Hej!
Jak się czujecie? Alex, obudziłaś się?
Mam kilka spraw:
1. JJ źle mnie chyba zrozumiałeś, albo źle się wyraziłam przepraszam, pewnie to drugie. Chodziło mi o to czy ten cholernik ma zamiar opętać twoją siostrę? Pytam, bo sie przejmuję a nie po to żeby się pośmiać czy cię urazić, wiem że pewnie inaczej to zrozumiałeś. Nie mam naprawdę zajebistego obycia z ludźmi, byłam wpadką rodziców i mało mnie lubili i raczej trzymałam się zawsze na uboczu od ludzi. W związku z tym nie zawsze umiem odpowiednio ubrać w słowa to co czuję myślę. Próbuje się uczyć tego, ale nie zawsze mi wychodzi... Przemyślałam to co powiedziałam i wydaje mi się że mogłam ciebie jakoś obrazić, urazić, zranić. Przepraszam, naprawdę nie chciałam. Byłam zdenerwowana miałam głupie reakcje. Strasznie mi przykro i jeżeli jakoś mogę pomóc, to mów, chociażby w próbie zlikwidowania skurwiela nie robiąc nikomu krzywdy.
2. Alex, czy ten chłopak co w koszmarze biegł z wami to twój wujek?? Jeżeli tak, to jest dla mnie bohaterem. Wtedy ja wyszłam z kanałów do koszmaru z Jacco, to właśnie on nas znalazł, ukrył i dał broń, poszedł po pomoc. Potem zjawił się ten facet co przesłał mnie do Arkadii, myślę, że do niego poszedł twój wuj. Zrobił co mógł, żeby nam pomóc. Na prawdę jest Bohaterem przez duże B. Szkoda, że się wcześniej nie zorientowałam, że to był on, bo bym mu naprawdę bardzo podziękowała. To było naprawdę coś.
Proszę odezwij się Alex, czy żyjesz, czy się obudziłaś i jak będę w jakikolwiek sposób mogła ci w czymkolwiek pomóc to pisz...
Jest mi strasznie przykro, ze nie udało mi się pomóc wydostać twojego wujka.
Dziękuje, że przyjechaliście, kiedy o to prosiłam. Nie powinnam tego robić, zbyt wiele ryzykowaliście.
OdpowiedzUsuńObudziłam się. Nie chciałam wydostać wuja.
Mam nadzieje że Loki przynajmniej był świadom gdzie i po co się udaje i miał podstawy co do tego co robi i czym to się je..
OdpowiedzUsuńBo z informacji od Ciebie albo od Zosi zrozumiałem, że nie chcesz pozwolić wujowi umrzeć.
Nie wiem czy to było lekkomyślne czy nie.
Nie wiem po co się tam w takim razie udałaś, mam nadzieje że było warto, że jest to co miałaś w rękach. Nie będę tego oceniał, bo postąpiłbym pewnie podobnie. Choć informowałbym was albo wcześniej albo jeszcze później.
@Meri
OdpowiedzUsuńSpoko, dzieki. Rozumiem. Zadko kiedy sie wkurwiam. Pewnie gdyby nie Pasazer, to bym nerwowki nie dostal.. Nie mam z nim najlepszych wspomnien, i jak na razie jest jeszcze ze mna, choc jest lepiej, wiem wiecej, i pewnie to zalatwie. Choc za cholere bym go nie "przekazal" komu innemu, a to ze jest nieumarlym kawalem pychola nie oznacza ze chcialbym go zabic. Jak dowolnej innej myslacej osoby. Pouklada sie. Zlapie cie jakos na spokojnie, to powiem o co chodzilo.
@Alex
Mam nadzieje ze wam sie nic nie stalo. trzeba sie jak najszybciej zlapac i pogadac, moze po zajeciach.
