Klisza dał mi znać co następuje:
1. Szpital powiadomił rutynowo Policję. Odwiedził go funkcjonariusz (zwykły krawężnik) i zapytał co się stało.
Klisz podał mi opis wydarzeń który przedstawił funkcjonariuszowi:
Klisza odwiózł Emilię na Wilanów. Przed klatką spotkali człowieka, który przedstawił się jako deratyzator, pan Bury. Powiedział Emilii że nie powinna siać paniki bo obniża wartość lokali a to nie jest dobre dla interesów. Powiedział również, że może się wydarzyć coś złego jak będzie tak dalej robić. Zaczął obrażać Kliszę i jego rodzinę. Poznał po herbowym sygnecie. Mówił, że rodzina Kliszy to tchórze i uciekinierzy. Klisza kopnął go, przynał się funkcjonariuszowi, że trenował boks w grupie średniej. Pan Bury uderzył Kliszę w tym samym momencie. Później po ocknięciu się Klisza zanotował, że Bury siedział w karetce i coś mówił o zabijaniu przyjaciół i rodziny. Trzymał palec Kliszy, a na jego sygnet. Wysiadł z karetki.
2. Następnie, już po wyjściu ze szpitala, w domu odwiedził Kliszę inspektor Marek Jawiński z CBŚ KGP Warszawa, z Wydziału do zwalczania zorganizowanej przestępczości kryminalnej (na oko koło 40 lat, szczupły, w schludnym mundurze, bardzo grzeczny, taki typ skupionego na pracy).
Jawiński dość dokładnie przemaglował wersję wydarzeń który przedstawił wcześniej Klisza, poza tym pytał się z kim i gdzie się spotykał, na czym polegało "zaniżanie wartości nieruchomości". Pytał też o to, czy ktoś z rodziny otrzymywał pogróżki lub miał jakieś podejrzane kontakty.
Zapytał się czy to prawda, że Klisza uderzył pierwszy. Klisza wytłumaczył się, mówiąc, że był wkurzony, miał za sobą 3 godzinną jazdę z centrum, a koleś straszył i
obrażał jego i Emilię a później jeszcze jego rodzinę (mówił, że jego rodzina to tchórze i kanalie). Powiedział, że żałuję że go uderzył, bo nie powinien dać się sprowokować, zresztą pewnie o to mu chodziło.
Na koniec spotkania inspektor pokazał Kliszy zdjęcie zrobione gdzieś z daleka teleobiektywem które przedstawiało mężczyznę w płaszczu, i się spytał czy to ta osoba przedstawiła się jako "pan Bury". Klisza stwierdził, że wygląda podobnie, ale nie może tego stwierdzić z całą pewnością. Mi Klisza powiedział, że tak, to był Bury.
Jak chcesz coś uzupełnić Klisza to wal śmiało.
***
Moje spostrzeżenia? Chyba potwierdziło się to, że pan Bury "deratyzator" to człowiek z jakiejś zorganizowanej grupy przestępczej. Wydział inspektora Jawińskiego zajmuje się takimi sprawami jak rozboje, wymuszenia, porwania dla okupu, napady na banki, zabójstwa. Podejrzewam, że jest na tropie grupy Burego od jakiegś czasu i tym sposobem trafił na Kliszę. Możliwe, że rozpoznał ich m.o. (obcinanie palców) i/lub śledził zgłoszenia z ich obszaru działania (Wilanów).
Dlatego też prośba do Ciebie Emilio byś przekazała Kliszy ten numer telefonu i wszystko co wiesz na temat pana Burego. Skoro zajmuje się nimi CBŚ są to bardzo, bardzo niebezpieczni ludzie. Na obcięciu Kliszy palca może się nie skończyć jeśli się zorientują, że był u niego inspektor z CBŚ.
Dobrze by było gdyby Jawiński z Tobą porozmawiał, ale nie może przychodzić do Ciebie ani dzwonić - możesz być obserwowana albo podsłuchiwana przez Burego i jego ekipę. Zresztą może niech Klisza z nim pogada, Jawiński z pewnością wie jak zadbać o bezpieczeństwo potencjalnych świadków.
