Jak już wam mówiłem Anna wylądowała na Sobieskiego w szpitale psychiatrycznym, jest w katatonii.
Moje podejrzenie jest takie, że ktoś skradł jej duszę, bo na to wskazuje wizja Kliszy (pojemnik który widział to chyba dzban duszy).
Zamierzam porozmawiać z Grabarzem, bo on się chyba zna na tego typu przypadkach, jak się dowiem czegoś więcej to napiszę tu na forum.
Sytuacja wydaje mi się, że jest podobna do sytuacji Insomnii, tzn. muszę szybko znaleźć jej duszę i ją zwrócić. Czas działa na moją niekorzyść. Muszę przede wszystkim zlokalizować i odzyskać ten dzban. Bardzo możliwe, że posiada go osoba odpowiedzialna za całe tatuowanie. Nie wiem, czy Fae czy ktoś inny. Pytanie, czy dzban da się wytropić na zasadzie połączenia sympatycznego (Aleks ma włosy Anny i jej pełne nazwisko).
Gdy będę miał duszę będę musiał poprosić kogoś z Akademii o udostępnienie demesne, czy wiecie kto może takowe posiadać? Wiem, że Gibson ma, ale jest strasznie zajęty ostatnio :/
W tym temacie będę informował o postępach. Proszę was o dalszą pomoc w tej sprawie, choćby o pomysły jak to ruszyć dalej i np. do kogo się zwrócić o wsparcie. Wiem, że to co robiłem mogło przekraczać granicę jednak musicie mnie zrozumieć, że robiłem to dla Anny. Żałuję, że sprawy tatuaży nie rozwiązaliśmy definitywnie wcześniej, teraz zgarniam tego żniwo :(
Nie chcę na razie angażować w to Kolumny ale jeśli Zimne Żelazo może znać się na rozwiązywaniu tego typu problemów to zwrócę się do niej...
Rozmawiałam z Panem Borutą.
OdpowiedzUsuńW kwestii pomocy Julii, stwierdził, że mogę spróbować wykasować jej wspomnienia, które doprowadziły do załamania (proszę wszystkich o przeanalizowanie, co mogło wywołać w niej szok w naszym zachowaniu, pomijając oczywiste porwanie). Z drugiej strony ostrzegł, że taka ingerencja może spowodować w jej umyśle większe spustosznie, gdyż jej załamanie może być irracjonale, po wykasowaniu jego przyczyny.
Mogę spróbować załagodzić skutki paradoksu podczas rytuału, wypełniając pustkę maną. Chciała bym w czwartek pójść do Źródła, pobrać manę, będę wdzięczna jeżeli ktoś z was może mi towarzyszyć. (OOC: jeżeli ten dzień jest zajęty przez inną osobę to Aleks prosi o zamianę na dni ten jeden raz)
Mogę próbować wyciągnąć z umysłu Julii informację, jak pomóc Annie, jednak również rytuał zaowocuje paradoksem, i również może mieć to opłakany skutek dla dziewczyny (tatuażystki).
Nie chciała bym nikogo skrzywdzić, choć to już po części się stało.
Jestem skłonna jednak zaryzykować i próbować wyciągnąć informację z Julii, mając nadzieję pomocy Annie i być może innym, przyszłym ofiarom.
Konsekwencje biorę na siebie, nie robię tego jednak z lekkim sercem, więc jeżeli macie pomysł jak to załagodzić, czy rozwiązać innymi metodami, proszę o wypowiedzi-rady.
Wydaje mi się, że po radę powinniśmy także zgłosić się do Lewina, da nam to pełniejszy obraz, na czym stoimy i dlaczego ten stołek ma tylko dwie nogi.
@Goniec. Zapomnij o Zimnym Żelazie, jest to porwcza, przesadzająca w środkach panna. Nie ręczę za swoje zachowanie w jej obecności, także bywam porywcza, a do niej czuję silną niechęć. Nie chciała bym zrobić czegoś głupiego, a wiem że potrafię.
