niedziela, 5 grudnia 2010

Kilka pytań i odpowiedzi na temat wszystkiego

1. Spokojnie przeżyje. I nic mi bardziej nie będzie. Jak ktoś chce mnie odwiedzać to niech najpierw zadzwoni muszę przemyśleć czy chcę się z wami kontaktować w jakiś inny sposób niż to forum.
I tak mieszkam na starówce czyli to po tej stronie Warszawy nie na Pradze.

2. Cieszę się bardzo ze masz strasznie wybiórczą pamięć Emilio z zajść które Cię otaczają. Następnym razem postawie Ci taksówkę. I może kupie obronnego psa bo ten chyba nie spełnia swojej roli, albo może jest szczeniakiem i boi się swojego cienia.
Jak możesz daj mi nr telefonu do tego pana od deratyzacji zostawiał Ci wizytówkę z tego co pamiętam. Przepraszam za sarkazm.

3. To zdjęcie zrobione z tego jak uciekaliście spod Pałacyku. Jest z specjalnymi filtrami które mam zainstalowane. Jak będę miał chwilę czasu mogę wam je zinterpretować. Albo może to zrobić Goniec. Ma zadatki na fotografa w końcu co prawda chyba mamy inne kryteria jeśli chodzi o piękno.
Goniec jeśli chcesz to oglądać to najlepsze będzie oprogramowanie ACX Foto.

4. Alex gratuluje znalezienia pracy mam nadzieje, że będzie dobra pod wszelkimi . Mama mówiła, że jesteś jedną z najmniej decyzyjnych i konkretnych jeśli chodzi o własne życie osobą jaką poznała. Mam nadzieje, że książki się przydają. Masz teraz ćwiczenia z historii sztuki? Myślałem że są w semestrze letnim. Ale jak już masz te wejściówki to najlepiej przygotowuj się z Giuli Marrucchi masz tam kilka jej książek. 7 pytań to zazwyczaj podstawowe zagadnienia jakie będziesz mieć na tych zajęciach. Nie powinno być ciężko.
Przygotuj się na pierwszy test na wykładzie. Jest na nim 40 pytań i trwa godzinę, naprawdę ciężka sprawa.

Kończę bo mnie ręce bolą i muszę się podrapać.

34 komentarze:

  1. Przykro mi, że ktoś Cię pobił Klisza. Mam nadzieję, że dojdziesz do siebie w miarę szybko.

    Kopanie kogoś w głowę, nie jest najrozsądniejszą czynnością, może skończyć się czyjąś śmiercią. W tym wypadku, co dziwne, była by to twoja śmierć.

    Jeżeli będziesz chciał kogoś zabić następnym razem, może po prostu dźgnij go nożem, albo od razu przejedź samochodem.

    Po co piszesz, opinie twojej mamy o mnie. Jeżeli chciałeś mnie zranić, to Ci się udało. Gratuluje! Braku wrażliwości przede wszystkim!

    Tak, być może jestem najmniej konkretną osobą jaką poznała i najmniej decyzyjną, ale wiesz co to oznacza, że najwyraźniej, nie zna Ciebie za dobrze.

    Tak, dziękuję. Praca jest w porządku, a wiesz co jest w niej najlepsze. PŁACĄ MI ZA NIĄ.

    Nie, nie mam teraz ćwiczeń z historii sztuki, mam wykłady. Ćwiczenia z historii sztuki może i są, ale nie na tym wydziale.
    Dzięki za książki przydają się. Wiem, że będzie ciężko.

    P.S. Gdybyś następnym razem, chciał powiedzieć mi coś budującego. Coś co pozwoli mi odnaleźć się w nowej życiowej sytuacji. Nie krępuj się. A i od razu wskaż most, z którego mogę skorzystać.

    OdpowiedzUsuń
  2. @Alex
    Jeśli chodzi o most, polecam Poniatowskiego - ostatnio jacyś debile się po nim rozbijają, podobno po środkach halucynogennych czy coś ;-)

    A tak na serio to Klisza pewnie nie chciał Cię urazić, po prostu nie jest mistrzem delikatnego przekazywania przykrych informacji. Ale głowa do góry, potraktuj to jak dobrą radę - skoro jego matka ma taką opinię to zrób wszystko co możesz by ją wyprowadzić z błędu. Wiesz, po 5 latach studiów mogę powiedzieć, że jak sobie wyrobisz reputację u belfra to będziesz na niej jechać do dyplomu. Grunt to wyrobić sobie dobrą reputację a nie złą :-)

    W razie czego, gdybyś potrzebowała jakiejś pomocy ze studiami albo chciała konie kraść (;)) to zawsze możesz na mnie liczyć.

    Klisza, trzymaj się! Odwiedzę Cię jeszcze jutro koło południa, jeśli chcesz żebym coś dla Ciebie wziął/kupił - ślij esemesa.

    OdpowiedzUsuń
  3. Goniec nie polecaj mostów bo jeszcze skorzysta.

    Alex jeśli chodzi o opinie mojej mamy jest to opinia po rozmowie o pracę w końcu, wiesz nie chodzi o to, żeby ranić kogoś a o to, żeby wysnuwać wnioski z działań które się robiło, w tym też rozmów o pracę. Nie wiem jak wyglądała ta rozmowa i nie bardzo mnie interesuje, potrzebowałaś pracy do dałem namiar Ci. Jak masz inną pracę cieszę się Twoim szczęściem. A w pracy zazwyczaj chodzi o to żeby zarabiać i mieć frajdę z tego co robisz, ale to może tylko moja opinia.

    Wyciągnąłem pewne wnioski z tego co zaszło i będę je stosował. Pozwolisz, że nie wykorzystam natomiast Twojej rady o dźganiu kogoś nożem.

    Jak to nie ma ćwiczeń. Zlikwidowali je? Nie interesowałem się w sumie ostatnio. To na czym miałaś te 7 pytań na wykładzie? NIE wierzę, hahaha.

