piątek, 25 listopada 2011

I OBRADY KABAŁY "CZARNA OWCA" w roku 2011

Na najbliższym spotkaniu musimy rozstrzygnąć kilka kwestii.

Proszę o wypowiedzi dotyczące poniższych punktów (Kwestie osobowości Ping rozważmy w temacie założonym przez Gońca).

Wszelkie inne propozycje wątpliwości, opinie proszę zgłaszać w postach pod tematemTak by pozostali członkowie kabały ogli zapoznac się z nimi wcześniej.

Chcę zdecydowanie zamknąć to na najbliższym spotkaniu.


PUNKTY OBRAD:

1. Złamanie protokołów Kabały przez NEO.
Nieposłuszeństwo wobec Sekretarza mogące w tragiczny spośób wpłynąć na pozostałych cżłonków kabały. Sytuacja analogiczna do zdarzenia w Ogrodach Przodków (powód odejścia poprzedniego Sekretarza).
Cel: wyciągnięcie konsekwencji.

2. Miejsca zbytu na zdobyte na rajdzie zasoby.
Cel:
znalezienie klientów chcących odsprzedać przedmioty wilkołacze.


3. Książka będąca niegdyś w posiadaniu Pan Burego.
Cel:
decyzja czy chcemy ją oddać dobrowolnie Panu Buremu, czy odsprzedać.


4. Wyprawa do Whorla.
Cel:
- ustalenie terminu wyprawy, przed, po , w nowym roku.
- czy dzielimy na etapy i jakie.
- ostateczne ustalenie/zamknięcie cech osobowości Ping (wypowiedzi w temacie założonym przez Gońca).


Sekretarz Sidal.
P.S. Jeżeli chcecie coś jeszcze uzgodnić podczas obrad proszę o informacje, zostanie to uwzględnione w planie.

10 komentarzy:

  1. Ad 1.
    Jeśli chodzi o mnie, to pojawiają się dwie negatywne konsekwencje działań Neo:
    a) obowiązek sprzedaży dóbr i podzielenia się z Jasińskim
    b) nie dowiedzenie się kilku informacji (inna metoda aktywowania źródła luster; gdzie jest sanctum Zabawki)

    Dlatego też uważam, że podstawową rekompensatą powinno być obarczenie Neo obowiązkami związanymi z rozwiązaniem tych dwóch spraw. To on powinien dowiedzieć się ile te rzeczy są warte, ustawiać spotkania z kupcami, prowadzić buchalterię i szukać wilkołaczych przedmiotów dla Jasińskiego. Analogicznie, to on powinien znaleźć sanctum Zabawki (jeśli wilkołaki je spaliły, to nie powinno być to trudne) i zaangażować się w badania luster.

    W tej chwili nic więcej mi nie przychodzi do głowy.

    Ad 2.
    Moim zdaniem ważne jest nie tylko zbycie tych dóbr, ale również zbycie ich w taki sposób, by wcześniejsi partnerzy handlowi Jaśminy nie mieli nam za złe.

    Najbezpieczniejsza ale i najbardziej stratna dla nas metoda to np. dogadanie się z Przedsiębiorcą (np. on zgarnia 20%, my 30%, reszta idzie dla Jasińskiego).

    Inne opcje to:
    - Adept, zwłaszcza handel poza Warszawę (spotkanie za pomocą portalu)
    - Przejrzenie ksiąg Jaśminy i ustalenie kto może być chętnym kupcem
    - Skontaktowanie się z kabałami które znamy i sprzedanie "po znajomych"

    Ad 3.

    Nie wiem jakie były zobowiązania Kliszy wobec Pana Burego związane z tą listą, niech Klisza się wypowie. Generalnie głosowałbym za tym, by dać Kliszy możliwość wypełnienia zobowiązań.

    Ad. 4

    Chyba bardzo ważne znaczenie ma dzień w którym Ping weszła do studni.
    Teoretycznie najlepiej by było, gdybyśmy do tamtej rocznicy mieli niezbędne elementy (dusza, umysł, ciało) ew. doprowadzili duszę i umysł do ciała (zeszli do Intruzji).

    Ale nie wiem, czy się wyrobimy.

    Potencjalne etapy to na pewno:
    1. odzyskanie podstawowych 2 cech (negatywnej i pozytywnej) oraz zaburzeń psychicznych
    2. odzyskanie pozostałych elementów psychiki Ping, jej zainteresowań, jej wspomnień
    3. odzyskanie duszy (??)

