piątek, 18 lutego 2011

Imago

Hej!

Mam parę przemyśleń którymi się chce z wami podzielić. Może coś z tego wyciągniecie, albo przynajmniej mnie z błędu wyprowadzicie, ale chyba warto to przemaglować. Większość z tego pewnie już była na wykładach, Goniec powie że walę truizmami ;), ale równie ważnym dnem tego tematu może być zakrzewie do dyskusji i wymiany poglądów. I chyba o to mi bardziej nawet chodzi:).

O czym mam zamiar truć? O zaklęciach. A dokładniej chcę dać może zaczątek dyskusji odnośnie tego jak być może są konstrułowane, czego nam nie mówią, i być może dlaczego.

Najpierw jednak zapowiedziany truizm ;). Każdy z nas splata zaklęcia w inny sposób, konstrułuje inne Imago. Analizowaliście jak to robicie i czy są u was powtarzalne schematy? Co się powtarza i dlaczego? W moim przypadku bez względu na Arcanum motywem przewodnim jest woda. Widzę przepływ siły zyciowej i zaklęć jakbym patrzył na krążącą w ciele krew, aury w umyśle to fale wokół danej osoby, myśli zresztą też „przepływają” w mojej wyobraźni jeśli chcę je komuś przesłać. Generalnie odnosię się to poniekąd bardzo mocno do mojego sposobu myślenia, jeśli chodzi o „niezwykłe” klimaty, i to takiego który jeszcze miałem przed przebudzeniem. Więcej wwalę na końcu.


Nie zastanowiło was dlaczego ani razu nie powiedziano nam precyzyjnie jakimi metodami osiągnąć jakiś efekt? Co dokładnie pomyśleć, zrobić? Podać precyzyjnie cegłę? ;) . Praktycznie za każdym razem sugerowano nam tylko możliwości które powinny być nam dostępne, sugerowano co mamy zrobić, ale nie jak. Jak dla mnie spowodowane jest to że każdy z nas będzie zawsze dochodził do efektu przez potrójne pryzmaty – ogólny wzorzec nadkrainy w której się przebudził (to jak nas to porypało po psychice przy przebudzeniach wałkowaliśmy w innym wątku), arcana którymi operuje (pokazujące mu świat w rozszezonej perspektywie, ale każde w innej) oraz własny prywatny sposób postrzegania świata.

Może dlatego też kadra profesorska, przynajmniej część (Dziekan i Boruta na przykład) jest tak pojechana. Arcana są rozszeżeniem świadomości na prawdy wszechświata, ale nadal używa się ich przez ostry pryzmat siebie, jak powyżej. Więc czy na dłuższą mętę nie wywołuje to efektu że tak jak myślimy, to tak własnie wszystko się kręci, mur beton i amen?

Mówiono że zaklęcia każdego zostawiają niepowtarzalne ślady. Podobnie z aurą, chłopaki z Wolnej Rady wyraźnie zaznaczyli że jest wyjątakowa. Może pokuszę się o swierdzenie, że siedzi w niej i w naszych zaklęciach na tyle dużo naszej woli i sposobu myślenia, że dało by się z nich wyczytać właśnie częściowo jak kminimy. Spell'z'r'us;).

Może z powyższych powodów nie da się nas uczyć gotowymi schematami i musimy tak naprawdę jeszcze raz wynajdywać koło, tylko że na swój sposób? Robić to co robiono
od stuleci albo tysiącleci? To jak coś w stylu „tu masz problem, znajdz przyczyny i rozwiązanie” jak w ekonomicznych kierunkach, tyle że każdy z nas musi wypracować sobie własny styl.W sumie z całego shitu którym nas karmili od ogólniaka w dół, jedyne co by do tego pasowało to interpretacja wierszy na polskim, i nieśmiertelne „co autor miał na myśli”.

Zastanawiam się czy z powodu swojego sposobu kmienia, niektóre zaklęcia są dla was łatwiejsze albo trudniejsze? Z tego co nam mówil, roty formowane przez kogoś kto ma do nas podobny sposób postrzegania swiata ( dzielony w jakiejś części choćby przez schemat zakonu ) będą działały lepiej. Obserwujecie to już w tych ramach którymi się posługujemy? Ja na przykład mam opory z sprawami które zostawiają trwałe ślady w pamięci.

Dodatkowo nie mówią nam wszystkiego, także o naszych możliwościach. Mówiła to dobitnie znacznie wcześniej Alex, i ma rację, przytaczam to tu dla ciągłości wywodu. Jestem w stanie zrozumieć że sporo jest dla naszego bezpieczeństwa, ale nadal masa efektów jest nieujęta. Cenzurka jak w ChRL'u z netem, nie ma co ;). Może te efekciory są później podawane na srebrnej tacy, ale jeśli dochodzi do nich taki leser jak ja, który w dodatku jest magiem od póltora miecha, to... Generalnie warto by wymieniac niektóre efekty do jakich doszliśmy, tak jak kadra, mówiąc Co udało nam się osiągnąć.

