Dobra, wiem że nie odkrywam Ameryki, wałkowaliśmy to wcześniej, gadalismy o tym w większym gronie i podgrupach, konkrety też były, ale włazimy powoli w inne bagno, i chciałbym przedstawić wam trochę propozycji. A miałem ostatnio sporo czasu na kminienie nad nimi. Urlop zdrowotny pomaga. ;)
Wrzucę teraz część ogólną i dotyczącą Sanctum. Sytuacjami bezpośredniego obijania sobie kości zajmę się w kolejnym tekście.
Więc najpierw do truizmów.
Wchodzimy teraz w nową fazę naszego egzystowania w porąbanym środowisku magów.
Po pierwsze, kończy nam się okres ochronny, dosłownie. Pewnie większość z was jest tego świadoma, ale niedługo po Strzały będziemy mogli dzwonić tylko w poważnej sytuacji zagrożenia życia albo ataku na nasze Sanctum. Nie gwarantuje to przy okazji jakieś strasznie sprawnej interwencji, bo opinie u nich jako grupa mamy.. Zjebaną. Głównie u Pułkownika. W ich oczach jesteśmy nieodpowiedzialni, prowokujemy kłopoty, i za często wyciągaliśmy łapę po pomoc jak nie była naprawdę potrzebna. Brzmi znajomo? Ale spoko, chyba wiem jak w późniejszym terminie poprawić relacje, prócz naszej zmiany zachowania.. ;P
Jednocześnie zaczynamy ściągać na siebie coraz większą uwagę. Wyrobiliśmy

sobie naszymi działaniami opinię w środowisku, niekoniecznie pochlebną. Wpieprzamy się w kłopoty, łazimy po mieście, uczymy się sporo i zbieramy tonę informacji o otoczeniu. Czasami wpieprzając się w miejsca gdzie nikt rozsądny by nie właził. Niektórzy już zaczynają nas podglądać, na co mam dowody. Oka, jak na razie nikt nie chce naszej szkody, i pewnie tak zostanie, ale trzeba pamiętać że w tym świadku wiedza to konkretny zasób, i prywatność staje się koniecznością.
Po trzecie, poza szkoleniami, nie mieliśmy przeciwko sobie Maga. A możemy mieć już jakie takie pojęcie co ktoś bardziej doświadczony może zrobić. Pewnie nie każdy da radę walnąć bezpośredniego impetu wilkołaka (choć bardziej zaawansowani w życiu muchach-os niż ja myślę ze dali by radę) ale spektrum bardziej finezyjnych akcji jest szerokie. Patrze optymistycznie że nie nadepniemy nikomu ostro na stopę, ale są jeszcze szaleni albo prorocy tronu. Na to też musimy być gotowi.
Sporo z tego sprowadza się do Sanctum. Miałem swoje opory, ale tu chodzi o skórę nas wszystkich. Głupotą było upieranie się przy tamtym, zamiast zaraz zabrać się do roboty. Dałem egoistycznie dupy, za co przepraszam, głównie Alex. Pierwszym krokiem, który musimy teraz zrobić, by bezpiecznej egzystować, jest zabezpieczenie Sanctum. Jak najszybciej.
Najważniejszą sprawą są zaklęcia strażnicze, czyli coś na kształt tarcz które
rzucamy, ale chroniące obszar, a nie osobę przed efektami konkretnych Arkan albo działaniom bardziej zwyczajnym, ale będącymi w ich spektrum. A, z tego co pamiętam, nasz przyjaciel Niemiec nie założył nam ich w końcu. Możemy już czarować rytualnie, większą grupą, znamy runy, dlatego proponuję byśmy ustawili się na parę dni, robiąc wcześniej research na temat potrzebnych ofiar do danych zaklęć.
Alternatywą jest wynajęcie do tego ludzi, tym razem powinno pójść o wiele lepiej niż poprzednio, bo więcej osób znamy i ogólnie lepiej się orientujemy. Zawsze też możemy poprosić o pomoc znajomych – na przykład Katie, Lokiego, czy innych magów. Każdy z nas ma już kontakty.