A, i daj znac co wyniesliscie. Bo jelsi dobrze rozumiem, albo to cos co pomoze nam z Insomnia, albo... Insomnia? Mam nadzieje :)
PS: Jak dostaniesz pewnego esemesa, to patrz ;P
Cześć znów wszystkim po jakiejś przerwie,
OdpowiedzUsuńO ile ogólnie chyba orientuję się, co się działo to nadal wolałbym pare rzeczy z wami potwierdzić.
Zaczynając od tego, gdzie dokładnie byliśmy. W śnie? Nazewnictwo to sugeruje ale nikt wcześniej o tym słowem nie wspomniał.
Nie wiem na ile dobrze zrozumiałem o co toczy się tam wojna. O Warszawę? W jakim sensie, skoro jeszcze niedawno żadne z nas nie widziało o toczącym się nadal konflikcie?
Czemu jacyś Magowie III Rzeszy poświęcali by swoje życie konfliktowi, który jest tak.. na uboczu?
To był koszmar, pewnie jakiś świat duchów czy coś. Tak pewnie byliśmy we śnie. Tak na prawdę to czy jesteś pewien, że na uboczu? Może tam w międzyczasie się coś ważnego bardzo działo tylko dla magów, o czym jeszcze nie wiemy? Może też jakaś wojna? Nie wiem trzeba się dopytać.
OdpowiedzUsuńNo właśnie nie był to świat duchów. Duchów tam.. jakby nigdy nie było.
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o ubocze - może źle wywnioskowałem, ale właśnie brak duchów oraz paradoksu podpowiada mi, że Koszmar nie jest najważniejszą częścią układanki. Bo pełnił by dużo większą rolę dla magów.
Świat z pełnią możliwości i brakiem konsekwencji? To trochę zbyt piękne jak na upadły świat, w którym żyjemy. Raczej jak sen.
Senne marzenia. To bardzo ciekawe miejsce jak widać. Z snów jak wiadomo można coś wynieść, przedmioty i ludzi.
OdpowiedzUsuńPytanie jak to wygląda, gdzie i jak przedmioty ludzie się pojawiają.
I tu jest pewna kwestia. Co i w jakim celu się wynosi.
Jeden osobnik miał albo nadal ma wielkie, ale to bardzo wielkie ale w stosunku do mojej rodziny z tego powodu.
Bardzo się namęczył, żeby pewną rzecz zniszczyć, nie wiem jaką,
a później ją wyciągnięto z snów ludzkich i znowu istnieje w naszym świecie.
Według niego jest osoba lub grupa osób która dostarczała/dostarcza mojej rodzinie przedmioty
tego typu czyli ze snów po czym są one sprzedawane. Niestety do tej pory nie podał przykładu żadnego z takich przedmiotów, żebym mógł jakoś przedstawić to rodzinie w sposób bardziej realny. Zaznaczam, że moja rodzina nie ma świadomości o tym.
Będę się tym zajmował w najbliższym czasie. Mam nadzieje, że dowiem się przynajmniej jakie to były przedmioty.
Koszmar jest odbiciem Warszawy z 1944r. pytanie czy tylko z tamtego okresu.
Jak było widać, wujek rozpłynął się jak mgła. Przestał istnieć. Należałoby teraz stwierdzić czy rozpłynął się/ zmarł w 1944r.
czy w 2011r. Kluczowym pytaniem jest jeszcze czy jak zniknę tam ulicę ona przestanie istnieć.
Dlaczego ss-magowie się tam pojawili bo padła przysięga z ust ich wodza, która on albo ktoś władny miał możliwość urealnić.
Jest to przysięga, że z Warszawy ne zostanie kamień na kamieniu. Jaki wpływ na nasz świat ma to że tam zniknęłaby Warszawa.
@Neo
OdpowiedzUsuńWydaje mi się, że to wrażenie "konfliktu na uboczu" wynika z faktu, że Koszmar jest lokalny. Dotyczy tylko Warszawy. Może warto w trakcie rozmowy z Arcade dowiedzieć się czy nad Renem słyszeli o tym. Poza tym myślę, że jako Niemiec mógłby się dokształcić.