Aleks.
Jeśli chodzi o Julię, dość powiedzieć, że czuję się personalnie odpowiedzialny za jej stan. Założyłem kominiarkę i brałem udział w jej maltretowaniu. Nie powtórzę już tego, i jeśli wyjdzie podobna akcja, zamiast biernego oporu przeradzającego się w czynna współpracę, będę reagował. Jestem dość wstrząśnięty brakiem rozsądku u mnie i łatwością z jaką zgodziłem się na to co się działo w piwnicy, i pod tym względem muszę zdecydowanie stwardnieć moralnie. A nie się dalej znieczulać. Inaczej na własnej skórze odczujemy jak łatwo przychodzi dehumanizowanie i idące za tym czyny.. Mam nadzieję że rozumiecie.
OdpowiedzUsuńI chcę pomóc OBU dziewczynom. Obie uważam za istoty myślące, czujące, za...Ludzi.
I jestem pewien że damy radę odkręcić to co spieprzyliśmy. I że więcej już takiej akcji nie zrobimy. Serio.
@Alex
Z tego co pamiętam, najprawdopodobniej złamało ją moje pytanie „nie można, czy nie wiesz jak to zrobić” odnośnie odwrócenia efektów działania różyczki. Po nim ustąpiło paniczne „nie”, i pojawiła się nuta zdecydowania i szaleństwa. Pewnie nadepnąłem na jakiś zakaz, nakaz, czy inne tabu.
Jestem w stanie oddać ci moją turę pobierania many, załatwić na swój koszt pewną ilość tassu, tak samo jak i materialny obiekt służący do rytuału z umysłem. Jeśli można cię prosić, wolał bym by Julii nie stało się już nic gorszego, nawet kosztem Anny. Mówię o wypruwaniu jej wspomnień. Przy jej leczeniu masz moją pełną współpracę.
Konsultacje z Lewinem są bardzo dobrym pomysłem. Mogę sam z nim porozmawiać, pomógł mi już wcześniej, uczę się u niego i szanuje jego zdanie. Może nie będzie to koniec mojej z nim dobrej komitywy. Ale jestem w stanie zaryzykować by dostać jakieś pomocne informacje.
I myślę że da się jeszcze Julię odciągnąć od samobójstwa. Warto by tez dokładne sprawdzić, czy jest możliwe odgięcie jej autodestruktywnego losu, na tyle by jej pomóc , a nie dołożyć jeszcze.
@Goniec
Odradzam Zimne Żelazo. Sytuacja w Kolumnie jest napięta, nie poprawia sprawy śmierć jej członka kabały, a ona nie należy do najspokojniejszych.
Obawiam się że samo połączenie sympatyczne nie wystarczy, zaprowadzi nas do ciała, nie do duszy, jeśli ta nie jest oczywiście ekranowana w jakiś deseń. Wypadało by dowiedzieć się jak znajdywać linka właśnie do niej, czym się różni, i czy nie potrzeba do tego jakiegoś arcaum prócz przestrzeni. Ducha, śmierci , czy cuś.
Koniecznie dowiedział bym się gdzie znaleziono fizyczne ciało Anny. Określił czas kiedy mogło ukradzenie duszy nastąpić. Sprawdził czy to samo było w wizji Kliszy. Przeszukał jak najdokładniej, wszystkimi możliwym wzrokami, użył czytania przeszłości czasem, poszukał fragmentów DNA życiem. Jeśli to był pojedynczy mag, mógł coś przeoczyć. Razem dysponujemy szerokim spektrum arkan, któreś z nas na pewno znajdzie ślad.
O tym, że pomogę fizycznie sklepać winowajcę, dodawać nie muszę. Załatwię sobie tylko wcześniej jakąś manę.
