poniedziałek, 4 lipca 2011

Konflikt Bianka vs. Klisza

Sądzę, że wszyscy znają podłoże konfliktu rozpoczynające się od pewnego wpisu na forum.

Staram się ze wszystkich sił, być mediatorem w tej sprawie i ułagodzić spór, zanim w pełni się rozwinie i zaogni. Wówczas obawiam się, że nikt nie powstrzyma lawiny.

Proszę wszystkich o bezpośrednie nie wtrącenie się w tą sprawę, nie mówienie i czynienie rzeczy, które mogły by, nawet niepozornie, zaostrzyć tarcia. Zwłaszcza rozmawianie na ten temat z Pam, bądź innymi osobami lubiącymi plotki, wydaje mi się nierozsądne.
Wydaje mi się, że wszystko jest na dobrej drodze, by obie strony wyszły z tego "bez szwanku".

@Klisza. Chciała bym z tobą na ten temat porozmawiać osobicie przy najblizszym spotkaniu. Rozmawiałam już z Bianką i na chwilę obecną, widzę dwa wyjścia z tego impasu.

Aleks.

6 komentarzy:

  1. @ Klisza. Wiem, że z twojej perspktywy, może się to wydawać błachostką, ale uwierz mi na słowo, że nawet jeżeli ty traktujesz to dość prozaicznie, to Bianka podchodzi do tego smiertelnie poważnie.
    Proszę nie bagatelizuj tego, to na prawdę może fatalnie się skończyć.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ok jeśli myślenie i mówienie w tym świecie jest przestępstwem jestem winien. Proszę o stosowną karę.

    Nie zrobiłem nic w tej sprawi i nie zrobię nic jeśli nie będzie eskalacji na jakieś wyższe poziomy, bo przestał mnie interesować konflikt jaki wy mieliście z Bianką przed tym jak spotkałem ją pierwszy raz w życiu. Jak mi powiedzieliście, że już was to nie interesuje to.
    Był to konflikt według mnie na zasadzie dziecinady, tak go określam. Ale jestem studentem i lubię dziecinady dalej. Żałuje trochę, że poświęciłem mu ze godzinę może nawet krócej jak można pokazać smarkuli, że nie zna świata. Bo zrobiła się z tego większa chryja niż jak z znajomym wynieśliśmy wszystkie drzwi z dwóch pieter jego akademika.

    Dupek którego miałem na myśli. Lubi tego typu urody dziewczyny tak rozkochuje je w sobie potem rzuca nie zawsze konsumuje związek. W sumie dobrze, że nie podałem mu jakiegokolwiek na nią namiaru, bo by go chyba pobiła jakby ją rzucił.

    Ja nie bagatelizuje tego uważam tylko to za jakąś paranoję.
    Poważniejsze od tego co się mówi jest to co się myśli, przynajmniej w świecie ludzi. Powinnaś o tym najlepiej wiedzieć i w sumie ona chyba też.
    Słowo ma wiele znaczeń i wiele interpretacji. Dlatego można świat magiczny oszukać na wiele sposobów. Myślisz o czymś konkretnym i robisz coś konkretnego. Nawet jak poddajesz się żywiołowi.
    Co mam zrobić mogę pójść do Zabójcy, bo został o tym poinformowany i mu opowiedzieć o moim grzechu, mogę pójść do Taty Tasiemki bo jest Mastigosem i mogę pójść do Dharmy bo jest Acantusem.

    A przepraszam jeszcze w tej sprawie ale po tym jak pokazywała moje mieszkanie na egzaminie dowiadywałem się jak się robi warda, że jak otwierasz do mnie do domu okno dostajesz brudną szmatą po twarzy, ale po tym jak dostałem informację jak to wygląda pod względem arkan dałem sobie spokój. Bo zbyt wielki koszt intelektualny przynajmniej na razie. Ogólnie podoba mi się taki rodzaj warda i jak będę kiedyś wielkim magiem będę miał ze 150 lat. To będę miał takiego warda dla kaprysu.