Nasz rozmówca (Pan Taleon? jak on się nazywał?) wskazywał na to, że Koszmar powstał z przysięgi złożonej przez Hitlera i jego siepaczy, że Warszawa zostanie zniszczona. Wydaje mi się, że ta przysięga mogła też doprowadzić do tego, że tylu magów SS popełniło samobójstwo by się tu dostać. Możliwe, że Warszawa już wcześniej była ważna dla magów z SS. Niedługo po wojnie powstał tu Pałac Kultury (i Pustki) i mam niejasne wrażenie, że to może być jakoś powiązane. Może co zaczął jeden totalitaryzm dokończył drugi? Kurcze, to nie było tak dawno temu, pewnie nawet część magów to pamięta. Możemy się popytać.
Jeśli faktycznie powstanie w Koszmarze odciska się negatywnie na Warszawie i jej mieszkańcach, i jest tam tak wiele rzeczy wartych uratowania, to faktycznie dziwne, że niewielu się tym interesuje. Z drugiej strony skoro Strzały mają tylko kilkanaście osób przeszkolonych do walk w snach (a i oni pewnie mają wiele innych obowiązków), a przeciwko sobie szwadrony straszydeł i kilkudziesięciu nieumarłych magów specjalizujących się w walce... możliwe, że niewielu magów Konsylium chce się tu zapuszczać. Możliwe też, że jak zwykle w kręgach naukowych zdania co do wpływu Koszmaru na Warszawę są podzielone.
Inna sprawa, że jeśli dobrze rozumiem, to Koszmar jest tylko jednym z miejsc, krain w świecie snów. Możliwe, że w innych miejscach jest bezpieczniej a możliwości (brak paradoksu) takie same.
Swoją drogą wciąż mało wiemy o paradoksie. Może jest to totalnie normalne dla innych magów, że w innych płaszczyznach rzeczywistości jak sny, cień, zmierzch paradoks nie działa. Trzebaby się popytać.
@Meri, mogłabyś powiedzieć czego się dowiedziałaś na temat tego ogara od akantusów?
Hej.
OdpowiedzUsuńTak, Tealeon dokladnie powiedzial o przysiegach magow z SS - także o tym, że mają dość sporą "bojową" moc, sugerował też że nabyli ja w okolicznościach.. Tych naprawdę złych II wojny światowej. Nawet nie chcę w to wnikać, ale staje mi przed oczyma oświęcim, mengele, aż ciary przechodzą..
Wedle jego słów koszmar sąsiaduje z Metropolis. Ciekawe jak ono wygląda. Może rządzi sie innymi prawami? Sny, te normalne, są srasznie niejdonorodne, dodatkowo w wypadku koszmaru występowała.. Scenografia ? Statysci?
Mówiłem już w koszmarze, ale może nie wszyscy usłyszeli. Jestem w stanie patrząc przez pryzmat Życia rozpoznać w jakim kto jest stanie. Wiekszość "osób" w ksozmarze wydawała się.. Elementem scenografii? Statystami? Ważne jest to że nie była żywa. Wygladala bardziej jak sciany na nogach. Nie poszliśmy tam w ciele, ale nadal wszyscy wy, czy Ebenezer , byliście dla mnie "żywi".
Dodatkowo Goniec poruszyl przez przypadek pewna sprawe nad ktora ostatnio kminie.
Specjalizacje.
Zauwazyliscie ze magowie, w tym my, mamy bardzo wyspecjalizowane pole dzialania? Jestem w stanie ogarnać Arkana którymi sie posługuje. Jednak inne, mimo wiedzy z wstepniaka, sa dla mnie enigma. Slowo pisane nie oddaje tego jak otwieraja oczy. I jak zmieniaja postrzeganie swiata. Idzie to dalej w strone wiedzy. W koncu to uniwersytet z katedrami, nie? Wiec strzala na Sadybie w ogóle nie sadziła że istoty z arkadii mogą tu przebywać, mało magów zajmuje się koszmarem, itp. Zresztą , tylko dzieki naszym rozmowom i temu że się trzymamy razem, mam jakiekolwiek pojęcie o Arkadii.