    OdpowiedzUsuń
  4. Taa, Klisza ładnie po kliku osobach pojechał, łącznie z tobą Goniec. A tak w ogóle, to drogi Kliszo kilka odpowiedzi na twoje przyjemne uwagi. 1. Nie jestem jasnowidzem i nie wiedziałam, że jesteś już w domu. W szpitalu byłeś przy zoo, w którym podobno z tego co mi opowiadał Adam wlazłeś do klatki pogadać z niedźwiedziami.
    2. Niby czemu miałabym Ci dać ten numer? Po tym jak nas traktujesz? dobrze, że Ciapek nie umie czytać! Zachciało mu się siku i poleciał, a ty od razu, że mało obronny. tak nie można! może kiedyś będzie. Mimo tego lubię cię trochę klisza, w związku z tym nie dam ci tego numeru, żeby sie nie powtórzyła sytuacja ze szpitalem, nie życzę ci nic złego.
    3. Goniec, Alex moim zdaniem klisza jest mało delikatny i nie rozumiem po co napisał Alex coś takiego? Jaki miało to cel i sens, żeby jej zrobić przykrość? Zrobiła ci coś złego? Ty Goniec natomiast nie powinieneś tego komentować w ten sposób, bo pewnie sobie zdajesz sprawę jako psycholog, że zraniona Alex, czuje że jednocześnie ty popierasz to co on napisał. Wiem, że tak nie jest w rzeczywistości.

    OdpowiedzUsuń
  5. Klisza, a jakie ty wysnuł byś wnioski, gdyby ktoś nazwał Cię zadufanym w sobie dupkiem.

    To oczywiście czysto hipotetyczne pytanie.

    Dobrze, że przebieg rozmowy Cię nie interesuje, bo nie chciała bym nikogo urazić.

    Goniec, jego mama mnie nie uczy, tylko jego babcia :). Jeżeli mówisz prawdę, to mam poważny problem, aż do oddania dyplomu.

    Mało śmieszny żart z tym mostem Tomku.

    Dzięki Emilio, przynajmniej ty rozumiesz, i rozróżniasz emocje innych. Wrażliwość, jest zupełnie obca niektórym.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Alex
    Aaaa. No mi się już myli - babcia, mama... wychodzi na to, że od całej rodziny Kliszy się trzeba trzymać z daleka ;-) (no offence, Klisza)
    Chociaż przynajmniej nikogo nie zabili...

    Z tym mostem oczywiście to był głupi żart nawiązujący do naszej ostatniej porąbanej przygody.
    Żałuj, że Cię z nami nie było, wszystkie przyziemne tematy jak studia czy praca zeszły na drugi plan...
    W sumie zazdroszczę Ci że tak dzielnie znosisz ten cały epizod z diabłem.

    @Emilia
    Emilio, nie wiem o co ci chodzi. Jakie włażenie do klatki z niedźwiedziami? Adam mi wyraźnie powiedział, że u niego w Zoo się nie zdarzył żaden wypadek. Ty sama dzwoniłaś do mnie tuż po całym zajściu i mówiłaś coś o jakiś potworach i o facecie który napadł Kliszę. Zrozumiałem, że to tam pod blokiem coś go napadło.

    To jak w końcu było?

    ***

    Temat personalnych pojazdów już ignoruję, zachowujmy się jak cywilizowani ludzie. Za małe mamy forum by trollować.

    OdpowiedzUsuń
  7. @Emilia z tego co zrozumiałem z Twojego komentarza.
    1. Napadłem na niedźwiedzia w jego klatce w zoo będąc w Wilanowie.
    -> Jak już powiedziałem masz ciekawą pamięć, spoko rozumiem, ale w sumie mówisz prawdę bo przecież nie mogłem odwozić Cię do domu i być w tym samym czasie w zoo na Pradze. Tylko w takim razie kiedy kopnąłem tego miłego człowieka.

    @Goniec odwiozłeś mój samochód spod zoo do domu? Dzięki wielkie.

    2. Nie dasz mi telefonu do deratyzatora żebym nie napadł niedźwiedzia w zoo
    -> Logiczne podejście do świata.

    3. A z Twojego posta cytując:
    "Dodatkowo w tym tygodniu gadałam z osobami, które zajmują się szczurami i dostałam telefon do jednego z nich, więc z Ciapkiem czujemy się trochę bezpieczniejsi w tej kwestii."
    W sumie słusznie, że masz już dobre stosunki z mafią którą masz w Wilanowie i która groziła Tobie i Ciapkowi.

    Czy ktoś z was wie co się stało bo moja i Emili wersja się nie zgadza i pewnie obydwoje mamy braki w pamięci ja po niedźwiedziu, Emilia po szoku.

    @Alex - Wiesz co, chciałem dobrze dając Ci wizytówkę. Jeśli masz jakieś ale do tego powodu, że chciałem dobrze to możesz mi wygarnąć spokojnie.

    I tak przepraszam, że daje Ci rady na temat niektórych przedmiotów jakie studiujesz. Ale mogę się mylić, bo znam dane o tym przedmiocie z zeszłego roku, kiedy pierwszy test na wykładzie składał się z 40 pytań i zdawało go 5-10% bo był zabójczo trudny, a nie jak w tym roku z 7 pytań. Przepraszam że z całego materiału na ten test nie przeczytałaś tylko tych konkretnych rzeczy które pojawiły się na tym teście. Dlatego też nie mam zamiaru więcej odpowiadać na pytania na temat studiów. Książki możesz zatrzymać do momentu zdania egzaminu nie ważne czy w którym roku. Później prosiłbym o zwrot ze względu, że sam będę musiał kiedyś ten przedmiot zdać, a po za tym lubię poczytać do poduszki.

    Co do tego czy jestem zadufany w sobie i czy rozumiem emocje innych. Masz totalną rację coraz mniej interesują mnie emocje ludzi mi w jakiś sposób bliskich i coraz mniej interesuje mnie ich życie.