Podsumuwując, dobrze by było pogadać o tym jak sobie każdy z osobna wyobraża magię,
efekty możemy osiągnąć te same jeśli mamy dane arcanum co ktokolwiek inny, inaczej nie potrzebne były by rozpiski, i schematy nauczania czy tranycje ciągnącę się dlużej niż wykład z historii Atlantydy :P. Ale Ważne jest to byśmy sami mocno się zastanowili nad tym jak każdy z nas to robi, myślę że może to prowadzić do głebszego zrozumienia magii która każdy z nas się posługuje, i w efekcie.. Siebie.

Na start wwalę podstawę która zauważam właśnie w swoim czarowaniu :

Wszystko w moim imago płynie, przelewa się, faluje. Każde zaklęcie ma jakiś tego
element, czy to w jego zachwaniu, czy kształtowaniu. Woda jest dla mnie tym mistycznym elementem, którego sobie nawet nie uświadamiałem, a który był zawsze w mojej psychice. Jeśli gdzieś byłem przesądny, to na morzu. Jeśli jakieś fragmenty z moich wspomnień mógłbym uznać za „magiczne”, w tym popularnym i normalnym znaczniu, związane są w większości z chwilami na żaglach. Tam można odczuć to że jesteś ty i niesamowity pierwotny żywioł wokoło. Zluzować na absolutnego maksa. W sumie niby znany, ale nieokiełznany i tak naprawdę nie do pojęcia umysłem przy swoim ogromie, nieprzewidywalności, bogactwie i potencjale. To jak gwiazdy , tyle że pod pokładem, mogące cię pochłonąć, ale dające ci odczucie jakiegoś głębszego, metafizycznego sensu życia kiedy na nie patrzysz.... Krew buzuje, wali adrenalina, albo jest refleksyjny spokuj, i relaks. W sumie naturalny, bezprochowy trip. Innymi słowy, to powyższe plus fakt że a propo żagli mam naprawdę konkretnego pozytywnego zajoba, rzutuje na moja magię, bo jeśli wpływa na całe moje życie, to czemu i nie na nią?

JJ.

4 komentarze:

  1. Dobra, to teraz spróbuję ja.

    Rzeczywistością rządzą określone prawa. Część, jak prawa fizyki, są znane śpiącym. Ale są tam też inne prawa, prawa bardziej kardynalne, które mówią nie tylko jak rzeczywistość działa ale jak można ją zmienić. Moje imago polegają na tym, by dostrzec te prawa i wykorzystać je. Analizuję rzeczywistość z racjonalnej, naukowej perspektywy, odnajduję zasady rzeczywistości które mnie interesują i zmieniam je, przepisuję. Gdy wiem jaka jest natura fotonu albo jak rozchodzi się promieniowanie elektromagnetyczne, mogę znaleźć mechanizm odpowiedzialny za to, by "światło" ukształtowało się w określony sposób.

    Dlatego też ostatnimi czasy ostrzej przysiadłem do książek technicznych, z zakresu fizyki itd. bo wiem, że potrzebuję zawartej w nich wiedzy by zrozumieć, CO chcę zrobić i JAK to zrobić.

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej! Chłopaki a jak to "imago sprawdzić? JJ w jaki sposób odkryłeś, że to woda? Dla mnie to jest trudne, często jest to po prostu silne przekonanie, że będzie tak a nie inaczej. Jak mi nie idzie czuję, że jest coś strasznie nie tak, że coś mnie wciąga zaczyna żyć własnym życiem i tylko tyle.
    Na co zwracać uwagę?

    OdpowiedzUsuń
  3. Hm. Chyba na to o czym i jak myślisz kiedy kształtujesz zaklęcie.

    Dla mnie skojarzenie z wodą nasunęło się przez obserwację zaklęć, których energia dla mnie "płynie". Zachowuje się jak ciecz. Plus tak jak pisałem powyżej, przez podobieństwo do emocji które miałem czasami na żaglach.

    Obstawiam że tak jak ścieżka rzutuje na nasze sposoby myślenia, tak też na kształtowanie Imago.

    Więc może gra u ciebie pierwsze skrzypce intuicja? Tyle że podrasowana przez przebudzenie. Może to kwestia tego że jeśli operujesz losem, to jesteś przekonana że coś co chcesz może się zdarzyć, i wtedy właśnie się dzieje?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak Ci nie idzie, prawdopodobnie wywołujesz paradoks. Gdy splatam zaklęcie, i czuje, że zaczyna wypełniać je obca energia, która pokieruje zaklęceim dowolnie, wiem, że muszę wypchnąć tą energię z zaklęcia, wypełniam je maną. Zaklęcie najczęściej nie wychodzi, ale nie ma paradoksu.

    Nie potrafię z sensem opisać imago.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.