Każdy pewnie z nas znajdzie swoja nisze zainteresowan, ale razem mamy dostep do szerszego spektrum rzeczywistosci. Pytanie jakie bedzie nasze wspolne zainteresowanie, ujete w dziwaczne terminy w tych czerstwych papierach o kabale?
Ratowanie innych przed otchania może? Zastanawialiscie sie nad tym?
JJ.
Wiecie co? podoba mi się w sumie opcja ratowania różnych rzeczy i osób ze snu. Zastanawiam się czy nie pójść w tym kierunku.
OdpowiedzUsuńO ludziach ogólnie tamtej strony dowiedziałam się, że bardzo rzadko wracają i nie są to już ludzie, często wariują i jeszcze częściej popełniają samobójstwo. Więc lepiej im nie przypominać Arkadii. Tyle wiem o Andrzeju. O tego drugiego pewnie się Klisza dowiadywał. w każdym razie.
Może się czegoś na Zgromadzeniu dowiem więcej.
Ps. Trochę próbowałam nowych umiejętności i udało mi się kiklu śpiącym przeczytać ich przeznaczenie :-) może jak dojdę do jakiejś wprawy, spróbuję z Kliszą jak się zgodzi. Może uda się dowiedzieć czy ma przeznaczoną klęska czy zwycięstwo nad Ogarem. Ale to tylko za pozwoleniem i będzie miało na celu spróbuję modyfikacji, jeżeli klęska. nie ważne jak mnie potem los kopnie, ale jeżeli mogę kogoś uratować dzięki temu... może to chociaż trochę oczyści moją duszę po Arkadii....
Przepraszam za multi, ale się niejasno wyraziłam a nie moge edytować:
OdpowiedzUsuńPo akapicie chodziło mi o osoby, które wracają z Arkadii, żeby nie było niedomówień
Wydaje mi się, że to niezła opcja eatowaniw ludzi, czy ze snu czy Arkadii, tylko obawiam się że poza Tobą i Kliszą nikt z nas tam nie był i nie wiemy czego się spodziewać. Gdybyś mogła nam pokazać Arkadię, oprowadzić nas, to moglibyśmy przynajmniej zobaczyć co tam czycha i czy mamy jakiekolwiek szanse. Z tego co pamiętam znasz wejście.
OdpowiedzUsuńPowinniśmy ruszyć też z kopyta sprawę tatuaży, żeby nikt więcej tam nie trafił.
Możesz powiedzieć czego się dowiedziałaś na temat ogara?
@Klisza
OdpowiedzUsuńNo właśnie, nie rozumiem tego za bardzo. Jakie przedmioty można wynosić? Jest to jakieś ich odbicie z materialnego świata? Czy one tam naprawdę istnieją?
I jak chcesz ludzi z tamtąd wyprowadzać? Istnieje ktoś "stamtąd", kto nie jest.. hmm.. statystą? Jak by się zachowywali po przeniesieniu do naszego świata? Czy to możliwe w ogóle?
No i kto ma pretensje do twojej rodziny o wynoszenie przedmiotów/ludzi ze "snu"?
I słyszałem, że SSmani się tam pojawili, bo obiecano zniszczyć Warszawę. Nie rozumiem jednak, czemu to takie ważne w Koszmarze. O co właściwie toczy się ta wojna? Koszmar by został przejęty przez Nazistów, jak to się odnosi do nas, do śpiących?
@Goniec
Wrażenie "konfliktu na uboczu" wychodzi raczej z tego, że wydaje mi się, że ciężko byłoby nam tam trafić przez przypadek. Dokładnie musisz wiedzieć czego chcesz i gdzie chcesz trafić. Plus musisz umieć się na tym skoncentrować i w jakiś sposób się poświęcić.
Nie wiem jak Koszmar oddziałuje na nas i świat, w którym normalnie się poruszamy.
