Zostało nam powierzone dość nieprzyjemne zadanie.
Proponuję przekazać ciała magów Panu Szulerowi z wyjaśnieniem, jakie prawa Wilkołaków złamali na ich terytorium, i że podobne zachowania nie będą tolerowane. Przekazanie informacji, że zabici magowie byli przesłuchani, i wilkołaki najprawdopodobniej znają miejsca przebywania, oraz umiejscowienia Sanktum praskich magów. Magowie przebywający po tamtej stronie Wisły, powinni być ostrożni.
Pan Jasiński zasugerował, że w zamian za „fatygę” możemy wziąć rzeczy należące do magów i je sprzedać. Biorąc pod uwagę, że mieliśmy współpracować z tymi magami, jednego z nich znaliśmy osobiście, mówię o Zabawce. Czerpanie jakichkolwiek korzyści z tej transakcji jest niewłaściwe i może źle o nas świadczyć. Jednak, jeżeli nie skorzystamy z „uprzejmej” propozycji Jasińskiego, możemy popsuć nasze stosunki z jego grupą. Moglibyśmy postawić na swoim, i stwierdzić, że nie grabimy trupów, co niestety nie jest prawdą, gdyż przedmioty po wilkołakach (tych które zniszczyły nasze Sanktum) sprzedaliśmy. Sugeruję uczestniczyć w transakcji sprzedaży, zyski zaś przekazać w całości Jasińskiemu. Nie była to ani nasza walka, ani nasze ofiary. Zostańmy przy roli posłańca.
Jeżeli dobrze wszystko rozegramy, możemy zyskać neutralne kontakty wśród wilkołaków, zapewne także stalibyśmy się łącznikiem pomiędzy światem magów, a wilkołaków, i być może da nam to szanse rozładowywania wielu konfliktów.
Dzięki sugestii Gońca przekazaliśmy Jasińskiemu informację, o Sanktum kwiatowych magiń, na które się szykowaliśmy. Nasza obecność podczas akcji została zaakceptowana. Musimy pokazać się z dobrej strony, nie tylko jako osoby przyglądające się z boku i pilnujące by nic cennego nie zostało zniszczone, lecz także jako sojusznicy. Powinniśmy przed akcją przekazać wszelkie informacje, jakie posiadamy o tamtej kabale i tamtym terenie (ooc: o ile już ich nie przekazaliśmy, bo nie wiem jak wiele im powiedzieliśmy).
Aleks
Dalej mam obawy, czy te Maginie istotnie są złe.
OdpowiedzUsuń@Klisza. Wiem, że nie chciałeś zajmować się całą sprawą, dlatego też nie podaję żadnych szczegółów, będę jednak wdzięczna jeżeli zrobisz dywinację, czy one faktycznie zabijają tam ludzi. Jeżeli odmówisz, zrozumiem.
Jeżeli zdecydujemy się na sprzedać przedmiotów po kabale Zabawki, możemy zgłosić się do kogoś z kabały Taty Tasiemki. Wiem na pewno, że Pan Cwajnos może znaleźć na nich nabywców.
Kolejna sprawa, zarówno wilkołaki, jak i wampiry obawiają się ostatnio "łowców".
Może powinniśmy zająć się tą sprawą? Póki my sami nie zaczęliśmy się ich jeszcze obawiać.
Aleks.
Potrzebuje czegoś o co mogę zapytać, nazwiska rejestracji samochodu zdjęcia czegokolwiek.
OdpowiedzUsuńZabawka nie żyje wszystko się zmieniło.
Jeśli chcecie mogę pójść z wami.
Ale i tak uważam że żadna opcja nie jest dobra.
@Klisza, czy możesz dać przykład jak powinno wyglądać takie pytanie. Czy zdjęcie miejsca, czy shadow name magiń wystarczy?
OdpowiedzUsuńCzy możesz rozwinąć myśl:
Ale i tak uważam że żadna opcja nie jest dobra.