    Wydaje mi się, że mamy na razie za mało informacji by określić, jak wiele uda nam się zdobyć za jednym podejściem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ad.1
    Mam pare rzeczy do powiedzenia na swoją obronę, mam nadzieję, że wysłuchacie zanim podejmiecie ostateczną decyzję.


    Po pierwsze, doskonale wszyscy wiedzieliśmy, że Jasiński chce spalić Różę żywcem. Zrobić z niej przykład, dać pożywkę dla ducha towarzyszącego wilkołakom z Anina.
    Zrobił nam przysługę dając z nią porozmawiać, już po tym jak wyciągnął z niej wszystkie informacje. Alex ściągnęła środki do przesłuchań od Chemika i rozpoczeliśmy tortury.
    Bo niespecjalnie widzę różnicę pomiędzy tym co robił Jasiński do tego co działo się wtedy z Różą.

    Powołam się więc na Protokoły i wspomniane w niej trzy razy obowiązki przestrzegania zasad Mądrości.
    Mniejsze analogie: "Członek Kabały, który nie chce utracić przynależnych mu praw, powinien pilnować przestrzegania zasad Mądrości."
    Interdykty: "W Kabale Czarnej Owcy nie uznaje się pobłażliwego podejścia do Mądrości i grzechów wobec niej."
    Dodatki, gdzie wyłącza się współpracę przy łamaniu czynów nieakceptowanych moralnie.

    I poruszę przy okazji trzy kwestie. Nie rozumiem kiedy tortury weszły do normalnego, dziennego repertuaru naszej Kabały.
    Bo jak rozumiem nie było to po raz pierwszy, choć nie miałem okazji wcześniej tego obserwować. I jak rozumiem wszyscy wtedy obecni zrozumieli z czym to się wiąże.

    Wracając do przesłuchania - milczałem, nie reagowałem, uczestniczyłem w tym wszystkim, gdy chodziło o trop Zosi. Bo rozumiem jak jest poważny i chcę pomóc.
    Jednak tortury zabijające ją na naszych oczach mające wydobyć z niej informacje jak uruchomić Źródło? Przesłuchanie doprowadziło ją na skraj śmierci i każde kolejne pytanie któremu by się opierała najpewniej by ją zabiło.

    Rozumiem, że niektórzy potrafią użyć magii by się na to uodpornić, niektórzy już zobojętnieli ale ja nadal nie uważam tego za właściwe. I następnym razem, jeżeli będziecie chcieli torturować kogoś dla dostępu do jego źródła to upewnijcie się, że nie będzie mnie w pobliżu.

    Teraz czekam na waszą decyzję o pozbawieniu mnie praw i ewentualną pokutę.

    Ad. 3

    Też wolałbym by Klisza się wypowiedział w pierwszej kolejności. Jeżeli chce, nie widzę problemu w tym, by oddać mu książkę.




    Proponuję także Punkt 5: Moralność a Protokoły
    - Ustalenie satysfakcjonujących wszystkich granic, których będąc gdzieś jako Kabała nie przekraczamy bądź usunięcie zbędnych zapisów z Protokołów

    OdpowiedzUsuń
  3. Ad.1
    @Goniec.
    Zaznaczę dwie podstawowe rzeczy, które w pierwszej kolejności powinniśmy rozróżnić:
    - rozwiązywanie kwesti prywatnych.
    - rozwiązywanie kwesti kabałowych.

    Zdobycie Źródła dla Hierarchy było jedynie kwestią prywatną 2 osób, i zrzucanie odpowiedzialności na innego członka kabały ze względu na to, że jego działania mogły zagrozić powodzeniu w realizacji prywatnych zobowiązań, jest niewłaściwe i nie będziemy tego rozpatrywać na forum Kabały.
    Po za tym Neo wyraźnie zapytał, czy chcemy dowiedzieć się czegoś jeszcze, o ile dobrze pamiętam odparliśmy przecząco. Zrezygnowaliśmy z dalszych przesłuchań.

    Neo niewątpliwie zawinił:
    A. Narażając kabałę na gniew wilkołaków, gdyż zabijając Różę złamaliśmy dane Jasińskiemu słowo. Straciliśmy wiarygodność.
    B. Naraził członków Kabały na utratę zdrowia i być może życia, gdyż reakcja wilkołaków na zabicie ich "jeńca" była nieprzewidywalna.
    C. Na skutek działania Neo zostaliśmy pozbawieni części zasobów i zostało nałożone na nas zobowiązanie.
    D. Zignorowanie słów Sekretarza.

