Through waves of me we shall go,
Lets grab and hold their breath and flow,
A vast! Hear Storm’s growl!
Childish passions are never-gone,
on the deck from blood and bone.
A vast! Feel the past roll!
Have You sunk in own emotion?
breached the mind or the ocean?
A vast! Let just me go!
Grip the wheel, just steer lust off clear,
or put It in her mouth with sneer.
A vast! Body will know!
Blood and sperm, their red and white,
mixed together – my father’s might.
A vast! Killing on start!
Lets clash each other, like lovers do,
with kiss of death, ships sinking, too.
A vast! Rip out his heart!
Fondle the herd, don’t let girls die,
your will, or groin’s – which is and why?
A vast! All thoughts or none!
Should I fuck her, or give her Hat?
I AM an Alfa, what kind of that?
A vast! Is me, the One!
Old wise Darwin, he’s such a wuss,
only licked the Thing, made huge fuss…
A vast! For good or ill!
The Truth goes so, fuck, kill and eat,
don’t loose yourself, get used to it!
A vast! It is MINE will!
I have this truth, saber and letter,
passionate heart for worse or better.
A vast! Wont let it go!
Laughing from joy of life or pain,
Its Me, and Others, and World’s gain!
A vast! Yo ho, yo ho!
Niestety nie jestem w stanie zrozumieć w pełni głębi, tego, co napisałeś.
OdpowiedzUsuńByć może, przyczyna tkwi w mojej niewiedzy albo braku empatii.
Nie, jednak w niewiedzy - nie znam angielskiego.
Więc... jeżeli możesz napisać... Coś... od Siebie... po polsku, będę wdzięczna.
Przez fale mnie będziemy mknąć
OdpowiedzUsuńChwyćmy i dzierżmy oddech ich i pływ
Stop! Wysłuchaj Sztormu warkot!
Dziecięce pasje wciąż tu są,
Na pokładzie z krwi i kości
Stop! Poczuj jak przeszłość przewija się!
Czy utonęłeś we własnych uczuciach?
Czy przerwałeś umysł czy ocean?
Stop! Wypuść mnie!
Chwyć za ster, wymiń żądzę
lub włóż jej w usta to ze śmiechem
Stop! Ciało będzie wiedzieć!
Krew i nasienie, czerwień i biel
Wymieszane - potęga mego ojca.
Stop! Mord zaczyna się!
Zderzmy się, niczym kochankowie
Z uśmiechem śmierci, gdy toną okręty
Stop! Wyrwij mu serce!
Pieść się ze stadem, nie daj dziewkom pomrzeć,
Twa wola, czy lędźwi, która jest i czemu?
Stop! Wszystkie myśli lub żadne!
Czy powinienem zerżnąć ja, czy kapelusz dać?
Jam JEST Alfa, jakim rodzajem?
Stop! To ja, ten Jedyny!
Stary Darwin, taka ciota
Tylko liznął Rzecz, zrobił aferę
Stop! Na dobre i złe!
Prawda brzmi, rżnij, zabijaj i żryj,
Niezatrać się, przyzwyczaj się!
Stop! To MOJA wola!
Mam tą prawdę, szablę i list,
serce pełne pasji na dobre i złe
Stop! Nie puszczę tego!
Śmiejąc się z radości życia lub bólu
To Ja, i Inni, i Świata zysk!
Stop! Yo ho, yo ho!
Próbowałem to przetłumaczyć dla Ciebie Alex ale chyba sam nie rozumiem co JJ chce wyrazić tym wierszem. Dlatego też wyszło co wyszło. Miało być wiernie a nie pięknie.
"A vast!" wg. wszystkich słowników marynistycznych online to polecenie do wstrzymania tego, co się robi (np. na pokładzie). Yo ho yo ho to taka przyśpiewka marynarska z szant czy pieśni kubryku.
Niektóre fragmenty są nieskładne i mało gramatycznie napisane po angielsku. Nie wiem czy to celowe ze strony JJ-a.
Wydaje mi się, że wybierając taką formę i obcy język JJ stara się przełamać opory przed przekazaniem nam prawdy co do tego, co przeżył w trakcie swojego przebudzenia. Po prostu o trudnych rzeczach łatwiej mówi się niebezpośrednio. Jednocześnie ułatwia mu to podejście z dystansem do własnych przeżyć.