Nie wiem czy zniszczenie Warszawy we śnie jest kwestią konsekwencji Hitlerowców, czy tego, że poważnie uderzy to w Warszawę samą sobie. Zwłaszcza przy tak niedużym zainteresowaniu ze strony warszawskich Magów.
Ciężko mi przyjąć wiadomość, że spory akademickie mogą zaważyć o ewentualnie tak potężnych konsekwencjach.
Jeżeli chodzi o sam paradoks - Jak rozumiem, byliśmy we śnie. To nie działo się do końca na prawdę. Wiem, bo tam zginąłem. A mimo wszystko żyję. Świat widać jest tam taki, jakim go kreujemy. I bez problemu można zaakceptować magię. W końcu, to sen tylko.
@JJ
Fakt, jeżeli mamy formować jakąś Kabałę musimy chyba zacząć się w czymś specjalizować. Ilość możliwości trochę mnie póki co przytłacza. Nawet ciężko mi będzie określić dziedzinę "ezoteryki", której podjąć się każdy z nas musi.
Goniec też wspominał coś o pomaganiu ludziom ale termin ten jest strasznie szeroki i nijak niczego nie precyzuje. Musimy przemyśleć, czy jesteśmy w ogóle znaleźć jakiś wspólny cel.
@Znów Goniec
Jeżeli chodzi o ratowanie ludzi, ze snu czy Arkadii, to jest to przede wszystkim, leczenie objawów. Bo uderza w nich nie pobyt tam, a samo przeżycie. Możemy próbować otworzyć obóz uchodźców ale nie zapobiegnie to niczyjej krzywdzie.
@Neo
OdpowiedzUsuńNie wiem do końca jak wygląda materializacja tych rzeczy czy ludzi, myślę, że Siddal może wiedzieć, albo ktoś z magów. Wuj nam tego nie powie już.
Czy hitlerowski mag był statystą. Ma on pewnie ograniczony świat do Warszawy ale to i tak mu wystarczy.
Widziałeś co się stało z Wujem. Dlaczego się rozpłynął. Kiedy się rozpłyną, a kiedy przestał istnieć, umarł. To jest ważne pytanie. Na które Siddal musi poszukać odpowiedzi to jej rodzina może mieć tą świadomość.
W śnie jest tło jak to zostało nazwane i bohaterowie, kojarzy mi się już ta rozmowa. Tło w jakim walczysz jest nie ważne, ważne czy że jesteś bohaterem i to co robisz czy strzelasz czy rozbijasz wazon bo to jest element ważny, który jest celem śnienia. To jest ważne i ty - bohater.
Obejrzyj Bohater Ostatniej Akcji z Arnoldem.
Zniszczenie ważnego elementu w tamtym świecie jakoś wpływa na nasz świat i również wyciągnięcie go daje jakieś możliwości. Może uleczenia może tego wszystkiego.
Nie wiem co tam można znaleźć.
Umarłeś kiedyś w śnie jak byłeś jeszcze normalny? NIE DA SIĘ.
To na pewno ma jakieś konsekwencje, że tam umarłeś.
Według Meri Siddal udała się po duszę Insomni. Ale jedną duszę Insomni dostał już w Arkadii.
Zobaczymy.
Bury miał wielkie ale z kilku powodów.
I. pakt nie wiedział z kim. Ja do końca nie jestem pewien czy był to pakt z elfem. Ale na razie zakładam, że tak. Nie wiem czy pakt istniej dalej i czy ma jakieś reperkusje. Dowiem się po rozmowie z Anką. Bo wyczyszczono ten element pamięci mojej rodziny. MiB kurwa.
II. O coś co stracił na rzecz mojej rodziny. Nie chciał powiedzieć co to było. Może to odzyskam, jak będę miał tylko chwilę.
III. Według niego moja rodzina handlowała, kradzionymi antykami.
Według niego antyki pochodziły z dwóch źródeł.
1.Te antyki były kradzione przez właścicieli i sprzedawane przez nich przy pomocy naszej firmy. Czyli sprzedawane zanim ukradzione. Co jest pod względem prawnym nie bardzo przez mnie zrozumiałe.