    ----
    Jeśli Goniec czujesz się urażony tym, że jako profesjonalista w tej dziedzinie powiedziałem, że ma zadatki na fotografa. To również przepraszam za chyba komplement.

    @Goniec to zdjęcie jest z systemem fotografii aur nie jest to profesjonalne tak jak studyjne i profesjonalnym aparatem ale czasami można coś zobaczyć. Ten soft pomaga wydobyć fragmenty.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Klisza.
    Ale, co do tego, że dałeś mi wizytówkę? Nie, nie mam żadnych, ale ty najwyraźniej jakieś masz. Skoro zacząłeś temat. Skoro zacząłeś go od wypominania rzekomych słabości, które nic nie wnoszą. I jak na osobę, która nie wie co robić z własnym życiem, to podejmuję dość zdecydowane kroki. Dziwne nie.

    Za książki podziękowałam, jakbyś nie zauważył i cała rozmowa nie ma nic wspólnego, ani z nimi, ani z twoimi radami co do studiów. Nie odwracaj, więc kota ogonem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Klisza, gdyby nie to, że leżysz w szpitalu i mi jest ciebie szkoda, to bym powiedziała, że zachowujesz się jak ostatni chuj.
    Kurde, rozumiem że jesteś zmęczony, boli cię wszystko i jesteś wkurwiony leżeniem w szpitalu, ale to nie powód żebyś przyjebywał Alex, Emilii i Gońcowi (i zresztą wszystkim - samo zaznaczenie, jakobyś ty w ogóle nie uciekał pod Pałacykiem) za ich rzekome winy.


    Dzieje się dużo _dziwnych_ rzeczy i wydaje mi się, że przypierdalanie się do innych osób i udawanie świętego nie jest najlepszym rozwiązaniem _naszych_ problemów.


    Pozdro
    Ping


    P.S. Klisza, na przyszłość byłabym niesamowicie wdzięczna, gdybyś powstrzymał się od prób robienia trwałej krzywdy kolejnym nieznajomym. Nie wiem jak wy, ale ja mam dość nerwów i problemów ze spaniem po nocy z jednym trupem którego policja może ze mną powiązać i nie chciałabym zdecydowanie żeby było ich więcej. Kopniesz kogoś znowu w głowę, on zdechnie albo wyląduje w szpitalu, zaczną węszyć w twoim życiu i dojdą do trupa, a po nim do reszty. To nie jest tylko twoje życie, ja nie planuje spędzić następnych kilku lat za kratkami.

    P.S.2 Nie ma jak hipokryzja - sama napisałam że przyjebywanie się do innych nie jest rozwiązaniem, a potem napisałam P.S. - no nieważne, nie będę kasować, bo naprawdę mi na tym bardzo, ale to bardzo zależy.

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie zauważyłem że dziękowałaś i nie prosiłem o dziękowanie.

    Wspomniałem o tym co moja mama powiedziała po to, że chciałem dać jakiś feedback z tego co było w domu mówione o Tobie. Tak mówimy o słabościach z którymi czasami trzeba walczyć.

    Ja wiem co zrobić z swoim życiem i wbrew pozorom robię, bo pewnych rzeczy nie chcę robić.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ping poczytaj i powiedz mi gdzie przyjebuję Emilii. Chcę od niej telefon do deratyzacji. A ona mi mówi że napadłem niedźwiedzia i dlatego mi nie da tego telefonu.
    Chcę wiedzieć gdzie tego niedźwiedzia napadłem bo mam dysonans poznawczy czy w klatce w zoo na Pradze czy w klatce jej bloku na Wilanowie.
    Jeśli kopnąłem kolesia w twarz to był z niedźwiedziem w zmowie i siedział w klatce czy było na odwrót?
    K.... czy żadne z was nie wie co się stało? Może Neo wie.

    Gdzie przyjebuje Gońcowi mówiąc że ma zadatki na fotografa i dając mu namiar na soft który może mu się przydać przy zdjęciach z aurami.

    Ok przyjebałem Alex mówiąc na forum publicznym to co moja mama powiedziała o tym co sądzi o niej po rozmowie o pracę.
    Ale przepraszam po raz kolejny nie będę się już wtrącał do waszej pracy ani waszych studiów.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jakby co jestem w domu. Każdy może przyjść i mi osobiście przyjebać. A jak chce mi przyjebać w miejscu publicznym to bazyliszek na rynku. Przez ten tydzień jeszcze nie chodzę na dalekie wycieczki i proszę o telefon 40 minut przed bo potrzebuje czasu na dojście.

    OdpowiedzUsuń
  13. Klisza, ty naprawdę jesteś takim dupkiem, że nie dostrzegasz, kiedy zachowujesz się jak skurwiel?

    "Cieszę się bardzo ze masz strasznie wybiórczą pamięć Emilio z zajść które Cię otaczają. Następnym razem postawie Ci taksówkę. I może kupie obronnego psa bo ten chyba nie spełnia swojej roli, albo może jest szczeniakiem i boi się swojego cienia."

    Urocze, pełne sympatii i w ogóle.
    Może nie zauważasz, ale Emilia najpewniej była w szoku i niespecjalnie dobrze przeszła fakt, że czułeś potrzebę napierdalać się z kimś pod jej blokiem, a potem jeszcze się jej czepiać.
    A potem jeszcze wyjeżdżasz z tanimi, skurwysyńskimi erystycznymi chwytami pod naszym adresem. Aha, Alex przyjebałeś nie tylko w tym fragmencie - ale najpewniej po prostu empatia jest ci obca, skoro tego nie jesteś w stanie zauważyć. To co piszą o tobie na necie, że patrzysz na dziewczyny tylko jak na dupy do przerżnięcia najpewniej jest prawdą - emocje innych ludzi masz głęboko w dupie i być może nawet lubisz ich krzywdzić. Jesteś chory Klisza.

