Chciałbym zacząć myśleć nad rozwiązaniem tej kwestii.
Proponowałem Alex, aby rozwiązać kwestię biblioteki siłami zarówno Mysterium i Wolnej Rady.
Zaproponowałem też, aby mądrzejsi od nas doszli do konsensusu i ładu co dalej z tą biblioteką zrobić i jak jej zasoby mają być dostępne.
Alex stwierdziła, że trafi do Mysterium, bo tak, bo do nich należała.
Nie widzę możliwości oddania ksiąg po prostu po to by były zamknięte i być może po raz kolejny kiedyś stracone. Nie po to wszyscy narażaliśmy swój byt. Ale to powinna być decyzja całej Kabały.
Widzę drugą opcję rozwiązania tego, co prawda nie mamy sanctum.
Odzyskać tę wiedzę samodzielnie i udostępniać ją na naszych zasadach. Zasadach jakich ustalimy jako kabała.
Dostałem przedmiot na swoją bliznę z Biblioteki.
OdpowiedzUsuńW ramach tego po co mi taki przedmiot podzieliłem się tym, że za blizną skrywa się dostęp do wiedzy, która kiedyś była Mysterium.
Wimundowi i Ciężnemu nie wiadomo jest gdzie i jaka to wiedza.
Wiadomo, że kiedyś będę próbował ją odzyskać.
Wimund powiedział, że jeśli będę chciał Wolna Rada pomoże w wyprawie.
(OOC: Shark to ja z tobą rozmawiałam o bibliotece nie Aleks. Wyszło jakies dziwne nieporozumienie.
OdpowiedzUsuńBo Aleks nie miała by podstaw by pytać " Shark, co zamierzasz dalej z biblioteką". Bo jedyne co wiedziała, to fakt, zę chcesz ukryć posiadanie do niej klucza. Nie miała więc podstaw do zadawania pytania.
O tym, że chcesz oddać bibliotekę WR dowiedziałam się po sesji, w ramach spowiadania się ze świństw jakie nasze postacie zrobiły, bądź zrobią w niedalekiej przyszłości.
Nie wiem co z tym fantem.
Agata.)
Klisza to było największe w Warszawie Cenzorium. Miejsce, które członkowie Mysterium traktują z wielkim szacunkiem, niemal czcią, jak Świątynie.
OdpowiedzUsuńZnajduje się tam wiedza bardzo niebezpieczna, mogąca uszkodzić dusze, a nawet je zniszczyć. Wiedza podobna do tej, która została mi przekazana, której posiadanie, może bezpowrotnie zniszczyło kawałek mojego jestestwa.
Ujawnianie jej jest potwornie niebezpieczne, nie tylko dla samych osób pragnących wiedzy, lecz także dla otoczenia, a sam doskonale wiesz, że Wolna Rada pragnie by wszelka wiedza była ogólnie dostępna.
Nie zapominaj, bo mam wrażenie, że nie pamiętasz o tym, że nie mówimy o zwykłej bibliotece, lecz o Cenzorium. Strażnicy Zakonu pragnęli je wielokrotnie zniszczyć, gdyż uważają, że wiedza ta nie powinna w ogóle istnieć.
Aleks.
Dodatkowo do tego co powiedziała Alex:
OdpowiedzUsuńJeżeli klucz dostanie ktokolwiek poza Mysterium, najprawdopodobniej zaczniemy w ten sposób polityczne (a być może nawet poważniejsze) przepychanki. Bo dla jednych jest to odzyskanie starych, należących im się zbiorów a dla drugich - położenie rąk na sekretach innego zakonu.
My naraziliśmy się by spróbować sobie pomóc w sprawie Ping. Nie udało się, tylko Meri zdobyła trochę interesującej jej wiedzy o jej artefakcie. Nie próbujmy wyszarpnąć więcej.
Nie zwracajmy na siebie więcej uwagi niż potrzebujemy.
Mamy bardziej palące sprawy, dużo bliżej ziemi.
Przynajmniej spróbujmy nie tworzyć nowych konfliktów.
(occ Agata na ostatniej sesji, przed rozmawialismy nie wiem juz czy in game bo sie gubie mam urwanie wszystkiego, mowilas ze nie widzisz możliwości aby ktokolwiek dyskutował o tym czy ta wiedza jest nadajaca dalej sie do cenzorium czy nie, ole ok, moge wywalic przeredagowac )albo mozemy o tych dwuch opcjach pogadac na sesji)
OdpowiedzUsuń(OOC. Shark wydaje mi się, że to już nie ma znaczenia. Najprościej będzie, jeżeli uznamy, że ta rozmowa była in game, ale nie będziemy się łapać za słówka, co kto powiedział.
OdpowiedzUsuńSens tej rozmowy oboje znamy.
Rozpisałam jako Aleks w postach powyżej, szerzej to o czym wtedy mówiliśmy, a konkretniej o stosunku Mysterium do Cenzorium.
Agata.)
Moja pobieżna znajomość Lex wskazywałaby na to, że censorium powinno zostać zwrócone Mysterium.
OdpowiedzUsuńZ drugiej strony, muszę przyznać, że wizja porozumienia ponad podziałami na linii Wolna Rada-Mysterium jest bardzo słuszna.
Niestety, nie tylko prawo i słuszność musimy tutaj wziąć pod uwagę, ale również politykę. Właściwie rozegranie tego przez Ciebie, Klisza, może zbliżyć do siebie Zakony. Nie wspominając już o wdzięczności obu stron.
Ja wiem, że wypracowanie kompromisu jest trudne, ale przecież nie jesteśmy sami, w obu Zakonach są ludzie, którym na tym zależy, plus znajdą się też neutralni mediatorzy (np. Cyncynat, Juri).
@Goniec Interpretacja Lex w kwestii własności jest bardzo ciekawa.
OdpowiedzUsuńTwoje rady może i byłyby słuszne w czasie rozmowy jednak to było dawno temu.
W sumie szkoda.