Co jest nam potrzebne?
Zabezpieczenie przed Przestrzenią : Nie chodzi tu tylko o podglądanie, ale też o możliwość rzucania zaklęć z zewnątrz. Czy wparowanie do środka. Alex znała by pewnie cały wachlarz możliwości. Dodatkowo można będzie zabezpieczyć przed wejściem czegoś albo kogoś. Jedno z najważniejszych zabezpieczeń, dzięki niemu można spać spokojniej. Dosłownie.
Zabezpieczenie przed Losem : ciężej będzie nas wyśledzić albo na nas wpływać kiedy będziemy w Sanctum. Dodatkowo zabezpieczymy sobie próby magicznej ingerencji w budynek, gdyby okazało się że ktoś chce zmienić los samej struktury. Na przykład próbując nas w jakiś sposób „eksmitować”. Meri i Klisza mogą ten temat pociągnąć, są w te klocki naprawdę sprawni.
Pogrubienie zasłony : Zminimalizuje możliwość podglądania nas przez duchy, ale też subtelniejszego ich wpływu na nas i otoczenie, albo bezpośredniej przemocy. Nie tylko Magowie mogą dogadywać się z duchami, inni też. Plus mają one często i własne agendy. Do obczajenia przez Neo, jest lepszy w te klocki niż ja. Musimy to zrobić, by nagle coś się nam nie zmaterializowało, albo podglądało z drugiej strony.Ochrona Sił : myślę ze w kwestii Gońca dało by radę opracować czar blokujący podsłuchy, utrudniający podglądanie obiektywami, prześwietlanie ścian i resztę cholerstw które może wyciągnąć współczesna technika. Kable mamy w ścianach, a żyć jak w średniowieczu nikt by nie chciał. Nie wszyscy używają wyłącznie wahadełek i reszty occult stuffu.
Opcjonalnie, magią, możemy pokusić się o poniższe. Nie jest to aż tak istotne, ale może czasami pomóc i gorąco bym doradzał.
Zastosowanie Materii : Nie mamy w niej za wielkiej wprawy, ale naprawdę warto by przejść się po budynku, sprawdzić czy nie ma słabych miejsc w konstrukcji, albo skrytek. Szczególnie po wampirze. Alex albo Goniec? Dodatkowo można by złapać kogoś by wzmocnił później kluczowe punkty (drzwi, framugi, okna).
Zabezpieczenie przed Czasem : A dokładniej przed zaglądaniem w przeszłość i przyszłość. Utrudniło by to na przykład ogarnięcie innych zabezpieczeń, ale o tym za chwilę.
Zabezpieczenie przed Pierwszą : Tu akurat musiał bym pogadać z Gońcem. Ale z tego co gadałem, też jest to często stosowana zasłona.
Nie możemy zapomnieć o sprawach bardziej normalnych. Mocne , konkretne drzwi, osadzone by wyrwać je się dało tylko ze ścianą. Okna antywłamaniowe. Dokładne przeglądnięcie ścian, poszukanie słabych miejsc. Założenie systemu antywłamaniowego, takiego który bylibyśmy w stanie ogarnąć i użytkować. Na czort nam kamery, skoro nikt nie będzie przy nich ślęczał, ale dobry alarm podpięty pod komórki może być ok. Można też u nas kupić zabezpieczenia przed podsłuchami, branża zakorzeniła się za poprzedniej ekipy rządzącej w naszym kraju :P. Goniec, zasuwasz kryminalistykę, podpowiesz coś?Warto tu pamiętać że zagrożenie nie będzie tylko bezpośrednio nadnaturalne. Paru śpiących z gnatami też jest z nas w stanie zrobić durszlak. A z tego co wiem, taką bandkę są na nas w stanie nasłać wampiry, leży to też w możliwościach kogoś obrytego w umyśle. Ale może to być też ktoś zupełnie zwyczajny kto chce nam zrobić kuku lub przeszukanie. Większość z takich gości zwykłe, mocne systemy zatrzymają.
