Póki co na pewno udam się do Rektora z prośbą o wsparcie finansowe, może jakieś bezpieczne miejsce gdzie będę mógł z Ulą zamieszkać do czasu gdy nasze Sanctum nie zostanie odbudowane.
Druga pilna sprawa to chrzest ale o tym porozmawiam z biskupem Ciężnym, mam nadzieję, że mi w tym pomoże.
Jeżeli mam także jakkolwiek uczestniczyć w realizacji naszych zobowiązań to będę potrzebował pomocy w opiece. Z racji tego, że jestem poszukiwany znalezienie jakiejś niani może być co najmniej kłopotliwe. Z racji tego, że może nie być tym za kogo się podaje mam problem z pogodzeniem się z myślą, że obca osoba będzie miała do małej dostęp..
Jeżeli macie pomysł jak pomóc, to dajcie proszę znać..
Niespecjalnie znam się na dzieciach, lecz jeżeli będziesz potrzebował pomocy, zawsze możesz na mnie liczyć. Zosia zapewne także zaoferuje swoją pomoc.
OdpowiedzUsuńRozmawiałam troszkę z babcią, i wiem troszkę więcej niż na początku, ale to wciąż za mało. Niestety nie znam nikogo, kto miałby dzieci, a z rodzicami mam obecnie średni kontakt, by szukać u nich rady.
Ale może Goniec i Klisza mają lepszy kontakt z rodzicami.
Musimy porozmawiać z Bauhausem, gdyż w obecnej sytuacji, będziesz potrzebował więcej prywatności, także Ula musi mieć pokój dla siebie. Nie wiem, czy zaaranżowanie niewielkiego osobnego mieszkania dla was, w przestrzeni Sanktum, nie była by najlepszym rozwiązaniem. Dziewczynka będzie dorastać, musi mieć także, gdzie zapraszać koleżanki.
A komuna, bo kabała przez społeczeństwo śpiących może być za taką uznawana, nie będzie uznana za najlepsze środowisko do wychowania dziecka :(. Trzeba będzie zachować pewne pozory.
Na pewno musisz się zastanowić, co z aktem urodzenia dziewczynki. Rozmowa z Kowalską na pewno wiele kwestii wyjaśni.
Być może oboje potrzebować będziecie fałszywych tożsamości, by jakoś zacząć życie, a w twoim wypadku Neo do niego wrócić.
Zawsze możemy spróbować oczyścić Cię z zarzutów. Nie pamiętam już kto rzucił ten pomysł z Tadeuszem, ale może warto się na nim skupić.
Aleks.
O ile z Kowalska o dokumentach dla siebie i malej juz rozmawialem, to z dostosowaniem Sanctum bardzo dobry pomysl, sprobuje kogos od nich zlapac i pogadac.
OdpowiedzUsuńDzieki za wsparcie.
Nie znam się za bardzo na dzieciach, może poza pewnym podstawowym przygotowaniem zawodowym (psychologia dziecięca to rozbudowana nauka, nie miałem jednak wiele z tą specjalizacją wspólnego). Opiekowałem się też czasem młodszą siostrą, ale to nie na tyle duża różnica wieku by wiedzieć, co to znaczy pełna odpowiedzialność za wychowanie innej osoby. Z chęcią jednak pomogę w jakiś rzeczach logistycznych.
OdpowiedzUsuńBędę jednak wdzięczny za informacje kim jest Ula, ile ma lat, kim są jej rodzice (matka?). Na jakich zasadach była Ci przekazana, jak długo masz się nią zajmować. Nic nie słyszałem na temat Uli wcześniej.