Jakiego przebudzenia?! Czy to wy poszaleliście, czy nagle zaczeliście mówić w jakimś innym jezyku?
OdpowiedzUsuńNo byłam w innym swiecie coś mi się w głowie inaczej poukładało, mam problemy z elektryką i mam współlokatora. poza tym nic się nie zmieniło, swiat jest trochę bardziej szary i brzydki, taki nijaki, mało jest pięknych rzeczy. No trudno. zawiązałam kilka paktów, martwię się co z tego wyjdzie, pewnie po tym jak wszystko to zrobię pójdę do piekła albo mnie Ciapek zje.
Klisza wysłał mi smsa "żyjesz?". Wnioskuję, że jednak uciekł w takim razie.
@Goniec.Nagle obudził się w tobie psycholog? Szkoda, że nie wcześniej...ech.
OdpowiedzUsuń@JJ. Jeżeli chcesz pogadać, to znasz adres mojego wuja. Też jest mi ciężko, o tym mówić, ale jeżeli to Ci jakoś pomoże, to... może pogadamy na osobności, po Święceniach Neo.
ale ulepszenia, szanty na forum? ktoś się włamuje i robi nam jakiś wykład? Ja zaliczyłam po wyjściu z kanałów 2 światy i jakoś żyję. Łamię się bo zrobiłam coś bardzo złego? Wy też? to o to chodzi? Tak sobie próbujecie z tym radzić? czy na prawdę o czymś nie wiem? Wiem, wiem jutro się spotykamy i pewnie się dowiem, ale nie zmniejsza to mojego poczucia zagubienia w tym co piszecie. Wiec proszę żebyście mi wszystko wyjaśnili. Mogę zrobić jakąś głupotę na coś się zgodzić skoro nie wiem o co idzie
OdpowiedzUsuń"poza tym nic się nie zmieniło"
OdpowiedzUsuńNo właśnie. Zmieniło się bardzo dużo, co zresztą dość skrupulatnie wymieniasz :-)
Naprawdę nie możemy o tym rozmawiać na forum. Dowiesz się wszystkiego na żywo. Pociesz się tym, że już za kilka godzin gdy się zobaczymy dowiesz się jaka naprawdę jest rzeczywistość :-)
Miałam tego nie robić. Przepraszam, więc z góry.
OdpowiedzUsuń@Emilio. Chyba obudziły się w nas pewne zdolności, i chyba jesteśmy czrodziejami?
Prawie jak w Poterze, tylko bardziej mrocznie i niebezpiecznie, a w poniedziałek, mamy pierwszą wizytę w szkole, Akademii.
@Alex
OdpowiedzUsuńCo prawda niesamowita trywializacja tego doświadczenia jaką tu przedstawiłaś wręcz boli, ale chyba Emilii będzie łatwiej jeśli przyjmiemy taką... uproszczoną wersję rzeczywistości.
@Emilia
Jakkolwiek głupio by to nie brzmiało, to czasu spotkania postaraj się nie czarować, ok? To niebezpieczne. I nie obchodzi mnie, że nie wiesz jak to robić. Po prostu tego nie rób.
@Goniec. Nie no, co ty nie powiesz...
OdpowiedzUsuńeeeeeee, hmmmmmm... ok... spoko, dobrze, chyba za dużo wypiłam, chociaż starałam się nie upić, bo muszę się jakoś zajmować Adrzejem, ale....chcę się upewnić... wydaję się wam, że jesteśmy czarodziejami? Dobrze rozumiem. No oczywiście Goniec. Co rozumiesz przez czarowanie? gotowanie rosołu to czarowanie? spanie to czarowanie? Chodzenie na spacery z ciapkiem? czy pewność, że nie trzeba sie rozglądać przechodząc na drugą stronę, bo i tak mnie nic nie przejedzie? Czy to, że jakoś się ze sprzętami domowymi nie mogę dogadać, bo mnie nie słuchają?
OdpowiedzUsuń@Emilio. Przeniosłaś się do innego świata. Spotkałaś "niezwykłe" stworzenia.
