
Wiecie albo nie wiecie mamy film w naszym świecie.
Tak myślałem swego czasu, że to koniec problemów ale nie było tak łatwo.
Teraz w kwestii rozwiązania problemu walizka, odmieńce itp.
Powiedzmy że wybrałem konwencję w której mam zamiar to prowadzić coś a’la Agent 007 James Bond.
Walka ze złem w sposób nie konwencjonalny i nie zawsze dobry, ale staramy się z klasą postępować albo bardzo spektakularnie, albo jedno i drugie. Złem zaznaczam tutaj jest fea i lojalne mu odmieńce, inni są tymi którzy albo nam pomagają albo których trzeba chronić, przed złem.
Interesuje mnie co o tym sądzicie.
Zamierzam również porozmawiać z Kowalską, że tak mam zamiar prosić Strażników o pomoc w posprzątaniu po całym zajściu. Tego co mogło zostać naruszone przez uczestników zajścia.
Zamierzam również porozmawiać z Zabójcą. O tym co może nastąpić w skrajnym przypadku.
Taraz ostatnie pytanie jaki macie osobisty stosunek do całości.
@Klisza. Bardzo Cię przepraszam, ale na razie nie jestem w stanie zebrać myśli. Przynajmniej na tyle by skupić się na tym co napisałeś, by to zrozumieć i rozważyć, cały czas w głowie przebija mi to co się wydarzyło.
OdpowiedzUsuńJak tylko doprowadzę się do porządku, spróbuję sensownie Ci odpisać, na chwilę obecną mam wrażenie, że nie rozumiem, po prostu nie rozumiem.
Aleks.
Jeśli patrząc pokrętnym tokiem papki powieści czy filmu jako kanwy wydarzeń, to chcę zaznaczyć jedno. W Bondach w zasadzie przeżywają tylko sam James, M i Q. Plus jeszcze jego kumpel z CIA , Felix. Z rzadka na ekranie zresztą. reszta panien Bonda, żona, kumple, współpracownicy, ginie w trakcie dla Dobra Fabuły (tm).
OdpowiedzUsuńErgo, pomogę ci jeśli naprawdę, naprawdę będziesz tego potrzebował. Ale długotrwałe bawienie się w tej konwencji, jeśli pokrętne realia abstrakcji filmowej można przekładać na rzeczywistość, może być niebezpieczne jeśli nie odgrywa się z jednej z stałych ról.
Ktoś rzucił wczoraj zanim się zjawiłeś propozycję konwencji Killera. Tam nikt nie ginie, wszystko jest umowne, bardziej zabawowe. Może w tę stronę?
Zakładam, że mogę dryfować konwencją w jakąś stronę, ale nie wiem czy będzie to dobre.
OdpowiedzUsuńNa razie jestem uprzejmym miłym kolesiem, który oświadczył im że nie są przygotowani do tej akcji, i niech się odezwą jak będą. Tak dostałem zdjęcie kolejnego zbira, nie wziąłem walizki pistoletów determinuje to że albo jestem zajebisty albo nie będzie strzelania. Wybrałem też kto jest zły w mojej konwencji.
W Kilerze też giną JJ, ale to nie o to chodzi.
Czy będzie to Last Man Standing, Kwinto czy Gang Olsena. Musisz walczyć konwencją w przypadku agenta mam coś co nazwę gadżetami i agencją. Magia i Magowie. Jeśli masz mniej zabójczą konwencje z agentami - nie liczymy agenta specjalnej troski. To można spróbować zdryfować.
I tak rozmawialiśmy już kiedyś na temat tego, że nie masz zamiaru być minionem.
Villainem może i jestem pytanie jakiego typu Punisher i Batman też są określani czarnymi charakterami.