    Poczytaj sobie co sam wypisujesz. Najlepiej przed wysłaniem.
    Mam dość czytania Twoich szpil pod adresem reszty zamiast prób wyciągnięcia nas z gówna w którym jesteśmy. Mam wystarczająco dużo problemów na głowie teraz bez tego.

    PLONK

    Pozdro
    Ping

    P.S. I postaraj się nie wkurwiać mnie bardziej multipostingiem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Ping weź poprawkę na to, że to ten koleś zaczepił najpierw Emilię a potem jak Klisza stanął w jej obronie zaczął jechać po rodzinie Kliszy. Ja się nie dziwię że Kliszy poszedł lont i w sumie to nie był bym taki pewien czy koleś go nie sprowokował bo był bardzo dobrze przygotowany na atak. Gdyby nie był to pewnie by nie przeżył (albo Klisza wcale nie kopnął w głowę albo nie trafił).

    Aha, mamy wyraźny dowód bójki czyli ślady krwi, spróbuję je zbadać i może dowiem się coś więcej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Goniec, nie będę na to brała poprawki - głównie dlatego że widziały to tylko dwie osoby, z których obie zdecydowanie były w szoku i mówią zupełnie co innego. Ty z jakiś przyczyn obstawiasz tylko wersję Kliszy i zachowujesz się, jakbyś co najmniej tam był i wszystko dokładnie widział.

    Sorry, ale jeśli komuś 'idzie lont' i chce rozmówcę wtedy zamordować (mam wystarczająco google-fu żeby wiedzieć że a) kopnięcie kogoś w głowę oznacza zazwyczaj śmierć lub kalectwo b) Klisza trenował wcześniej i umie robić ludziom krzywdę c) jak gliny by się do tego dorwały to by dostał za napaść z bronią - a pewna ilość osób od nas, która go kryje, za współudział w takowym) to cytując "muszę przemyśleć czy chcę się z wami kontaktować w jakiś inny sposób niż to forum".
    Jako psycholog możesz mi odpowiedzieć co sądzić o takiej osobie i dlaczego powinna się leczyć, co nie?

    Pozdro
    Ping

    OdpowiedzUsuń
  16. Zrozumiałem, że nie dostanę telefonu do kolesia od deratyzacji bo NIE.

    Nie będę wracał do tego tematu więcej, bo mam już to w dupie. Ale jakoś widzę pewne nieścisłości w całym zajściu i to mnie interesuje. Nikt nie był mi w stanie odpowiedzieć na pytania bo każdy jest zaaferowany, że jestem złym człowiekiem. Nie ważne były powody, ważne że jestem zły. Jeżeli podejmiecie temat nieścisłości mogę porozmawiać o tym poza forum z konkretnie zainteresowanymi osobami.

    Nie przeszkadza mi i możecie dalej miedolić o tym jaki to Klisza jest zły jaki niedobry i ile to kobiet przeleciał. Przyzwyczaiłem się, że niektóry typ ludzi ma mi za złe to jaki mam zawód.
    Nie mam ochoty się tłumaczyć z tego z iloma kobietami spałem i dlaczego z tyloma. Bo to nie jest miejsce do tego. To samo się tyczy zdjęć jakie robiłem, gdziem, komu i jakie.

    Poniżej są wersje ludzi którzy się wypowiadali w ten lub inny sposób na temat co się stało.

    Ja swoją wersję zachowam dla siebie, bo i tak nie jest ważna bo jest zła.

    Wersja Emili

    „Klisza odwiózł mnie do domu i odprowadził do klatki, potem jakiś chłopak zaczął z nami gadać i Klisza dał mu kopniaka w twarz. Wyobrażacie sobie tak siedzącemu z buta? więc ten koleś sie zdenerwował i dalej nie pamiętam bo zemdlałam. Potem wpadłam w jakąś panikę Ciapek z resztą też. Dlatego przepraszam jeżeli kogoś wystraszyłam. Ale Klisza wylądował w szpitalu i z tego co wiem stracił palec z sygnetem. Ciekawe czemu?”

    „Dodatkowo w tym tygodniu gadałam z osobami, które zajmują się szczurami i dostałam telefon do jednego z nich, więc z Ciapkiem czujemy się trochę bezpieczniejsi w tej kwestii.”
    =====
    Wersja Adama i Emilii

    „W szpitalu byłeś przy zoo, w którym podobno z tego co mi opowiadał Adam wlazłeś do klatki pogadać z niedźwiedziami.

    Niby czemu miałabym Ci dać ten numer? Po tym jak nas traktujesz? dobrze, że Ciapek nie umie czytać! Zachciało mu się siku i poleciał, a ty od razu, że mało obronny. tak nie można! może kiedyś będzie. Mimo tego lubię cię trochę klisza, w związku z tym nie dam ci tego numeru, żeby sie nie powtórzyła sytuacja ze szpitalem, nie życzę ci nic złego.”
    =====

    Wersja Tomka, który nie wiem w jaki sposób. Był w szpitalu ale nie przypominam sobie, żebym cokolwiek mu mówił, może przez sen. Tomek odebrał praktycznie tylko kluczyki od auta i wie gdzie byłem. Można to odczytać z GPS który jest i zapisuje trasę i godzinę.

    „Najpierw ktoś robi Ciapkowi zdjęcie znienacka i znika w tłumie. Potem spotykają na klatce schodowej Emilii jakiegoś nieprzyjemnego faceta od "deratyzacji". Straszy ich kłopotami (a nawet przemocą) jeśli dalej będą siać panikę i "obniżać wartość nieruchomości". Zostawia Emilii telefon, w razie gdyby szczury się pojawiły. Klisza wdaje się z facetem w kłótnię, poszło coś o rodzinę Sopliców. Kopnął faceta w twarz, a facet... no, zmasakrował Kliszę.

    Już po fakcie ustaliliśmy że chyba facet miał w pobliżu jakieś psy czy coś, pewnie wielkości Ciapka, bo Klisza był nieźle poszarpany no i coś mu odgyzło palec z sygnetem (a żeby się cholerstwo zadławiło).