Warto pomyśleć zawczasu o systemie ewakuacyjnym. Co prawda wianie z Sanctum będzie skrajnością, bo oznacza to że padną wszystkie nasze linie obrony, ale musimy mieć taką alternatywę.
Po co robić taka fortecę? Bo kiedyś musimy spać. Odpoczywać. Czarować coś poważniejszego, a jak widać zabiera to czas. Najłatwiej każdego z nas zdjąć kiedy spokojnie kimamy. Każdy z nas ma swoje życie, plany i resztę, ale jeśli nie ma mocno zabezpieczonego domu, to lepiej żyć i kimać w Sanctum. Tak zresztą ja planuję. Jeśli jest to prawie nie do zrobienia, jak w przypadku choćby Meri, to trzeba pomyśleć o podstawowym zabezpieczeniu, w podobny sposób jak powyżej, domu.
Będę bardzo wdzięczny za ruszenie tego tematu z kopa. Dorzucenie uwag, albo przypomnienie tego, co mówiliście wcześniej, lub wylądowało na forum. To co wrzuciłem powyżej to podstawowy front robót, ale może być ich więcej. Plus, na różnych rzeczach czy arkanach znacie się lepiej.
Będę teraz spędzał przy powyższym sporo czasu, jak i przy szukaniu kolejnych rozwiązań. W Sanctum zamieszkam niedługo. I planuję na stałe.
Ale trzeba to wszystko ogarnąć dość szybko.
Jutro wrzucę drugi tekst.
Pozdro,
JJ
Ja jakoś się nie czuję "sprawna w te klocki" może wytłumaczysz o co konkretnie chodzi? poza tym mam pytanie jakie zadanie dla siebie wyznaczyłeś? :-) a i przepraszam w wątku o zaliczeniach nie zapytałam o ciebie tylko o samego Gońca a nie pamietam, zebyś też się chwalił jakimiś zaliczeniami. Sorki
OdpowiedzUsuńMasz Meri dobre ogarnięcie Arkanum Losu. Rozumiesz je, w przeciwieństwie do mnie. Plus , pewnie wiesz kogo by zapytać, nie znam nikogo poza Szulerem kto by wiedział więcej w tej kwestii.
OdpowiedzUsuńJak na razie obgarniam i dowiaduję się o możliwych zabezpieczeniach, uczę się w tym zakresie od Strzał, mogę postarać się namierzyć odpowiednich specjalistów, ale stąd właśnie pytania do was - myślę że możecie kogoś już znać kto by nam z tym wszystkim pomógł. No i pewnie niedługo się przeprowadzę na stałe, by ciągle ktoś był w Sanctum.
Co do zaliczeń, odpisałem w tamtym wątku. Generalnie mogę polecić Wimunda.
Można popytać na Adepcie, można poszukać kogoś w Warszawie.
OdpowiedzUsuńChociaż nie wiem czemu chcesz robić niezdobywalną twierdzę.
Mamy wrogów, którzy będą chcieli nas zamordować i nikt mi o tym nie powiedział??
Wstawmy tam solidne zamki, zatrudnijmy kogoś by postawił barierę opartą na przestrzeni i duchu by nas nikt nas nie podglądał/odwiedzał bez zapowiedzi.
Chyba, że rzeczywiście szykujemy się na wojne albo odkryliśmy jakieś sekrety, które mogą zachwiać filarami świata..
Bezpieczeństwo jest ważne,jednak na razie dobre zamki nam wystarczą, póki nie zrobimy podstawowych remontów.
OdpowiedzUsuńMogę w prawdzie z Lokim w ramach ćwiczeń założyć zabezpieczenie przed podglądaniem z przestrzeni, ale póki ja nie mam 3 przestrzeni, a Loki znajomości większej ilości Arkan, niczego więcej nie wykombinujemy.
Mamy naprawę dużo pracy.
