sobota, 11 czerwca 2011

Podziekowania

Hej!

Chciałbym podziękować wam za pomoc przy nauce Atlantydzkiego. Doceniam czas który daliście mi przed egzaminem, i ciesze się że nikomu przez to nie podwinęła się noga.
Więc raz jeszcze - wielkie, wielki dzięki :-).

Z chęcią poświecę swój własny czas, jeśli ktoś chciałby potrenować ekspresowe stawianie tarcz. Teraz kiedy mamy już pełne papiery, nie powinno być problemu bym mógł wam tą wiedzę przekazać. Dajcie znać kto by chciał i kiedy, dostosuje swój grafik.

PS: Specjalne podziękowania dla Alex, za granie zespołowe oraz za przytrzymanie Bianki na dole. Chyba dobrze że nie widziała tej.. Egzekucji, mogło coś jej się stać, a chyba nie ma takiego doświadczenia sytuacjami na krawędzi jak my..

JJ

5 komentarzy:

  1. Jakiej egzekucji? Czy to ze Śnieżką prawda? Jak wyglądał egzamin? Zadowoleni?

    OdpowiedzUsuń
  2. Spoko, dobrze, że mamy to za sobą.

    Rozmawiałąm z Lokim, i twierdzi on, że wspólne działanie przeciwko piętnastolatce może być źle widziane - niesportowe.

    Aleks

    OdpowiedzUsuń
  3. @Klisza:
    Niestety prawda. Zobaczyłem akurat końcówkę egzekucji, inaczej się tego nazwać nie dało.. Goniec i Neo pewnie powiedzą więcej. I przez to inaczej nie powiem o egzaminie, niż Alex. Dobrze że mamy go za sobą. I nie chcę go wspominać.

    @Alex:
    Spoko. Kiedy pisałem o wspólnym działaniu, miałem na myśli podejście do "wyścigu o pierścień". :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Musimy trochę pogadać o ostatnich dniach, o egzaminach i o paru innych rzeczach, których się dowiedziałem między innymi na samym egzaminie wczoraj, dziś albo jutro, nie ważne. Taa wino rocznik, zeszły wtorek.

    Te informacje były szczególnie pouczające nie tylko o mnie samym, ale także o was. I mam pytania o co chodzi?
    Dla czego nie chcecie go wspominać był przyjemnością w porównaniu z niektórymi na których byłem. W końcu po to są też studia. Dla tego fragmentu adrenaliny. Nie tylko imprez, kobiet, alkoholu i sexu.

    No cóż mój egzamin nie był wybitny jak żaden na, którym byłem nie użyłem wymyślnych zaklęć. Takie standardy. Przepowiednia. Mapa przestrzenna. Dodanie szczęścia. Poprawnie wykonane i bez naciągania żadnego, bałem się trochę tej mapy ostatnio miałem trochę problemów z tym zaklęciem, ale w końcu moją cechą rodzinną po Elizie i Eleonorze to upór.

    Później parę ciekawych pytań. I ciekawa część praktyczna z fotografii.

    Gratuluję, że podeszliście już do niego i, że go już zdaliście, choć szczególnie gratuluje Tobie Goniec, bo naprawdę zastanawia mnie to od jakiegoś czasu i dalej nie mam pojęcia jak to zrobiłeś na wyróżnienie, szczególnie pod niektórymi aspektami.

    Byłem ostatnio trochę w „innych” czasach, więc mogliśmy się nie dogadywać. Ale już jest w porządku.
    Poznałem parę miłych osób, Dharma jest bardzo przyjacielska nie wiem czy mieliście okazję ją poznać. Po za tym chcę wam też coś pokazać przy niedaleko kolumny Zygmunta, nie często można spotkać taki efekt, nie wiem jak długo będzie się to utrzymywać, więc można jakoś szybko się ustawić.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez na szczęście nie widziałam tej egzekucji (na szczęście)leżałam sobie na dachu,powoli sprawdzając czy mam czucie w rękach i nogach. Dzięki Neo, że tak potem zeskoczyłeś sprawdzić czy się nie zabiłam i pomogłeś mi się stamtąd wydostać. Ja osobiście byłam nastawiona na działanie drużynowe i nieładnie, że tak saka jak łapałam kolegę, żeby go wciągnąć na górę zepchnela mnie z dachu, przecież nawet nie próbowałam jej atakować.
    No ale nie rozmawiajmy źle o zmarłej.
    Gratulacje Klisza, że też jesteś już po.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.