    Emilka zemdlała, Ciapek zwiał. Ktoś, chyba ten facet, zapakował Kliszę do karetki i coś mu tam nagadał, że Soplicowie będą musieli oddać coś, co zabrali. Wyraźnie miał jakieś "ale" do jego rodziny.

    Emilia ocknęła się w swoim mieszkaniu, ktoś ją musiał tam zanieść (facet od deratyzacji?). Nawet Ciapek miał pełną miskę. Emilka po obudzeniu zadzwoniła do nas i gadała o jakiś potworach, te psy ją musiały nieźle przestraszyć.

    Klisza wylądował w szpitalu na Pradze.”
    =======

    Fragment z karty informacyjnej z izby przyjęć:
    "Pacjent podrapany i pogryziony przez zwierze psopodobne. Odgryziony palec serdeczny w lewej dłoni.Brak palca do przyszycia.(..)
    Obrażenia od upadku na plecy z 5-8m na najprawdopodobniej beton.(..)
    Pacjent stabilny, reaguje, w szoku, nie odzywa się."

    Pozdrawiam i życzę miłego wieczora.
    Klisza

    OdpowiedzUsuń
  17. @Ping
    Żeby była jasność: rozmawiałem z Kliszą w szpitalu (może tego nie pamiętać, był jeszcze na prochach), z Emilią o całym zajściu przez telefon. Teraz Emilia mówi coś innego ale niestety nieprawdziwego (vide niedźwiedź w zoo). Nawet Adam jak z nim gadałem mówił, że w Zoo to się nie wydarzyło, a w szoku chyba nie był.

    Wersję Emilii z tuż po zajściu zna JJ który się nią opiekował, więc może ewentualnie rozwiać wątpliwości. JJ?

    Fakty moim zdaniem są takie:
    a) Klisza odwiózł Emilię pod dom (samochód tam został, jest namiar z GPS-u)
    b) Klisza rozmawiał z kimś (zależnie od wersji: Emilia wcześniej mówiła że ktoś ich zaczepił i coś mówił o szczurach, Klisza to potwierdził, teraz Emilia mówi o tym, że po prostu rozmawiali)
    c) Klisza uderzył (próbował uderzyć?) tą osobę nogą w głowę. Wiemy, że umie się bić, widzieliśmy go w akcji wiadomo kiedy. Ale z jakiegoś powodu to Klisza trafił zmasakrowany do szpitala a nie ten koleś. Nie wiemy nawet czy Klisza autentycznie cokolwiek mu zrobił.
    d) Coś lub ktoś pod klatką Emilii poturbowało Kliszę. Ślady ugryzień i uderzenie o ziemię jak wynika z obdukcji. Pogryzł go pies? uderzył samochód? Ktoś go z całej siły rzucił o ziemię? (widzieliśmy już kogoś rzucającego ludźmi...).
    e) Klisza wylądował w szpitalu praskim ze zgłoszeniem o pogryzieniu w Zoo, ale Adam temu zaprzeczył. Gadaliśmy z Kliszą po operacji i przedstawił swoją wersję wydarzeń, wspomniał o tym, że facet miał jakieś "ale" do jego rodziny.
    e) Emilia, która zemdlała, obudziła się w swoim mieszkaniu. Ktoś ją tam zaniósł. Sprawca pobicia Kliszy? To dość nietypowe M.O. Spanikowana Emilia zadzwoniła do mnie, opisała sytuację (ktoś ich zaczepił, pytał się o szczury, Klisza go uderzył, wspominała o jakiś bestiach).
    f) JJ odwiedził Emilię i pogadał z nią, uspokoił. Znalazł też ślady krwi na zewnątrz.
    d) Emilia ma numer do kolesia od deratyzacji. Zarówno Klisza i Emilia (w swoich wcześniejszych zeznaniach) wspominali, że zaczepił ich koleś od deratyzacji, z którym wywiązała się wspomniana bójka.

    (Na marginesie, w 2009r zgłoszono 16 pobić czy rozbojów z użyciem zwierząt, 12 uszczerbków na zdrowi oraz jeden... gwałt).

    I żeby nie było niejasności. Ja nie kryję Kliszy czy coś, nie stoję po jego stronie w sporze z Emilią bo jest to dla mnie totalnie błaha i durna sprawa.

    Mnie interesuje to, że ktoś lub coś ciężko poturbowało mojego kumpla, przez co STRACIŁ PALEC. Widzieliśmy jakie są rezultaty bójki i jak bardzo można oberwać, ale Klisza _naprawdę_poważnie_ dostał i bałem się o niego gdy go składali w rzeźni praskiej.

    Dlatego też chcę dojść do tego, co tam się wydarzyło naprawdę, jak to się stało i kto jest za to odpowiedzialny.

    I tak, wolę zakładać, że to koleś celowo sprowokował Kliszę żeby go potem z zasadzki zmasakrować. Właśnie z tego powodu jaki napisałaś: bo Klisza jest moim kumplem i nie wyobrażam sobie, że mógłby tak po prostu w trakcie rozmowy próbować kogoś ZABIĆ.

    OdpowiedzUsuń
  18. Prosiłbym was o odrobinę powściągliwości.

    Nie od dziś wiadomo, że internet nie jest najlepszym medium do dyskusji, zwłaszcza jak ktoś chce sobie niewinnie żartować czy w skomplikowany sposób okazać sarkazm. Jak widać, nie jesteśmy wyjątkiem.

    Klisza, zaczeliście się wszyscy kłócić o to, co się właściwie na Wilanowie działo i czemu inni twierdzą jak było. Powiedz proszę, co się tam właściwie stało. Bo wszyscy chyba tu obecni dostali sprzeczne komunikaty.
    Nie wiedząc co się działo i widząc po postach twoje nastawienie trudno się dziwić reakcji Emilii. Każde z nas spotkało ostatnio coś bardzo niepokojącego i próbujemy sobie wyjaśnić, co się właściwie działo.
    Wspominasz też o niepokojeniu się o życie bliskich? O co chodzi?