Niestety, wydaje mi się, że wpadliście w coś naprawdę przykrego, ale skoro Jawiński już trafił do Kliszy, to się z tego nie wykręcicie :(
Z grubsza tak jest.
OdpowiedzUsuńDla informacji ogólnych nie powiedziałem, że "dał" telefon Emilii, bo ona i tak nie przekaże go policji.
W kwestii innej.
1. Mam problem z komputerem i konfiguracją tego forum więc nie wszystko czytam. Ale już wiem chyba jak to naprawić.
2. Miałem trochę nerwów i zauważyłem, że nie wszystko co przeczytałem przeczytałem w dosłownym brzmieniu, więc z racji, że lekarz kazał mi teraz unikać stresów, jak będą kwestie do wyjaśniania to nie przez forum tylko in real. Bo znowu komuś pojadę i będzie.
Goniec.. tak ci się wydaje? Przepraszam, że będę trochę złośliwa.. Naprawdę niebezpieczni?! No co ty nie powiesz, odkrycie ameryki. Pewnie pisałam, że nie dam NIKOMU tego numeru, żeby nie mieć na rękach waszej krwi to sobie nie zdawałam sprawy, że jest on niebiezpieczny i nie nalezy go denerwować. Wiem o tym doskonale nawet i bez informacji kto się tym zajął. Moim zdaniem po takim czymś, co Klisza usłyszał, że ten koleś zna jego rodzinę to myślę, że on już wie, że u Kliszy była policja. A co jeżeli oni są w zmowie, ten facet i ten policjant. Moja wersja jest taka, że NIE PAMIĘTAM, BYŁAM W SZOKU, bo jak powiem co wiem to mnie w wariatkowie zamkną, sama gdybym tego nie widziała i potem nie upewniła się... to sama bym siebie zamknęła. Jeżeli niebezpieczny facet mówi: "radziłbym nikomu o tym nie mówić" to szkoda, że nie pwiedział wcześniej bo może bym do was nie zadzwoniła, żeby was nie narażać! i nie mam zamiaru nikogo więcej wtajemniczać. Ciapek po tym "spotkaniu" jeszcze się boi i nie chce już ze mną po lesie biegać. wychodzi na siku i szybko ciągnie mnie do domu.
OdpowiedzUsuńWiem, że pewnie brzmię jakbym była zastraszona. To nie prawda, gdybym miała choc cień nadziei, że ten koleś coś wskóra to może bym i coś powiedziała.
A może i nie, bo coraz bardziej jestem tym wszystkim zaciekawiona, chociaż się trochę boję.
Dopóki sobie ktoś nie z was nie uświadomi kim jest "Gang Pana Burego" nie mam zamiaru więcej na ten temat rozmawiać.
Mam zespół pourazowy, czy traumę i nic nie pamiętam. Taka jest moja wersja i będę się jej trzymać
Oki, pisząc poprzednie nie wiedziałam, że napisał klisza.
OdpowiedzUsuńDziękuję, dobrze, że chociaż ty to rozumiesz. Naprawdę nie mam nic przeciwko tobie i coraz bardziej wkurza mnie, że Goniec mnie naciska
Dobra dobra, już nie naciskam. Po prostu miłą dziewczyną jesteś, Emilia, i szkoda by było gdyby coś Ci się stało.
OdpowiedzUsuńPan inspektor Marek Jawiński prosił żebym dziś go odwiedził bo ma kilka pytań dotyczących mojej rodziny i moich przyjaciół. Ciekawe czy kwestia naszego wypadu do kanałów doszła do niego już.
OdpowiedzUsuńRozumiem, że był u Ciebie Emilio i powiedziałaś mu, że nic nie wiesz i nic nie pamiętasz.
Kurna, jak jest dobry, a wyglądał na dobrego w tym co robił to Twoje odpowiedzi były dla niego sposobem konwersacji.
Mam ciągle parę nieścisłości jak będziesz mi mogła odpowiedzieć na parę pytań I TAK CHCE TEN PIERDOLONY TELEFON mimo, że nie masz zamiaru mi go dawać.