Jakakolwiek moja ingerencja w umysł Julii może skończyć się tragicznie, nie ma co do tego wątpliwości, może skończyć się także dobrze, taką mam nadzieję.
OdpowiedzUsuńBez względu na wszystko musimy się lepiej przygotować.
Powinniśmy zdobyć więcej informacji dotyczących samych "odmienionych". Nie wiem kto takie informacje może posiadać, być może dziekan Wimund. Gorąca prośba do osób, które posiadają lepszy z nim kontakt o zasięgnięcie języka. Teraz jest bardzo zajęty i wątpliwe, czy zechce spotykać się z każdym.
Ze swojej strony spróbuję poszukać informacji w bibliotece.
Co do demesne i dziekana Gibsona, nie wiem kto z nas będzie najlepszą osobą by przedstawić mu problem, i prosić o pomoc. Widzę jeden zasadniczy problem, jedno z nas ma silne powiązanie z Hierarchą, i kabała dziekana Gibsona, może niechętnie zezwolić na wstęp tej osoby do ich Sanktum. To tylko gdybanie, a bez próby niczego nie będziemy pewni.
Aleks.
Na początek będziemy musieli porozmawiać jakoś o moralności o paradoxie i o innych rzeczach. Nie jestem bez winy ale widzę, że się staczacie.
OdpowiedzUsuńOna miała dwa powody szaleństwa jakie do niej przyszło.
1. Wydaje mi się ale jest to na 90% może więcej UWIEZIENIE. Kwestia tego że jest istotą, która powstała przez nazwijmy to zabranie.
2. Słowa JJ tak miały 1000% w tym co się stało z Julią i dopełniły to co miało nastąpić z Anną.
Nie uważam Juli za człowieka. Jest tą igłą, ale może powinniśmy spróbować ją uratować.
Uratować w ramach tego kim staliście się w tym filmie.
Nie zauważyłem tego nie pomyślałem, nie zareagowałem, to źle. Nie byłem w stanie patrząc na to jak się zmieniliście. Pozwoliłem na to. Myślałem, że lojalistka jeśli zobaczy mnie będzie gorzej. Ale gdybym przerwał to może nie stalibyście się minionami i wspólniczką.
Gazember
Klisza, Łajdaku, jak wolisz, po pierwsze: ŻYCIE TO NIE FILM.
OdpowiedzUsuńPo drugie: NIC NIE ZROBIŁEŚ W ŻADNYM KIERUNKU, więc być może jest to film/sztuka dla widza, którym się stałeś.
Nie musisz uważać Julii za człowieka, może być dla Ciebie zwierzęciem, ale zwierzęta także należy traktować z szacunkiem.
Dla mnie jest człowiekiem, kobietą w wyniku której działalności kilka osób zostało skrzywdzonych. Dla mnie jest współwinną, tego co dzieje się teraz z Anną i tego co wydarzyło się wcześniej z dwoma innymi ludźmi (kostnica, psychiatryk).
Pragnę jej pomóc i szczerze mówiąc nie podejrzewałam, że nasze działania doprowadzą ją do podobnego stanu. Stało się, i chciała bym to odwrócić. Jednak jeżeli zostanę postawiona przed sytuacją, czy pomóc jej czy Annie, sądzę, że wybiorę Anne.
Aleks.
Dla Ciebie, dla mnie czy dla fea. A może dla Anny.
OdpowiedzUsuńTo, że nie uważam Juli za Człowieka nie zmienia tego, że chce jej pomóc, a może Annie, może wam, a może sobie. Uważam, że kiedyś była Człowiekiem i to że jest winna jest w jej przeznaczeniu od momentu gdy znalazła się w arkadii.
Aleks szacunek zostaw bo w przy tej rozmowie nie było szacunku. Tylko strach.
To że nic nie zrobiłem to była moja wina, a właściwie mojego szoku. Nie ważne teraz.
Zastanawiam się jak to wszystko zrobić, aby nikt, powtarzam NIKT nie zginął.