    OdpowiedzUsuń
  3. To co tu napiszę jest do zastanowienia się dla wszystkich ale nie do komentowania, tak jak Aleks prosiła
    Wpis powstał wcześniej niż plotka Pam i egzamin.
    To oznacza, że Bianka wiedziała o tym co napisałem przed egzaminem i przed awanturą którą mi zrobiła na 2 zajęciach Boruty.
    Co oznacza, że jakoś się dowiedziała.
    Są na to trzy sposoby albo ktoś jej powiedział, wyczytała w czyimś umyśle lub przeczytała na forum. Żeby dowiedzieć się o forum musiała też coś zrobić ale nie chce mi się pisać co.
    2 ostatnie są jasno określone w Protokole Akademii.
    Mojego przewinienia tam nie ma ale pewnie jest w jakichś komentarzach do Lex

    Jaki miała powód do tego żeby to rozpoczynać nazwijmy to śledztwo. Ok przeczucie.
    Powiedziała mi, że przeczytała całe nasze forum to oznacza że zna też wasze wypowiedzi i narusza wasze bezpieczeństwo i wasze tajemnice.

    Jeśli jest to wam totalnie obojętne puśćmy nasze forum na Adepta albo do sieci normalnej. Będzie mniej problemów dla innych którzy by chcieli poczytać o czym rozmawia Czarna Owca.

    Nie eskaluje tutaj konfliktu tylko pokazuje, że jak ja tylko myślałem i mówiłem. Ona myślała, mówiła i działała.

    OdpowiedzUsuń
  4. @Klisza. W kwestii wyjaśnień, gdyż prawdopodobnie nie było Cię gdy mówiłam o tym reszcie.

    Bianka informacje o tym co napisałeś ma odemnie, nie dlatego żę powiedziałam jej o tym, bo mam za długi język.

    Ma ją, gdyż niedostatecznie przygotowałam się na zajęciach, przez co miała dostęp do mojej wiedzy.

    Nie będę wdawać się w szczegóły, gdyż jak sam wiesz, niewiele więcej mogę na temat zajęć mówić.

    Bardzo przepraszam Cię za zaistaniałą sytuację, był to mój błąd, lecz nie zrobiłam tego świadomie.

    Dlatego tez bardzo zależy mi, by ten konflikt rozwiązać.
    To poszło bardzo daleko Klisza, uwierz.

    Porozmawiamy przy najbliższym spotkaniu.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ok dzięki bardzo za wyjaśnienie skąd ma tę informację. Bo zacząłem znowu popadać w paranoję. Pogadamy tak jak mówisz jak się zobaczymy.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Klisza. Zastanów się nad tym co mówiłam, i możliwości przeprosin Bianki. Wydaje mi się to najrozsądniejsze w tej sytuacji. Na razie czekam na twoją decyzję, nie rozmawiałam z Zabójcą, gdyż na razie nie chcę zdradzać informacji, które ktoś wyjawił mi w sekrecie.

    @Do członków Kabały:
    Tak jak mówiłam Wam, Bianka powiedziała mi wszytko w zaufaniu, nie chciała bym, aby ktokolwiek poza osobami już poinformowwanymi, czyli poza naszą czwórką, dowiedział się o tym, co mi przekazała w kwestii zemsty.

    Chciała bym tą sprawę rozwiązać, bez eskalacji konfliktu, stąd też proszę o dyskrecje. Powiedziałam o tym w większym gronie, mając nadzieję, że "rady" kilku osób pozwolą rozwiązać, bądź przybliżyć rozwiązanie konfliktu.

    Gdyby cokolwiek z naszej rozmowy wyciekło dalej, zniszczy to, być może bezpowrotnie moją znajomość z Bianką, a nie ukrywam, że podobnie jak Klisze, traktuje ją jak przyjaciółkę. Dlatego tak bardzo zależy mi na pokojowym rozwiązaniu.

    Może mniej istotną kwestią, ale także ważną, jest fakt, że zupełnie stracę wiarygodność w oczach innych przebudzonych, jako osoba niegodna zaufania.

    Podejrzewam, że i tak zachowalibyście dyskrecję, niemniej PROSZĘ zwróćcie uwagę by przypadkeim nie powiedzieć czegoś za dużo.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.