2.Przedmioty ukradzione ze snów.
Tu Ważne. Bury zniszczył osobiście i zrobił to z nie lada wysiłkiem jakiś przedmiot, nie wiem jaki.
Bardzo mu się nie podobało to że ktoś wyciągnął ze snu ten przedmiot. Ten przedmiot został następnie sprzedany przez nasz salon.
@Ratowanie ludzi z Arkadii, najbardziej debilny z pomysłów jaki słyszałem.
A teraz wyjaśnię dlaczego. W większości 99,9% to nie są już ludzie nie wiem czym się to charakteryzuje po tej stronie. Ale oni nie mają już swojej duszy i umysłu. Są zmienieni.
Cathrina mówiła, że w Warszawie jest ich kilka, kilkanaście osób, ona wiedziała, że są obok ja nie widziałem nic szczególnego, patrz ogar.
Arkadia jest daleko, i droga do niej jest przez ciernie. Ciernie te są moi drodzy otchłanią. Można przejść, Meri mówi że zna wejście, przy BUWie. Pewnie jest wiele takich przejść, portali. Z których mogą korzystać pewnie elfy i zmienieni ludzie. Może my też. Ale jak już powiedziałem. Portal nie jest do arkadii, a do otchłani którą jak przejdziemy to może dotrzemy do arkadii.
A wydaje mi się, że ogar bywa u mnie w domu.
JJ będziesz mógł, poniuchać. JJ wysłałem Ci też tytuły które są w Wrocku, jak dasz radę fotokopie albo coś to dzięki wielkie. Jak nie to podjechać będę musiał sam tam.
Dwa wyjaśnienia.
OdpowiedzUsuńBury miał mi pokazać w katalogu, przedmioty które były kradzione, ze snów i w ten drugi sposób. Ale nie zrobił tego jeszcze.
Cathrina nie mówiła w sposób normalny no my się komunikujemy ale nie verbalnie z jej strony.
@Klisza
OdpowiedzUsuńHej, troche mgliście piszesz co za wały robiła twoja rodizna, ale mogę wywnioskować że :
Jeśli przedmioty były "kradzione" przez "właścicieli", a potem sprzedawane przez twoją rodzinę, to możliwym scenariuszem jest że pomagaliście w wyłudzaniu ubezpieczenia.
Generalnie jeśli "właściciel" zglaszał kradzież dla uzyskania pieniędzy od wtedy PZU, to podlegał pod art. 298KK §1, czyli od 3mcy do 5ciu lat. To twojej rodziny nie dotyczy, jednak jeśli pomagali zbyć, nabywali dany antyk, lub pomagali go ukryć, to zakładając że miał on wartośc powyżej 250 zł, podpada to pod Art. 291. §1, czyli klasyczne paserstwo umyślne. Też tyle samo "kratek" kary co przy wyłudzeniu. Dodatkowo wchodzi w rachubę jeszcze Art.299 §1 który za wywożenie między innymi mienia ruchomego pochodzącego z czynu zabronionego (kradzieży, wyłudzenia, ect) za granicę, albo utrudnia okreslenie pochodzenia, lub ukrywa takie mienie, przewiduje od 6mcy do 8miu lat.. Antyki należy liczyć raczej w latach.
Drugą opcją jest że pomagaliście prać kradzione antyki. "Właściel" zlecał najpierw kradzież, a przemiot twoja rodzina legalizowała, podkładając na przykład fauszywe papiery pochodzenia i zakupu, a po tym sprzedawała. Paragrafy te same.
Pytanie jeszcze jakie dokładnie to były antyki (w sensie czy nei narodowe dobra kultury lub inne stożki) i kiedy to było, tak w kwestii przedawnienia. Ale to akademickie rozważania raczej.
A propo książek, poprosze znajomego. Pewnie da radę :).
JJ.