    Taką samą prośbę mam do reszty. By pominąć wszystkie mniej lub bardziej kąśliwe uwagi. Jest ciężko już i bez nas wszystkich rzucających się sobie do gardła. A wygląda to coraz bardziej niepokojąco.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, myślę w sumie że Neo ma rację, dlatego tylko odpowiem na ilka kwestii i jeżeli chodzio mnie temat kłótni uważam za zamknięty.
    Tak facet migroził i Ciapkowi, ale był wkuzrony bo nie znalazł tych szczurów. Swoją drogą podejrzewam, że to jednak był właściciel, ponieważ mówił coś, że te plotki obniżają wartość domu i w sume też bym się zdenerwowała (na mnie, żeby nie było wątpliwości)
    Klisza, rozumiem, że cię wkurzył, bo nazwał tchórzem i twojego wujka też (swoja drogą skąd go zna?. Ale siedzącemu z buta przykopać to jest lekka przesada. Goniec to nie prawda, że klisza stanął w mojej obronie, on się wkurzył bo facet zaczął po nim jeździeć wcześniej nie było żadnej reakcji. To pamiętam dobrfze, bo jeszcze wtedy byłam tylko wystraszona. potem jak się zaczęła lać krew po akcji kliszy, wszystko wydaje się snem. nie wiem ile mial tych psów, czy wogóle miał a potem zemdlałam. Pamietam tylko na pewno, że klisza jeszcze wtedy miał wszystkie palce. W związku z tym moga być rozbieżności w naszych wersjach. Nia dam ci tego numeru. ponieważ boje się że znowu albo on ciebie sprowokuje (bo sie chyba znacie? czy rodzina twoja go zna czy coś, nie rozumiem za bardzo)albo ty go zaatakujesz i znowu będzie szpital. Nie będę ciebie mieć na sumieniu. To nie jest wystarczający powód? pzrecież to pisałam a ty z tych fragmentów co pisałeś wszystko uważne przeczytałeś?
    W każdym razie jest mi przykro, że nie masz palca, że stało się to jak mnie odprowadzałeś, rozumiem też że możesz się martwić o rodzinę,więc może dowiedz się od bliskich o co chodzi? Moze to ułatwi sytuacje, jak to będziesz wiedział?. może nie kupuj mi nowego psa, może spróbuję go na jakieś tresowanie wziąć, chociaż to wielki szczeniak jest

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobra, Neo, masz rację, odpuszczam sobie wszystkie uwagi personalne jakie mogę mieć, choć zdania raczej nie zmienie. Wszyscy jesteśmy zdenerwowani i rzeczywiście nie ma sensu się ze sobą kłócić.

    Jak dostanę coś o tym gościu (telefon, nazwisko, rysopis) to mogę coś poszukać (Neo pewnie zresztą też) o nim - będziemy wiedzieć kim jest i czego chciał. Może w całość tych dziwnych rzeczy jest jakoś bardziej zamieszany.
    Tak samo mogłabym się przyjrzeć rodzinie Kliszy i temu czym się zajmują (ale nie chciałabym robić tego za plecami Kliszy) - może coś wyraźnie widocznego da się wtedy znaleźć, czemu ów gość od deratyzacji i Soplicowie mają ze sobą tyle złej krwi.
    Nie obiecuje sobie po tym jakoś strasznie dużo, ale zawsze to jakaś opcja.

    Pozdro
    Ping

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej...

    Spoko Ping, super, to podejscie na 110%:)
    Zabierzmy sie do roboty, i cos z tego bedzie.. Wszyscy odjezdzamy z nerowow, wiec sie nie karmmy nawzajem stresem, bo zaraz forum przemianujemy na "Jaskinie TROLLI" (tm). :P

    Klisza przegial, i owszem, ale nie wiem jakbym sam zareagowal jakby cos mi upieprzylo palec i to w dodatku w taki sposob, ze nikt tego nie czai. Chyba tez bym pogryzl wszystko wokolo na lewo, prawo i na drzewo. Zluzujmy narodzie, zluzuj i ty (Kliszo;)) Sprobojmy jakos to wszystko poskladac do kupy. Inaczje pojda takie siekiery, ktorych sobie nie wybaczymy, a o to bylo IMHO blisko juz.

    Prosze?

    Pokminie czym moge sie zajac, ale jakby ktos chcial mnie wykorzystac:P to niech wali - tyle ze przez najblizsze dni siedzie w areszcie domowym. Odwiedziny chetnie widziane:)

    OdpowiedzUsuń
  22. a może się skupmy na kolesiach, którzy próbowali was rozjechać? Tak jak napisałam, nie zamierzam drażnic tego kolesia i dawać komukolwiek telefonu do niego (nie gniewajcie się, proszę), bo będe potem miała wyrzuty sumienia jak coś się komuś stanie. Póki co jest chyba tylko do Kliszy źle nastawiony bo następnego dnia zadzwonił się spytać czy nic mi się nie stało. A sądzę, że jak zaczniemy wokół niego węszyć to !. i tak nic nie znajdziemy; 2. moze się bardziej nami zainteresować i poprosić swoich przyjaciół o pomoc (nie zależnie czy są to psy niedźwiedzie czy coś zupełnie innego), zeby zlikwidować problem. W każdej sprawie innej jestem chetna do pomocy w rozwiązywaniu,natomiast o facecie z pod mojego domu mam tyle informacji ile potrzebuje a to i tak za dużo. Potrzebowałam kliku dni, żeby się z tym oswoić. Naprawdę on może być niebezpieczny szczególnie jak się zdenerwuje, a ja wolę, żeby nie tracił panowania nad soba i wy również. Dlatego błagam was zajmijmy się innymi dziwnymi rzeczami. Tatą NEO, zdarzeniem na moście tym co się z Alex dzieje. Myślę, że jak Klisza będzie chciał ze mną pogadać na temat tego co zaszło to nie musimy tego robić na forum. Prawdopodobnie jakbyśmy skonfrontowali nasze historie nie przez forum to doszlibyśmy do tego co tak na prawdę zaszło. Ciekawa jestem ile z tego pamięta. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  23. Rozmawialiśmy przecież, dostałem odpowiedź od wszystkich zainteresowanych i nie tylko, to po co mamy dalej rozmawiać na ten temat.
    Powiedziałem już jak ktoś będzie chciał pogadać to wie gdzie mnie znaleźć.