Rozmawiałam z Parler, dała mi kilka rad dotyczących remontu:
1. Zabezpieczenie dachu, na początek wystarczy gruba folia.
2. Osuszenie ścian.
3. Wymiana okien.
4. Pociągnięcie instalacji.(Potrzebna zgoda właściciela, mogę z nim pogadać i przygotować dokumenty do urzędu,będzie potrzebny projekt, ale mogę poprosić z Parler, może w zamian za przysługę zgodzi się zrobić koncepcje. Ostatnio ma więcej czasu, mogę z nią pogadać na ten temat, jak nie macie nic przeciw, z właścicielem również.)
@ Klisza masz jakieś stare zdjęcia, jak wyglądały te wnętrza kiedyś, przydały by się.
5. Tynkowanie, malowanie itp. Tak naprawdę zerwanie podłóg, tynków, wymiana drzwi (konserwacja tych znajdujących się w lepszym stanie.)
Potrzeba kupę kasy :(.
Pytałam Lokiego, czy nie zna kogoś kto nie potrzebuje drobnych przysług za kasę. Popyta... choć z tego co wiem, nikt nie zatrudni nas, póki nie będziemy pełnoprawnymi magami. Konsylium źle na to patrzy.
Chyba tyle w tym temacie.
Pzdr
Aleks
@Neo
OdpowiedzUsuńPoniekąd jak się dowiedziałem mamy, i chyba należy dziękować Strażnikom że możemy się z nimi nie spotkać. Chodzi o Proroków Tronu. Ale nie tylko.
Cholera wie w co możemy przez przypadek wdepnąć. A nie zaprzeczysz Neo, że jako grupa mamy do tego skłonność. Wolał bym by większość z tych zabezpieczeń nigdy nie była potrzebna, ale lepiej je zawczasu mieć, niż nie daj Boże obudzić się z ręką w nocniku.
Wiem że na mój osąd mogło wpłynąć przeleżenie 2tyg u konowałów, ale nie wysysam powyższego z palucha. Regularnie konsultuję się z Rtęcią, chodzę na szkolenia Strzał. Mam świadomość że najważniejsze dla naszego bezpieczeństwa jest ROZSĄDNE ZACHOWANIE, z czym nie ukrywam, i ja mam spore problemy. Jestem dobrej myśli bo ściągamy mniej ostatnio syfu na siebie, ale nadal warto mieć jak najlepsze możliwe schronienie. Spoko z żartami, ale cholera wie. Może trafimy na wajchę którą kręci się światem albo miejsce pobytu Elvisa? ;-P
@Alex
Spoko, wielkie dzięki :-). Mam świadomość że nie od razu wszystko ustawimy, to co proponujesz jest ideolo na start. Bez fizycznego wzmocnienia ciężko będzie zrobić cokolwiek. A propo przestrzeni, to pierwsza i najbardziej podstawowa zasłona. Nie wiem czy Klisza nie mógłby wam pomóc? Nie jestem pewien jego ogarnięcia w tym Arcanum.
Z remontem problem jest przede wszystkim z zezwoleniami. Mogę wpaść do właściciela, poprosić go o papiery i zerknąć w zakres robót które możemy przeprowadzić w ramach zgody konserwatora. Chyba argument że będziemy je robili na własny koszt go przekona :P. A w papierkologii calkiem dobrze śmigam.
Co do kasiury.. Będę rozmawiał jakoś po majówce ze Słoneczkiem, przyznam że jej metodyka jest całkiem niezła. Ale trzeba dopytać o niektóre szczegóły. Kręcę jeden interes powoli, zresztą sama pomogłaś mi przy tym jakiś czas temu z projektami, pamiętasz? :-) Może była by z tego kasa która dało by się wpompować z Sanctum. Tak samo można pomyśleć o klinice Meri, czy Gońca. Pytanie jak na to zainteresowani?