Jeżeli nie zgadzasz się na żadną opcję rozwiązania tego, to lepiej chyba będzie jeżeli nie będziesz w tym uczestniczył, niż gdyby później wyciągane były zarzuty wobec reszty np. "ja tego nie chciałem".
Takie sytuacje miały już miejsce i nie mówię tu konkretnie o tobie Klisza, ale kolejne "pretensje" nie potrzebnie skomplikują atmosferę.
Aleks.
Ja mam tylko jedną uwagę.
OdpowiedzUsuńNie wiem czy zdajemy sobie z tego sprawę, ale Jasiński poddał nas próbie. Skoro brutalnie przesłuchał Zabawkę to wiedział, że planowaliśmy razem rajd na sanctum "kwiecistych". Pewnie był ciekaw, czy mu powiemy o tym czy nie. Nie sądzę, byśmy mieli też jakiś wielki wybór w kwestii tego, co się stanie - Jasiński i tak przeprowadzi atak na kwieciste. Pytanie tylko, czy chcemy tam być, czy nie. Być może odciśnie to na nas piętno, ale uważam, że powinienem tam być.
Co do przedmiotów, nie sądzę by Jasiński dał nam wielki wybór: jeśli nie chcemy mu podpaść, powinniśmy je sprzedać/przywłaszczyć. Kwestia jest taka, czy w ogóle przyjmie od nas pieniądze które zostaną po sprzedaży. Czy ofiarowanie mu całości kasy uzna za słabość? Czy pieniądze mają wartość dla wilkołaków? Ogólnie rzecz biorąc mam wrażenie, że Jasiński chce, byśmy byli w tym umoczeni, byśmy siedzieli w jego kieszeni. Podejrzewam, że tak stary wilkołak zdaje sobie sprawę z tego, co potrafią magowie i może chcieć nas wykorzystać jako najemników. Zwłaszcza, że mamy reputację (może niesłuszną) jako twardych i narwanych, takich "młodych wilków". Wykręcanie się z tego (np. oddanie mu całej kasy) może narazić nas na jego gniew.
Być może powinniśmy porozmawiać z Burym na temat naszej "rozmowy"?
Ciężka sytuacja trochę. O ile najchętniej odstąpiłbym od tego typu interesów z Jasińskim (bo prowadzić mogą do przysporzenia sobie jeszcze więcej wrogów wśród Przebudzonych), to w praktyce może to być najgorsze rozwiązanie dla nas wszystkich.
OdpowiedzUsuńW takim wypadku inna propozycja do rozważenia - Przedmioty zwykłe oddajmy komuś do sprzedania. Przedmioty przydatne magom oddajmy Akademii, która z pewnością Jasińskiemu wynagrodzi, że nie zniszczył ich od razu.
Imie lub zdjęcie.
OdpowiedzUsuńCo prawda chyba lepiej, aby były to dane ofiary.
Goniec i Neo wyjaśnili dlaczego żadna opcja nie jest dobra. Oni tam wjadą pytanie jest czy np. nie powinniśmy być lojalni wobec magów i poinformować ich że wilkołaki ich zaatakują.
@Klisza. Przestań zasłaniać się innymi, i zacznij wyrażać własne opinie. Goniec i Neo wyrazili własne opinie nie Twoją (ich posty następują po Twoim).
OdpowiedzUsuńByło by miło,gdybys podzielił się swoimi spostrzeżeniami i określił np. czy dotyczy to wszystkiego, czy sprzedaży przedmiotów po Zabawce, czy wchodzeniu w układy z Jasińskim, czy polowaniu na "Łowców", bo nie wiem czego dotyczy twoja wypowiedź. Chyba, że stosujesz wypowiedzi "ponadczasowe", bez względu na treść, pasujące zawsze i negujące wszystko. Tak jak zawsze można powiedzieć - NIE.
STRASZNI Z WAS PESYMIŚCI.