    Z powyższych 3 kwestii Neo powinien być rozliczony przed Kabałą.

    @Neo.
    Po pierwsze, odnośnie:
    "Dodatki, gdzie wyłącza się współpracę przy łamaniu czynów nieakceptowanych moralnie."
    Wiedziałeś, że chcemy przesłuchiwać Różę (Clarę), mogłeś podejdrzewać, że w grę będą wchodzić "tortury", bo Jasiński wyraźnie to sugerował, nie musiałeś w tym uczestniczyć. To, że z nami zostałeś było wyłącznie twoim wyborem, tym bardziej, że przesłuchanie Róży miało na celu wyciągnięcie informacji nie służących w żaden sposób realizacji Credo, czego byłeś świadomy.

    Wiedziałeś co planuje Jasiński, wiedziałeś, że po przesłuchaniu mamy przekazać mu Różę, żywą. Nie sprzeciwiłeś się jego planom, ani nie przedstawiłeś pozostałym członkom Kabały swoich "moralnie słusznych" zamiarów, mogliśmy to omówić, i podjąć wspólną decyzję, na co nie dałeś nikomu szansy, działając bez zastanowienia i ignorując próbę podjęcia rozmowy. Gdyby wszyscy zdecydowali się na podjęcie ryzyka i złamanie układu z wilkołakami, nie było by sprawy.

    Sekretarz Sidal.


    Wiedzieliśmy, że kolejne pytania moga ją zabić, więc zaprzestaliśmy przesłuchań. Po czym ty ją zabiłeś Neo.

    Grzechy wobec Mądrości w tym wypadku są kwestią interpretacji, na pewno w tym co piszesz jest wiele racji i chętnie to przedyskutuję, ale nie w tym temacie.
    Tak samo kwestie moralności w moich oczach zasługiwała na śmierć, na śmierć jaką chciał jej zagwarantować Jasiński i to przedewszystkim ona złamała prawa wobec Mądrości, zarzynając ludzi dla many. Nie widzę nic złego w takiej formie ukarania jej.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń
  4. Primo - nie bede strona w pierwszym punkcie obrad, wiec nie bede uczestniczyl w dyskusji. Chcialem tylko miec mozliwosc uzasadnienia swoich czynow. Do was nalezy osad sytuacji i chcialem zaapelowac do was by nie stalo sie to osobiste. Uwazam, ze kabala potrzebuje tej dyskusji i zamierzam dostosowac sie do decyzji.

    Co do zarzutow: Jak napisalem, uczestniczylem w tym wszystkim gdy chodzilo o twoja siostre i probe dowiedzenia sie, co sie stalo. Jestem tez w stanie zrobic dla was i waszych bliskich wiele, bo uwazam, ze jestescie tego warci i wiele wam zawdzieczam.
    Tortur dla zysku nie jestem w stanie zniesc. Tak samo jak zaspokajania swojej rzadzy zemsty przez palenie kogos na stosie.

    Co wiaze sie z kolejnym - czuje sie winny temu, ze nie bylem w stanie przed Jasinskim wziac winy za smierc jego zakladnika na siebie. Nie czuje sie winny tego, ze karac za grzechy bedzie ja Bog, nie ludzie i wilkolaki.
    Rozumiem, ze zawiodlem tym wasze zaufanie i narazilem na straty. Jestem gotow poniesc za to kare.

    Co do reszty zarzutow wypowiem sie podczas spotkania.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kwestia Neo.
    Nie interesuje mnie w jaki sposób zginęła.Tak coraz mniej mnie interesuje i przejmuje śmierć. Ale nie rozumiem zmiany Twojego tak szybkiego nastawienia w stosunku do niej.
    Interesuje mnie jedna kwestia bo jej nie rozumiem.
    W jednej chwili chcesz, aby "przesłuchanie" się zakończyło, bo kolejne pytanie ją zabije dwa oddechy woła później zabijasz ją. Jakiś miałeś w tym cel. Mogłeś zadać pytanie. Mogłeś od razu zaprotestować przeciw pytaniom innym niż kwestia Zosi.


    Kwestia Burego
    Dostaliśmy wszystko z tego budynku na jednej zasadzie i ta zasada tyczy się także Burego. Świat duchów tak jak go rozumiem działa na pewnych zasadach. I Jasiński zapoczątkował te zasady.
    Jak dla mnie cena jaką konkretnie Bury powinien zapłacić za tą książkę to dwa złote. Czy ktoś z was ma inną propozycję cenową?