    Złożyłem dziś wyjaśnienia inspektorowi i tyle w tej sprawie, szybkość ich reakcji jest niesłychana.

    Wychodzę na spacer bo odgarnęli śnieg z mojej ulicy.

    OdpowiedzUsuń
  24. O kurwa, Klisza. Polazłeś na policje? Popierdoliło cię? Chcesz żeby teraz zaczęli grzebać w sprawie bójek w których ostatnio uczestniczyłeś? Bo przypominam ci kurwa, że wcześniej byłeś na izbie przyjęć również poobijany i cię tam zapisali! Nie będzie trudno skojarzyć jaki to był dzień i z jakiej okolicy taryfiarz wiózł ciebie i Neo po bójce zalewających mu krwią samochód!

    O kurwa, kurwa, kurwa. Goniec, kombinuj coś, jak załatwić dobre alibi w takiej sytuacji?

    Pozdro
    Ping

    OdpowiedzUsuń
  25. Wiesz nie polazłem. On przyszedł do mnie. Bo w szpitalu na pytanie co się stało odparłem, że mnie pobito. I na pytanie czy chce złożyć doniesienie o pobiciu. Odparłem że tak.

    Byłem wtedy lekko przytomny i nie bardzo o tym pamiętałem.
    Dziś pogadałem chwilę o tym co się stało, nie miałem zbytnio możliwości odmowy bo był już w salonie jak go zobaczyłem.

    Ping posłuchaj przy pierwszej bójce zadałem pytanie czy ktoś zadzwonił w sprawie tego dresa gdzieś. Nikt nie zareagował, albo za cicho mówię. Teraz kurwa przestań, panikować, bo przejęło was to dopiero jak wygrzebałaś info o tym, że koleś był w tej piwnicy.
    Jeśli Cię to uspokoi w tym szpitalu gdzie nas opatrywano jest na ostrym prowadzona najgorzej dokumentacja. Czasami nawet wyrzucana jak za dużo błahych przypadków jest, a za słabe są. Kwestia NFZ i zwrotów.
    Ale jeśli Goniec ma tam ojca może sprawdzić albo coś.

    Przy drugiej byłem ja, Emilia i niestety w szpitalu był Goniec, który podawał swoje dane bo odbierał moje rzeczy z szatni.

    @Goniec jak uważasz, że to ważne podjedz do Emilii i pogadajcie sobie o całym zajściu. Podeśle Ci co powiedziałem Policjantowi jeśli chcesz. A zresztą zaraz wyśle.

    OdpowiedzUsuń
  26. Podaj podaj Klisza. W ogóle co to za funkcjonariusz - stopień, imię, nazwisko, komenda, wydział. Taka szybka reakcja na dziwne zgłoszenie budzi moje podejrzenia.

    Co do alibi to niewiele mogę pomóc. Jesteśmy ostro umoczeni:
    1. Denat pewnie miał na sobie krew osób z którymi się bił. Plus ślady cegły na ciele.
    2. Na miejscu zbrodni zostały ślady krwi i mój zegarek który gdzieś zniknął. Mogą też być świadkowie.
    3. Dziewczyny dzwoniły na 112, będzie to zarejestrowane.
    4. Taksówkarz to na bank zapamiętał. mogły też zostać ślady krwi w aucie. Plus to skrzyżowanie na 99% objęte jest monitoringiem.
    5. Neo i Klisza zostali wpisani w szpitalu.
    6. Mój ojciec i pan Franek z dyżurki to jakby też świadkowie...

    Jedyna opcja to a) nie zwrócić uwagi policji na nas i na tą sprawę b) w razie zatrzymania utrzymywać, że wszystko odbyło się w ramach obrony koniecznej i c) składać zeznania z których wynika że po bójce z nami nie był w ciężkim stanie i próbował nas gonić ergo nie mógł umrzeć na skutek urazów które mu zadaliśmy tudzież my nie zdawaliśmy sobie sprawy że zaraz może umrzeć.

    Sorry ale taka jest prawda.

    OdpowiedzUsuń
  27. Kurcze, ale kto nam uwierzy.
    6 osób,rozumiesz, 6 osób i obrona konieczna, przeciwko jednej??

    Dla mnie brzmi to bardzo niewiarygodnie :(.

    OdpowiedzUsuń
  28. Tak naprawdę to biliśmy się tylko ja, Klisza i Neo i tylko nas się da powiązać z jego śmiercią. W razie czego mogę wziąć na siebie to, że rzucałem cegłą. Daje nam to 3 osoby uwikłane w bójkę. Możemy powiedzieć, że reszta, czyli wy dziewczyny i JJ, uciekła. To też daje wam to alibi, że nie wiecie co się działo z tym facetem co nas zaczepił.

    I tak, biorąc pod uwagę, że my nie umiemy się bić a Klisza umie tylko trochę, to w ogóle dziwne, że walka z jednym naszprycowanym kolesiem który umie (jak to Klisza powiedział, boks + koks) nie zakończyła się gorzej dla nas.

    Znajomym jakiś czas temu zdarzyła się taka historia, że ich zaczepił koleś przed monopolem. Ich było 4, zwykłych chłopaków którzy nie umieją się bić. Koleś który ich zaczepił był jeden. Sprzedał fangę w nos jednemu, wywrócił drugiego i sobie po nim przeszedł. Pozostali stali za bardzo zszokowani, żeby cokolwiek zrobić.