Uważam, że można wyjść z tego z twarzą, nie psując stosunków z żadną ze stron. Ze względu na Ule nie powinniśmy niszczyć neutralnych stosunków z Wilkołakami.
RAJD NA KWIECISTE.
Rozmawiałam z Lokim, i poddał on pewną myśl, chyba wartą rozważenia (coś zbliżonego zasugerował Klisza, choć oczekuję innych efektów, nic nie jest czarnobiałe,choć tak było by pewnie łatwiej).
Możemy iść do Magiń dzień wcześniej i zasugerować, że powinny zgłosić się przed północą jako przestępcy do Akademii, inaczej może spotkać je coś nieprzyjemnego.
Oczywiście mogą zwinąć się z miasta, lecz unikniemy konfliku magowie-wilkołaki."Dziewczyny" mogą także przygotować się na wizytę niezapowiedzianych gości, ale nie sądzę by spodziewały się jej tak szybko.
Co prawda Jasiński może mieć pretensje, o to, że nie zakosztował krwi, ale czy na pewno o to mu chodzi? Może fakt, że niewygodni magowie znikną z jego terenu wystarczy, tym bardziej, jeżeli nie sprowokuje to konfliktu.
SPADEK PO ZABAWCE.
Pomysł Neo z oddaniem przedmiotów Akademii, wydaje się najwłaściwszy.
Nie będziemy draniami żerującymi na trupach naszych niedawnych sojuszników, a to już wiele. Choć i tak rozmowa z Panem Burym może nam pomóc i wiele rozjaśnić, chyba...
Aleks.
@Pesymiści:
OdpowiedzUsuńMam nadzieję, że masz rację.
@Rajd:
Niespecjalnie rozumiem na ile odwiedzenie i grożenie dziewczynom, że spotka je coś złego nie doprowadzi do konfliktu tam na miejscu.
Jeżeli zaś dziewczyny zastawią pułapkę to Jasiński może nas pociągnąć do odpowiedzialności za martwe wilkołaki.
A będą się spodziewać najazdu szybko, zwłaszcza jak termin damy "do północy".
@ Pesymiści.
OdpowiedzUsuńPowiedziała bym, że też mam taką nadzieję Neo, ale ja po prostu w to wierzę.
W końcu nie może być tak, że zawsze dostajemy po dupie. To nie dramat grecki :P.
@Rajd. Tak czy inaczej musimy podjąć decyzję, co zamierzamy. Są conajmniej 2 warianty i kilka opcji:
WARIANT I:
Maginie są niewinne. Wszelkie informacje posiadamy od Zabawki, i nie były one przez nas weryfikowane, więc cholera wie, gdzie leży prawda. Wtedy ostrzeżenie ich, i info żeby zwijały się z miasta wydaje się rozsądne.
WARIANT II
Maginie są złe, rytualnie, czy też nie rytualnie mordują ludzi.
A. (Opcja Loki)Zasugerować, że powinny zgłosić się przed północą jako przestępcy do Akademii, inaczej może spotkać je coś nieprzyjemnego.
B. Wbijamy się tam razem z Wilkołakami w wiadomym terminie.
C. Pozwalamy Wilkołakom działać samodzielnie.
Wszystkie opcje mają swoje dobre i złe strony. Najważniejsze pytanie to te, co chcemy uzyskać.
Dla mnie najważniejsze jest zachowanie równowagi, nawet jeżeli nie będziemy mieli zysków materialnych.
Wariant I, jeżeli jest prawdziwy, Wariant II opcja B bądź A.
Aleks.
To skoro nasza umowa z Zabawka juz nie zobowiazuje to popytajmy kogo i z jakich powodow Roza chciala brutalnie zamordowac? I co o nich wiedza Straznicy..
OdpowiedzUsuńDYWINACJA
OdpowiedzUsuń@Klisza.