@Neo, Goniec
OdpowiedzUsuńChyba należało by na względnym luzie przysiąść całą bandą przy piwie i obgadać to wszystko. Mamy spro rzeczy do obrobienia, zarówno personalnych jak i ogólnych, a zapieprz jest taki ostatnio, że... I trzeba wyciągąć i Ping, i Insomnie.
Chwila, ja wcale nie chcę iść do Arkadii, pisałam tylko, że osoby są w Arkadii zmieniane, nie pisałam o ich ratowaniu. Chodziło mi o osoby, tekie jak Insomoa, które zostały "wyrwane" To nie ja sugerowałam, że Alex poszła po Insomię. Myślałam, że po wuja.
OdpowiedzUsuńTak zgadzam się z Klisza, że to raczej bardzo zły pomysł tam wracać. Już ci mogę odpowiedzieć na twoje pytanie Goniec:
Jesteśmy AMATORAMI, nic jeszcze nie umiemy a ty już chcesz się na podbój Arkadii udawać? Zwariowałeś? Jakie mamy szanse ich pokonać? ZEROWE. Chyba trochę się zachłysnąłeś nowymi mocami. jesteśmy do pokoannia nawet przez naszych magów a co dopiero przez Fae.
@JJ to nie o to chodzi.
OdpowiedzUsuńTe rzeczy były sprzedawane przez właścicieli. Każdą rzecz którą się sprzedaje na aukcji wycenia się sprawdza robi ekspertyzy itp. Wsadza do katalogu i opisuje. Katalog jest dostępny i wydrukowany. Sprzedawany dostaje certyfikat zakupu itp.
I one były ukradzione po tym jak były sprzedane. Ale były ukradzione tym ludziom którzy je sprzedali.
Wiem jak to brzmi ale tak to przedstawił Bury.
Jak możesz podjechać do mnie i po niuchać czy na pewno ogar był. Jak będziesz jechał daj znać wysłałem też info do Szulera. Czekam na odpowiedz od niego czy mam wpadać w panikę i wynosić się :)
@Meri
OdpowiedzUsuńA kiedy ja twierdziłem coś takiego?
@Klisza
OdpowiedzUsuńOk, spoko, bardziej to teraz kminię. Nadal pachnie mi to wyłudzeniem i praniem, ale pewnie tam było jeszcze jakieś nadnaturalne dno.
A co do niuchania.. Na saskiej przekroczyłem trochę swoje kompetencje, ale probuje to wlasnie obejsc by bylo w ramach mozliwosci. Powinno dac rade. Pogadamy na zajeciach.:)
Sprostowanie:
OdpowiedzUsuń1. Nie poszłam do koszmaru po Insomnie, ani żeby komukolwiek pomóc. Chciałam porozmawiać z wujem, ostatni raz.
2. Wuj nie żyje. Grób znajduje się na Powązkach Wojskowych. Jego dusza przestałą istnieć, nigdzie go już nie ma, rozpłynął się.
3. Można zostać zabitym w koszmarze. Można z niego nie uciec, Niemcy mają specjalne kajdany, w nich nie można się obudzić. Chyba kradną dusze, emocje, energię, wszystko, nie wiem.
4. Nie wiem, jakie są konsekwencje śmierci w koszmarze, na pewno jakieś są, dowiedzcie się proszę od Szulera, ja nie mam chwilowo czasu.
5. Można zabrać stamtąd przedmioty, warunek, trzeba obudzić się w miejscu, w którym się zasnęło (tak mi się zdaje), w moim wypadku był to pokój wuja Ebenezera.
6. Wuj zabrał z Szucha książkę adresową. Przyniosłam ją do tej rzeczywistości. Planuję wskanować i opublikować w necie, na razie nie mam czasu, żeby iść do Ping, byłam w czwartek, podlałam kwiaty.
Tam naprawdę jest niebezpiecznie. Nie powinniśmy się tam zapuszczać, na razie. Bardzo was przepraszam.
P.S. Pomóżcie Zosi przestawić szafę, gdybyście kiedyś wpadli, a mnie nie było, zagipsowałam ścianę, a nie mam siły jej przysunąć, szafy, nie ściany, a ona ma niespokojny sen przez to, Zosia, nie szafa.