    I akurat Policja i prokurator wiedzą jak to wygląda i przy odrobinie szczęścia zaakceptują naszą wersję.

    Zresztą, mogę wam zagwarantować, że to koks albo inne gówno zabiło tego kolesia. Jeśli nie bezpośrednio, to pośrednio. Gdyby nie był na koksie, to by nas nie zaczepił, to by mu nie puściły blokady, to by zwiał albo by się kulturalnie złożył po jednym czy drugim silniejszym ciosie.

    Wasze dusze mogą spać spokojnie.

    A skoro przy duszach już jesteśmy, to czy ty się nie musisz Neo z tego wyspowiadać przypadkiem?

    OdpowiedzUsuń
  29. O matko daj spokój Neo, on już pewnie się sam ze swoim sumieniem poukłada bez pomocy. Przypominam, że była to obrona konieczna i jak uciekaliśmy to nas gonił. Nie wyglądał na umierającego specjalnie. Mojego telefonu na pewno ie ma, bo się nie połączyłam, nawet się nie pojawiła informacja "Komenda stołeczna policji proszę czekać" a u ciebie Alex. Sorki Ping ale mimo twoich zabezpieczeń chyba nie powinniśmy w ogóle o tym pisać na forum??!! 1. nie są na nim same osoby zainteresowane
    2. kaich rzeczy się nie powinno publikować pamiętając że dopiero się na stone włamali?! a to spokojnie można pod dowody podłożyć. Jeżeli macie ochotę pogadać o tym, to NA MIŁOŚĆ BOSKĄ!!! Nie róbcie tego na forum tylko na spotkaniach, telefonicznie, albo coś!!!

    OdpowiedzUsuń
  30. Ja się nie czepiam Neo ani nie staram się go wkurzyć, a najzupełniej w świecie chcę wiedzieć jak to jest, zwłaszcza w kontekście tajemnicy spowiedzi. Bo wtedy o wszystkim będzie też wiedział ksiądz spowiednik i ja nie wiem co on może a czego nie może zrobić z tą informacją.

    Co do telefonu alarmowego: kwestia jest taka, że skoro usłyszałaś w słuchawce "wszystkie linie są zajęte, proszę czekać" to połączenie zostało już wykonane i zostało zarejestrowane przez operatora i pewnie też komendę.

    Co do kwestii bezpieczeństwa informacji, to z chęcią wysłucham opinii Ping w tej sprawie. Telefonom bym nie udał (vide "poproszę pana Nałkowskiego", ktoś musiał przechwycić połączenie). Ping, w razie czego jesteś w stanie wyczyścić serwer tak, żeby nic nie znaleźli? Jakiś elektromagnes czy coś, tak jak to robią piraci komputerowi...

    OdpowiedzUsuń
  31. No to dla twojej informacji: Ksiądz nawet jak mu powiesz, że zabiłeś 20 osób nie może tego nikomu powiedzieć. spowiedź to spowiedź, jeżeli powie popełni grzech śmiertelny (Kamila - tak jest na prawdę słyszałam kiedyś o księdzu, którego torturowali, żeby złamał tajemnice spowiedzi ale tego nie zrobił, choć mógł skrócić sobie męczarnie i żyć)

    OdpowiedzUsuń
  32. Dlaczego zakładacie, a raczej zakładasz Tomku, że tylko księża, czy przyszli księża się spowiadają, spowiada się każdy katolik, być może nie ma ich zbyt wielu na forum.

    Ja też się spowiadam, a to że Neo wybrał taką, a nie inną drogę, nie oznacza od razu, że można z niego kpić, to musiało wymagać dużej siły woli i wyrzeczeń.
    Emilia ma racje z tajemnicą spowiedzi. Choć nie wiem, jak to prawnie wygląda, bo do psychologa sędzia się nie przyczepi, tajemnica lekarska. Nie wiem, jak jest z spowiedzią.

    OdpowiedzUsuń
  33. Eeej, czemu jak ktokolwiek coś napisze o Neo w kontekście jego studiów to od razu podnosi się raban, że się go czepia? O_o

    Pytam się Neo bo uważam, że jako student seminarium ma największe kwalifikacje do tego by się wypowiedzieć na ten temat i tyle. I jednocześnie wydaje mi się, że ma największą motywację do tego, żeby zachowywać się zgodnie z zasadami swojej wiary.

    Nie wiem kto w naszym gronie jest katolikiem a kto nie i powiem Ci Alex, że trudno mi czasami wyobrazić "co by zrobił prawdziwy katolik" bo ja nim nie jestem.

    Ale ok, wyszukałem info w Internecie i wiem już, że polskie prawo (a dokładniej prawo karne procesowe) wyłącza możliwość przesłuchiwania jako świadków duchownych co do faktów, o których dowiedzieli się w trakcie spowiedzi.

    I tylko o to mi chodziło. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  34. Forum w tej chwili jest bezpieczniejsze niż telefon - od kiedy mam nowe 'zabawki' zdecydowanie nikt się nie włamał, ta część jest również tylko dla osób 'zainteresowanych' - reszta naszej paczki, która nie uczestniczyła w bójce z dresem szyfratorów nie ma.
    Jeśli tylko będziecie dbać, żeby używać tylko własnych komputerów, do których nikt inny nie będzie miał dostępu to wszystko będzie w porządku. O serwer nie musicie się martwić, w razie czego wszystkie dane bezpiecznie znikną.
    Zwyczajowo czynnik ludzki jest najsłabszym elementem zabezpieczeń ;)

    Przez telefony zdecydowanie nie powinniście o tym rozmawiać, rozmowy da się podsłuchać, istnieje ryzyko, że będą zapisane i będzie można je potem odtworzyć (nie znam się na tym, ale coś takiego kiedyś czytałam) plus podsłuchanie telefonu jest zdecydowanie w możliwościach naszych służb mundurowych.

    Pozdro
    Ping

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.