    Chyba jasno napisałem wszystko.
    Inne kwestie później.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Klisza. Kwestia Burego. Przedmioty mieliśmy sprzedawać w zamian za przedmioty należące niegdyś do Wilkołaków. Chyba, że chcesz zażartować sobie z Jasińskiego, bo jak by nie patrzeć te 2 złote należały kiedyś do Wilkołaka.
    Moim zdaniem, albo zdecydujemy się oddać to Buremu za darmo, albo za coś co kiedyś należało do Wilkołaków, by potem przekazać to Jasińskiemu.

    @Neo.
    Rozumiem twój punkt widzenia. W innych okolicznościach, być może mój by był podobny. Kwestia Róży, nie polega na zaspokojeniu żądzy, lecz na sprawiedliwości. Rozumiem, że dla Ciebie tylko Bóg ma prawo osądzać, ale w takim wypadku nie rozumiem, czemu sam na początku traktowałeś całą wyprawę, jako wymierzenie sprawiedliwości?

    Dla mnie Róża była martwa w chwili, gdy Jasiński zaczął ją przesłuchiwać. Nie miałam oporów, by wyciągać informacje od osoby, która w moim mniemaniu byłą już trupem.

    Informacje, które próbowałam uzyskać od Róży, nie miały na celu pomóc Zosi, lecz odnaleźć osoby, które stoją za jej "tragedią". Podejrzewam, że każdy chciałby odnaleźć osoby, które skrzywdziły ich bliskich, a cena którą musiałam zapłacić by wydobyć część informacji nie była wysoka.

    Rozumiem, że oburzyły Cię pytania dotyczące źródła, ale dla mnie i dla Gońca była to kwestia życia i śmierci. Mieliśmy jeszcze tylko dwa dni na oddanie źródła Hierarsze, i niewiele tropów. Może uznasz to za egoizm, ale swoje życie cenię o wiele wyżej niż dobre komfort "martwej" w moim mniemaniu apostatki, która zabijała dla many i zmuszała młode dziewczyny do seksu z zwierzętami.

    Nie zapominaj także o jednym, ale dość istotnym detalu. Nikt nie wiedział, w jaki sposób będzie działało serum prawdy, które otrzymaliśmy. Początkowo wydawało mi się, że Róża przygryza sobie język, by nie odpowiadać na pytania. Dopiero później zauważyliśmy, że coś jest nie tak, i wtedy również starałam się zadawać pytania, na które istniało większe prawdopodobieństwo, że Clara odpowie.
    Nikt nie czerpał radości z tego, że gdy nie chciała odpowiadać, serum zadawało jej ból. Zresztą, gdy to odkryliśmy zadaliśmy jeszcze tylko 2-3 pytania i zaprzestaliśmy przesłuchania.
    Nie było to może najwłaściwsze, ale nie mieliśmy innych pomysłów, jak wydobyć z niej informacje, a ze względu na szalejące wokół paradoksy, nie mieliśmy możliwości użycia delikatnych zaklęć, nawet rzucanych na siebie, by rozmowa była łatwiejsza do przeprowadzenia.

    Piszesz o torturach, ale tak naprawdę nikt jej nie torturował, owszem przesłuchiwał wbrew jej woli, ale to nie ból był kluczem, który miał ją przed nami otworzyć.

    Aleks.


    Nie jest to osobiste. Po prostu jako Sekretarz chcę mieć świadomość, że mogę na was polegać. Nie ma takiego odczucia w tej chwili, i szczerze mówiąc, boje się kolejnych sytuacji, w których zostanę czymś zaskoczona, bo ktoś nie mógł poświęcić minuty, żeby wysłuchać co mam do powiedzenia. Bo uznał własną rację, ponad rację kabały, i ponad jej dobro.
    Musimy wreszcie zacząć wyciągać konsekwencje.

    Sekretarz Sidal.

    OdpowiedzUsuń
  7. Wedłóg mnie Jasiński powiedział.
    Weźmiecie to i sprzedacie.
    Za połowę kupicie jak najwięcej rzeczy które były wilkołaków i je tu przywieziecie.

    Mogłem to wszystko źle zapamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Sprawa Neo

    Ja powiem krótko:
    Dla mnie nie jest ważne, kto miał rację, działając w ten czy inny sposób.

    Dla mnie ważne jest to, że od pewnego czasu staramy się walczyć z pewnym negatywnym zachowaniem, które doprowadziło do zmiany Sekretarza.