Jaką ścianę zagipsowałaś?
OdpowiedzUsuń@Goniec
OdpowiedzUsuńNo, po waszej ostatniej wizycie gipsowałam.
Zostawiliście straszny burdel.
Nie pamiętasz, co się działo?
Szuler dużo pomógł, no i Zosia potem miała cały dzień sprzątania.
To był zły pomysł :(.
Alex, czy ty się dobrze czujesz?
OdpowiedzUsuńNajpirew obudziłam się ja, potem chłopaki wszystko było w normie, wpadł Szuler, powiedział, że dobrze, że wiedział, że Ciapek to mój pies, bo by go zabił, poszliśmy spać rano wstaliśmy i poszliśmy do siebie, jakie gipsowanie? przecież jakby były takie zniszczenia jak wychodziliśmy wiedzielibyśmy o tym a nie jak idioci pytali o co chodzi. Nie wiem kto ci zrobił te zniszcenia w domu, może jak spałaś to ktoś? w każdym razie ja nic o tym nie wiem i myślę że reszta tez (jak się mylę niech mnie ktoś poprawi)
Ty jeszcze spałaś, może ktoś po nas wpadł i ci demolke w domu zrobił
OdpowiedzUsuńW normie?
OdpowiedzUsuńŚlady krwi na dywanie, poprzewracane meble, nigdy nie były normą w moim domu.
Ale widać każdy patrzy na to inaczej.
Zresztą do nikogo nie mam pretensji.
Dziękuje, że chcieliście mi pomóc.
Ja nie pamiętam żadnych poprzewracanych mebli ani krwi u nikogo. Ciapek pogonił JJ ale go nie pogryzł. I nie, u mnie w domu ślady krwi i poprzewracane meble nie są normą. Tu Alex nie chodzi o pretensje tylko o to co się stało. Napewno byśmy sobie ot tak nie poszli jakby tak wyglądało twoje mieszkanie. Przynajmniej nie ja. Tak weszliśmy za Tobą w Sen, ale po tym jak widzieliśmy jak się Twój Wujek zniknął (przepraszam jeżeli to niedelikatne) a ty nadal śpisz... myślisz żebyśmy tak to zostawili, burdel i krew. Nawet bez tych zdarzeń, byśmy tego nie zrobili. Chyba że cholera wie, Szuler nas zaczarował? Kazał nam się kłaść spać u Ciebie....
OdpowiedzUsuńHej reszta!
Czy ktoś pamięta, żebyśmy demolowali mieszkanie? Może to ja mam po prostu jakiś zanik pamięci? Ciapek kogoś pogryzł potem? Jeżeli tak to przepraszam.
Ja się Alex dopytuje i pewnie Goniec tez, bo nic takiego nie pamiętamy, a ja sobie nie życzę demolować czyjegoś mieszkania i po chamsku wyjść i tego nie pamiętać!! Ja nie jestem taka i myślę że reszta też! (W razie wątpliwości wkurw jeżeli to my nie jest na ciebie Alex)
Krew była moja pewnie. Ciapek dziabnął mnie dość solidnie, moja wina w sumie. Muszę pamiętać by zwierzakom nie patrzeć w ślepia, wyłazi brak obycia:/. Mogłaś nie zauważyć na mnie krwi Emi, bo się w pomieszczeniu obok szybko zaklajstrowałem.
OdpowiedzUsuńAlex, cholera wie jak to było z meblami, nie kojarzę, może coś się wywaliło przy akcji z Ciapkiem. Po tym jak wyszliśmy ze snu popadaliśmy jak muchy, a później wygonił nas Szuler. Próbowałem przesunąć ten mebelek w czwartek, sam z Zośką średnio daję radę, ale weźmie się chłopaków i załatwimy. A za burdel - przepraszam.
Swoją szosą, dobrze że można cię złapać już :) Daj cynk kiedy masz chwilę, chcę pogadać :)