1. Mastigosa ze snów Alex - tego, który posiada ryngraf od rodziny Kliszy.
Wleźliśmy mu przypadkowo na odcisk rozwalając linię mocy gdy badaliśmy 3 zagadkę Lindleya (w kamienicy na ul. Górskiego). Poza tym wie, że o niego wypytujemy i nie podoba mu się to. Wydaje mi się, że ten Mastigos celowo uprzykrza życie Kliszy i/lub jego rodzinie, ale nie wiem czemu i nie mam na to mocnych dowodów.
2. Tadeusza, tego paranoika od zamachu terrorystycznego w Wilanowie, który był u nas na forum. Jest Thyrsusem Szaleńcem, który sięga po Otchłań by rzucać potężne czary (tak na poziomie Adepta!). Jest bardzo sprawny w walce, używa noża, nie waha się atakować w miejscu publicznym ani krzywdzić postronnych. wszystko wskazywało na to, że chciał nas zabić za sam fakt, że jesteśmy magami, jako Thyrsus mam bardzo ostre instynkty "walcz albo uciekaj", zachowuje się wręcz zwierzęco. Ledwo uszliśmy z życiem, Tadeusz uciekając zgubił narzędzie magiczne, Strzały twierdzą, że są w stanie go wytropić, o ile ktoś mu nie pomaga (Tadeusz spotkał nas tuż po nieprzyjemnej rozmowie z Mastigosem, może to nie przypadek).
Z pozytywnych rzeczy, to okazuje się, że imago tarcz których nauczyły nas Strzały pozwala na automatyczne "przeciążenie" ich w przypadku naprawdę niebezpiecznych wydarzeń: tarcza od razu staje się wulgarna i może doprowadzić do paradoksu, ale też o wiele lepiej chroni przed zagrożeniami. W moim przypadku wręcz widać było iskry i rozbłyski energii, w przypadku Neo była to nienormalnie zgrubiała skóra, w przypadku Przestrzeni stawiam na coś nawet w stylu mikro-teleportacji czy widocznych zakrzywień przestrzeni, Czasu - przeskoki czasowe... zresztą sami się możecie domyślić.
Ad. 1. Spotkałam się z nim przypadkiem. Będzie próbował nas w coś wplątać przy każdej okazji, w jakieś przysięgi, czy inne zależności.
OdpowiedzUsuńAd. 2. Jak to was zaatakował, tak po prostu?Na pewno niczym go nie sprowokowaliście?
Aleks
Drobna dywagacja.
OdpowiedzUsuńMastigos ten jest z Srebrnych Stopni.
Teraz trochę historii która każdy z nas powinien pamiętać z Mitu Atlantyckiego choć nie koniecznie to musiało zostać powiedziane :)
Srebrne Stopnie arystokraci z koziej dupy (mogę tak mówić bo sam jestem arystokratą ale to nie ważne) zapragnęli cieleśnie wstąpić do nadkrain i z tamtąd rządzić światem. Jednak zostali trochę wychujani i zasiada na tronie kto inny. Exarhowie którym służą Prorocy Tronu.
Prorocy i Stopnie są cwani, przebiegli i manipulatorscy, trudno czasami powiedzieć, którzy bardziej myślę, że to kwestia jednostkowa.
Według niektórych magów z Consylium "naszego" to Srebrne Stopnie doprowadziły do wojny z wilkołakami manipulując nimi w lewo i prawo.
To także oni najprawdopodobniej manipulowali moim dziadkiem i resztą rodziny, mają podobne podejście do świata ludzi co Wolna Rada, tylko troszkę bardziej negatywne i może czasem nawet bardziej skrajne. Nie wahają się na wplątywanie ludzi w pakty z fea i innymi nadnaturalnymi istotami, sami bardzo mocno z nich ponoć korzystają jeśli mają taką okazję.
I tu zastanawia mnie kwestia tych przedmiotów. Ale to pogadamy jak będę w zasięgu. Jestem jak zauważyliście trochę ostatnio nieuchwytny.
Aleks podrzucę w Środę pewne papiery kserówki moich notatek i rysunków tego co przywiozłem od Cześka. Jakby ktoś z was mógł zarzucić przeszukanie po nazwiskach lub czy kojarzą się wam twarze, ja swoją drogą poszperam po zdjęciach.
Ad2. Całkiem możliwe że manipulują także Tadkiem. Jeśli zaszczepili mu podejście banisherskie do "naszego" consylium to mogli też wyszkolić go do odpowiedniego poziomu wykrzywiając mu jednocześnie jeszcze bardziej psychikę. Co powoduje takim a nie innym zachowaniem.
Tak mogli go dorwać.
Nie jest nikim wartościowym dla nich poza tym że jest dobrze wyszkolonym świrem.
AD2.
OdpowiedzUsuńChociaż wszystko wydarzyło się strasznie szybko (nie wiem czy widzieliśmy się w sumie przez 30 sekund) to nie daliśmy mu żadnych powodów do wyciągnięcia noża i rzucenia się na nas.
Skończyło się mało przyjemnie ale jak wspomniał Goniec - Tadeusz zgubił narzędzie magiczne, co daje szanse na znalezienie go.
o matko. Jak się czujecie? To musiało być okropne i zupełnie niespodziewane. Mieliście chociaż czas rzucić tarcze? Nie podoba mi się, że mamy kolejnych wrogów... może rzeczywiście się z kimś zaprzyjaźnijmy mocniejszym od nas w magii? Bo jakoś średnio widzę nasze szanse na przeżycie ja się skończy "okres ochronny"....
OdpowiedzUsuń