    Te negatywne zachowanie to działanie w sposób impulsywny i nieprzemyślany, narażające kabałę, które stanowi wyraz nieposłuszeństwa wobec Sekretarza i nieliczenie się ze zdaniem innych członków Kabały.

    Bo przepraszam Neo, jeśli miałeś wątpliwości co do tego, co robimy, mogłeś powiedzieć.

    Zamiast porozmawiać z nami, zadziałałeś, mimo tego, że próbowaliśmy Cię powstrzymać (Aleks słownie, ja fizycznie).

    Już sam fakt, że Twoja Sekretarz Cię chciała powstrzymać, powinien Ci dać do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ad.2

    Za połowę mamy odkupić rzeczy należące do Wilkołaków.
    - możemy zgłosić się do osób, które od nas ostatnio kupowały przedmiotyw wilkołacze.
    - możemy odkupić od "nas" samochód wilkołaczy, do którego mamy kluczyki.
    - rzucenie info do rozpowszechnienia, że skupujemy przedmioty należące do wilkołaków.

    I tak jak pisał Goniec:

    - Adept, zwłaszcza handel poza Warszawę (spotkanie za pomocą portalu)
    - Skontaktowanie się z kabałami które znamy i sprzedanie "po znajomych"
    - Dogadanie się z przedsiębiorcą.

    - Przejrzenie ksiąg Jaśminy i ustalenie kto może być chętnym kupcem"
    Uważam, że grzebanie w dawnych klientach Jaśminy, może przynieść nam więcej problemów, niż pożytku. Zostawiła bym to w cholerę.

    UWAGA: Pod żadnym pozorem, NIE MOŻEMY przekazać informacji Jasińskiemu, od kogo kupiliśmy przedmioty wilkołacze.

    Pozostałe 50%, które mamy zatrzymać dla siebie stosunkowo łatwo będzie zbyć, za potrzebne nam zasoby.

    Ad.3
    Przekazała bym tą księgę Panu Buremu w ramach podtrzymania dobrych stosunków. Uznała bym że należy ona do naszych 50%. Oczywiście wcześniej możemy ją skserować/przepisać.

    Ad.4
    Także zależało by mi, by "złożyć" Ping w rocznicę (nowy rok).

    Uważam, że znoszenie jej duszy i umysłu do otchłani jest zbyt ryzykowne, lepiej wydostać wszystkie 3 elementy i złożyć na powierzchni. Tym bardziej, że obawiam się rzucania zaklęcia, które miało by ją połączyć w Intruzji. Efekty mogą być różne, łącznie z przybliżeniem Ping do bycia Bunisherem. Ale to takie moje gdybanie.

    Zasugerowane etapy przez Gońca, wstępnie są dla mnie do przyjęcia:

    "Potencjalne etapy to na pewno:
    1. odzyskanie podstawowych 2 cech (negatywnej i pozytywnej) oraz zaburzeń psychicznych
    2. odzyskanie pozostałych elementów psychiki Ping, jej zainteresowań, jej wspomnień
    3. odzyskanie duszy (??)
    " (Dusza powinna być w jednym kawałku).
    4. wyciągnięcie ciała Ping ze studni.
    5. połączenie wszystkich części. Będę chciała odciąć miejsce rzucania zaklęcia, przed możliwością podglądania i podsłuchiwania. To zagraża duszom postronnych osób. Wolała bym, żebyście wy także nie słyszeli wypowiadanego zaklęcia.

    Ad.5. Moralność a Protokoły.
    Jakie granice konkretnie proponujesz Neo?
    Jeżeli ktoś ma własne propozycje, proszę o zastanowienie się.
    Wszystkie zostaną poddane głosowaniu na najbliższym spotkaniu.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ad.2.
    Sądzę, że powinniśmy zastanowić się nad motywami postępowania Jasińskiego.
    Podstawowe pytanie brzmi:
    - Czy może on próbować sprowokować kolejną wojnę na linii Magowie-Wilkołaki?

    Powinniśmy zasięgnąć opinii u Pana Burego, Pana Yuasy, i dziekana Wimunda.

    By nie zaognić sytuacji sądzę, że powinniśmy przedmioty Wilkołacze skupować od osób spoza Warszawy. Wilkołaki są terytorialne, nie będą wywoływać wojny z magami z Gdańska( dla przykładu) dlatego, że Ci miali w posiadaniu jakieś przedmioty należące do ich gatunku, to nie ich terytorium.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.