się bić, jedyne co mogę to delikatnie wpłynąć na przestrzeń i emocje, nie zawsze mi to wychodzi. Ostatnio udały mi się jedynie dwa czary, zmiana toru uderzenia szpadla i delikatny wpływ na drugiego dresa, sugerujący, że jesteśmy tu przypadkiem (ja i Neo). Nic więcej mi nie wyszło. Widziałam, jak Neo walczy i jak Goniec strzela. Nie wiem czego próbowała reszta i z jakim skutkiem. Jeżeli możecie napiszcie.
Na pewno, najlepiej jest się zmyć niezauważenie, ale szybka ucieczka zwykle u drapieżnika powoduje większą agresję i szybszą reakcję. Łatwiej też zauważyć ruch, czyli biegnących. Ucieczka także sugeruje, że widziało się COŚ. Chyba lepszym rozwiązaniem w takiej sytuacji, gdy jeszcze przeciwnicy nas nie widzieli, jest spokój i odejście z miejsca zbrodni. Nie wiem, chodzicie na szkolenie strzał, czego was uczą w takich sytuacjach???

Rozważcie zasadność używania broni, i możliwość przypadkowego zranienia/zabicia osób postronnych, bo pod wpływem strachu, wydawało się, że może to być zagrożenie.

Co robimy w kwestii sanktum i Ping????

Od przedsiębiorcy otrzymałam kilka informacji, oraz imiona magów z wolnej, którzy interesowali się Ping, prawdopodobnie znajomi rodziny. Nazwisko, które znamy nie jest prawdziwe.

5 komentarzy:

  1. Pozostaje jeszcze kwestia tajemniczego telefonu do Gońca.
    Troszkę kojarzy mi się z sytuacją, gdy dzwoni do Ciebie obcy koleś i mówi, że w lesie kabackim, przy tym, a tym kamieniu znajdziesz 10 tysięcy. Dość nieprawdopodobnie.

    Obawialiście się robienia interesów z Przedsiębiorcą, o którym Cyncynat miał dobrą opinię. Nie sądzę, abyście chcieli ubić interes z kimś kompletnie nieznanym i być może niebezpiecznym. Interes na pewno, bo nikt nie daje niczego za darmo.
    Goniec, z kim rozmawiałeś na temat "źródła"? Może kojarzysz kto mógłby to być?

    Zastanawiam się, czy nie powinniśmy zgłosić tego Strzałą. Pakowanie się tam jest głupie, mam nadzieję, że uważacie podobnie.

    Spodziewam się po Waszych decyzjach większej dojrzałości, bo jako bardziej doświadczeni i starsi, powinniście dawać przykład i wskazywać drogę, a nie zachowywać się nieodpowiedzialnie. Mi to ledwo uchodzi, a mam 19 lat.

    Nie, nie piszę tego by Was zdenerwować.

    Pzdr
    Aleks

    OdpowiedzUsuń
  2. Na wstępie chciałem jeszcze raz podziękować Gońcowi.
    Wiem, że masz teraz wyrzuty sumienia. Może powinieneś strzelać w konkretne części ciała, będzie mniejsze prawdopodobieństwo zgonu. Obojczyk - masz splot nerwowy który eliminuje najtwardszych, a w konsekwencji nie daje efektów tak drastycznych.
    Wiem, że zadzwoniłeś bo chciałeś dobrze, ale musisz też brać pod uwagę to co ludzie mogą znaleźć na miejscu. Czy mam dzwonić do Kowalskiej albo strzał czy w rozmowach jakie przeprowadziłeś wspomniałeś o wszystkich rzeczach jakie mogły po nas zostać?

    Co do Ping.
    Grabarz powiedział że nikt nie wyszedł z otchłani. Więc pytanie jak daleko zawędrowała Ping i czy nie oddała swojej duszy już w momencie zejścia tam.
    Bo wydostanie ciała nie jest jednoznaczne z wydostaniem Ping.
    Wiem, że rozwiązaliście sprawę z Insomnią. Czy jej dusza jest je? Czy ktoś to sprawdzał?

    Co do sanctum. W czym jest problem? Nie chcemy mieszkania w kamienicy? Czy to jak ono zostało zdobyte odstręcza was? Przygotowałem trochę rysunków szczegółów budowlanych i jestem gotowy do remontu nawet z konserwatorem na głowie.

    Z mniej ważnych rzeczy
    Dostałem spis przedmiotów skradzionych nie skradzionych od Burego. I zrobiłem pełny opis tego.

    Prócz tego chcę przeprowadzić pewne dochodzenie, ale do tego będą mi potrzebne wzroki życia i sił?(chemia)

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. Przedmioty Wilkołaków.
    Super.
    Masz namiary do właścicieli, czy trzeba będzie przestrzenią, losem pogrzebać?

    Zdjęcia pewnie masz, bo dokumentujecie.

    Jaki pomysł na odzyskanie? Odkupienie od właścicieli?
    Mogę spróbować lekko wpłynąć na emocje, żeby było Ci łatwiej przekonać. Sam chyba też możesz rzucić na siebie, jakiś czar szczęścia?

    Słuchaj, a ile z tego jest poza granicami?


    2.Sanktum.

    Odnośnie sanktum, to nikt nie przejdzie z tym do porządku dziennego, od tak. Zginęli tam ludzie, to czy byli czyimiś sługami, czy nie, nie robi mi większej różnicy.

    JJ kategorycznie nie chciał zajmować tej miejscówki. Jak chcesz, pogadaj z nim.

    Chętnie pomogę w urządzaniu, ale decyzję musimy podjąć wspólną.

    Znam nawet maga architekta, pewnie będzie zainteresowana, lubi tradycję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam do przedmiotów pełną dokumentacją. Każdy przedmiot jest opisywany specjalistycznie i fotografowany. Mam namiar osoby która sprzedawała i osoby która kupowała. Oczywiście jeśli nie zmieniło właściciela później.
    Nie wiem jaki jest pomysł na odzyskanie bo te przedmioty nie są czymś szczególnym w sensie ludzkim.
    Ale nie wiem czy są to przedmioty o możliwościach magicznych. Jeśli tak jest to nazwijmy "sprzedaż" była na zlecenie i nie będzie tak prosto.

    Co do sanctum jak już mówiłem. Nie przechodzę nad tym do porządku dziennego, że tam byli ludzie. Ale zdecydowaliśmy się na coś. Więc niezależnie czy będzie tam nasze sanctum czy nie jesteśmy odpowiedzialni za to miejsce, a to się wiąże z użytkowaniem takim lub innym i ewentualnym remontem po maksie lub nie.

    Ja na razie używałem do moich eksperymentów pracownie. Choć z eksperymentów niewiele wynika.

    OdpowiedzUsuń
  5. Hej!
    Przepraszam, strasznie byłam zaganiana i dlatego się dopiero teraz odzywam. Trochę się od Kliszy dowiedziałam, co się działo. Jedna uwaga, może nie potrzebna : Goniec teraz twoją policją są Strzały ( i tylko one, bo inaczej wpakujesz nas do kryminału), ktoś kto po tobie posprząta a nie Policja. Wiesz co będzie jak znajdą na miejscu zbrodni krew Kliszy, dasz radę jeżeli pociągną jego do odpowiedzialności i wsadzą do więzienia? To on będzie podejrzany. Następnym razem może odetchnij 3 razy i się zastanów a nie działaj w panice? I czy musisz tak często wyjmować broń i strzelać?

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.