Tutaj link do tematu:
http://niewidzialnawarszawa.blogspot.com/2011/10/wjazd-na-sanctum-zabawka.html
Mamy zdjęcia posesji oraz adres: Krawieckia 23, Anin.
Zdjęcia samochodu jednej z magiń oraz numer rejestracyjny.
Wszelkie szczegóły możesz wyczytać w temacie (link powyżej). Próbowałam skonstruować jakieś pytanie, ale nie znam się na tym, więc na podstawie dostarczonych Ci informacji skonstruuj je prawidłowo, robiłeś to już.
ATAK RÓŻY na maga z Wolnej Rady:
- mogę popytać Killer Bunny, czy coś wie na ten temat.
- zastanówcie się u kogo możecie zasięgnąć informacji na ten temat.
- Goniec masz dobry kontakt z Pam, myślisz, że pytanie jej o ten wątek to dobry pomysł?
@Neo mam wątpliwość, czy mieszanie w to Strażników Zasłony jest rozsądnym pomysłem. Najlepiej nie zwracać ich zbytniej uwagi na nas. Co o tym sądzicie?
Aleks.
P.S. Mamy mało czasu, napiszcie czym możecie się zająć w tym kierunku.
Zrobiłem wizję na podstawie zdjęcia domu o tym czy w domu tym zabijano ludzi i dlaczego.
OdpowiedzUsuńWizja pokazywała zarośnięty kawałek podwórka koło domu, gdzie chaszcze się odsuwają żeby zrobić miejsce i ktoś wrzuca do dołu kości, które upadają na leżące tam inne kości, niektóre sprawiające wrażenie dość starych.
Więcej nic nie widziałem.
Teraz moje uwagi.
Moja wizja mogła poinformować ich że ktoś skanował ich dom-sanctum jeśli było chronione czasem.
Mamy dwie grupy które czasami współpracują ale od swoich członków wymagają lojalności i od osób z którymi współdziałają też tego wymagają.
Co za tym idzie.
Jesteśmy magami i powinniśmy poinformować - Sentinela powiedzmy Tate o tym co zaszło o tym do czego się szykowaliśmy z Zabawką, jak wygląda obecna sytuacja i o tym co wilkołaki planują, albo starać się poinformować mieszkańców domu, niekoniecznie w ten sposób jak to Goniec przedstawił.
Powinniśmy poinformować Jaśińskiego również o tym że przekazaliśmy władzy wykonawczej całą sytuację i o prawdopodobieństwie tego, że mogą być przygotowani na ten wiazd.
Wydaje mi się najrozsądniejsze takie postępowanie.
Traktuje pójście z wilkołakami tam jako grupa która postara się uratować jak najwięcej magicznych rzeczy. Jeśli Tata po rozmowie z nami da nam swoje błogosławieństwo możemy to traktować oficjalnie. Inaczej po całej sytuacji proponowałbym udać się ponownie do Taty.
Jak będziemy traktowani przez magów i wilkołaki po tym jest inną kwestią. Zabójcy magów, sługusy wilkołaków jest możliwe.
Jesteśmy w to zamieszani i będziemy.
Mieszanie w to Strażników wydaje mi się dobre pod względem jednym jeśli powiemy im, że załatwimy wszystko sami - rano przyjeżdżają przeprowadzkowóz i jest informacja, że wyjechały np do Miami.
Skoro "kwieciste" są poza Konsylium, to nie musimy tego zgłaszać nikomu. I uważam, że nie powinniśmy, żeby nie wpaść w kłopoty z Jasińskim.
OdpowiedzUsuńJa więc głosuję za opcją B (wariant II).
Co do rzeczy od Jasińskiego i zagłady kabały Zabawki, to jestem za tym, by zgłosić to władzom Akademii i żeby to one zdecydowały co zrobić z rzeczami po Zabawce. Nie wiem, czy Tata Tasiemka jest najlepszym sentinelem do zgłaszania tego problemu.