@JJ. Rozmawiałam z architektem Parler. Nie ma zakresu robót. Składasz koncepcję projektu do konserwatora ze wszystkimi niezbędnymi dokumentami, jak np. ocena techniczna obiektu, akt własności i projekt. Konserwator wydaje opinię, albo odrzuca projekt (bez podania przyczyn), albo opiniuje co jest do przyjęcia, a co nie. Potrafi wymusić konkretne materiały, np. sprowadzone z Włoch. Parler ma podejrzenia, że ktoś nadnaturalny ma kontakt u konserwatora, gdyż niektóre projekty były torpedowane i nie dało rady wyciągnąć pozwoleń choćby na remont, o adaptacji nie mówiąc. Sami tego nie ugryziemy, jak już pisałam, najrozsądniej było by poprosić Parler, nie stać nas na wynajęcie architekta, a ona być może dała by się namówić. Ostatnio skończyli większy projekt, i na razie ma trochę wolnego czasu.
OdpowiedzUsuńSory JJ, ale o budowlance nie masz pojęcia, więc może lepiej zostawić to profesjonalistom.
Wydaje mi się, że w każdy interes, w tym wypadku kliniki, trzeba włożyć sporo pracy i kasy, a i tak interes zacznie zwracać się po paru latach.
Też planuję wybrać się do Słoneczka, jeżeli jest więcej chętnych, to może pójdziemy grupą?
Aleks
@Alex
OdpowiedzUsuńOk pewnie nie napisałem tego jasno. Zezwolenie na prace remontowo budowlane , razem z warunkami ich przeprowadzenia już jest, u właściciela budynku. Stąd zresztą prowadzone przez niego prace we wnętrzach, czy budowa całego parkingu. Warto by na nie spojrzeć, by wiedzieć co możemy w ramach niego zrobić.
Super że znalazłaś architekta, ja na te papiery mogę zerknąć tylko pod kontem prawnym. Do modyfikowania czy analizy patrząc z perspektywy budowlanej nie miałem najmniejszej ochoty podchodzić, wyszedł by jakiś koszmarek pewnie :-P.
Było by fajnie, gdybyśmy mogli odnieść się do istniejącej koncepcji, ale z jakiś przyczyn prace nie są prowadzone. Nie wiem czy nie ma to związku z tym, co mówiła Parler, o nadnaturalnych kontrolujących rezonans, mających wpływ na działania konserwatora :(.
OdpowiedzUsuńAleks
Mamy cały blok szkiców i dokładnych rysunków jak wyglądało to w 1905 w obrębie styczeń - czerwiec.
OdpowiedzUsuńBędę robił teraz drugi blok z okresu czerwiec - grudzień.
Zdjęcia postaram się jakieś znaleźć jeśli istnieją.
Co do rezonansu wiem, że teraz jest spieprzony przez niemca i może dlatego powinniśmy działać szybko. Ale też może warto obejrzeć ten i opkoliczne rezonansy.
Co do pomocy w rytuałach moja znajomość przestrzeni jest ale jest słaba i nie zawsze potrafię się na niej skupić szczególnie w sytuacjach stresowych. Co do resty czyli czsu i przeznaczenia wiecie mniej więcej co mogę.
jeżeli chodzi o moją klinikę o co chodzi, nie rozumiem czemu zanim zaczeliście o tym rozmawiać na forum nie porozmawialiście ze mną? ładnie to tak? Ja tam leczę zwierzęta, mam pacjentów, jak na razie starcza. Mogę coś w waszych sprawach pomóc, natomiast klinika to jest mój samodzielny start, jak będę potrzebować pomocy w tej sprawie o powiem. Nie chcę tam żadnej magii. Coś niecoś pamiętam JJ w jaki sposób możesz zdobywać manę i po tym jak Alex jest wkurzona w tym którymś tam wcześniej wątku, to na pewno nie przygotowywałeś koszernego żarcia.
OdpowiedzUsuńWięc proszę w klinikę mi się nie próbuj wtrącać, nie dam ci żadnego zwierzątka bezbronnego na ofiarę