OdpowiedzUsuńPrzeciętny człowiek nie ma podobnych doświadczeń, nie jeżeli wychodzi z tego cało, no prawie cało, a ty wróciłaś.
Jak to sprzęty domowe Cię nie słuchają??
Telewizor sam Ci się włącza, czy co?
Raczej wręcz przeciwnie. Wszystko przestało nagle działać.Musze chyba klika nowych rzeczy kupić. Suszarkę, telefon w pierwszej kolejności ale moze rzeczywiście forum nie jest najbezpieczniejszym miejscem na takie rozmowy.
OdpowiedzUsuńKiedy są te święcenia? o której i gdzie?
Ale masz prąd, światło itp.? Bo może korki Ci siadły, a jeżeli nie u Ciebie w domu to może na klatce. Albo po prostu, gdzieś kabel poszedł, choć mieszkasz w nowym bloku, więc nie powinien się przepalić.
OdpowiedzUsuńWłaśnie, o której Święcenia i gdzie?
Niedziela (tzn. już dziś od kilku godzin...) o 12 w Bazylice.
OdpowiedzUsuń@Alex
Tak się zastanawiam, czy Ty celowo starasz się mnie sprowokować do kłótni z Tobą? To się "fachowo" nazywa flamebait.
Hej...
OdpowiedzUsuńZbieram sie, chlopaki wpadli i podrzucili troche stuffu... Dzieki za parasol:).
Wylezlismy, tak jak bylo to mowione przez reszte, pogadamy i obgarniemy na zywca.
@Goniec
Chlopie, masz sporo talentow, ale nie zabieraj sie za przeklad poezji, ok? :P Podobnie nie dziala analiza psychologiczna, nie o to komprende, nie o to chodzi. Pamietasz jak probowalem wam wyjasnic cco sie ze mna dzialo? Ciezko mi przelozy to na slowa, to glownie emocje, strzepy sen i archetypow, ukladajace sie ciezko w jakokolwiek calosc. Z Neo sie dogadam, ale tez sa roznice......
Stad ta powyzsza grafomania. Najblizej jak to moge ujac rozumem to poezja, ktorej nie uprawialem od daaawna, chyba liceum. I pisało mi się dziabągstwo tylko w angielskim, jakby to bylo dodatkowo wazne. Polski nie hulal. Wiec przepraszam Alex :/ Jezeli chodzi o skladnie, to jest tak ntencjonalnie, nie occzekuj skladnosci i poprawnosci od czegos co ma wyrazic emocje. I chyba intencjonalnie w paru miejscach wwalilem pare "or" na przyklad, ale pewien sam nie jestem.
Wiersze troche pisza sie same, wiesz, w sensie nie jest to upozadkowana robota od a do z, ale poniesienie sie.. Fali. Strumieniowi swiadomosci. Wwalilem tez nieintenccjonalnie wiersz w wierszu, ale jest prosty do znalezienia;).
Skracajac: Napisalem wiersz, bo to co sie wydarzylo bardziej czuje niż rozumiem. Ciezko mi ujac to racjonalnie, jak powiesc pozytywistyczna.To co jakos ogarniam faktami, powiem wam irl. I tak, troche mi sie ulozylo w glowie po przeczytaniu samego siebie.
@Goniec. Czy to ja Ci zarzucam trywializacje czegokolwiek, a potem nagle uznaję, tak tak, dla Emilii tak będzie lepiej.
OdpowiedzUsuńJakbym sama o tym nie pomyślała, i nie był to zamierzony zamysł z mojej strony, by napisać to w ten, a nie inny sposób. Ale ty najwyraźniej próbujesz ze mnie zrobić idiotkę.
I tak, wkurzasz mnie. Nagle przypomniała Ci się psychologiczna gadka, a co zrobiłeś przy Ping. Jak potraktowałeś informację od Kliszy, że umiera. Gdzie wtedy był magister psychologii?
Nie, nie robię tego celowo, mam naturalny dar.
@Alex
OdpowiedzUsuńDzieki za to co napisalas, tu i nie tylko, doceniam, i nadal, nadal czuje sie zle ze sprawilem tobie bol. Wtedy, przy Ping, i wtedy gdy nie bylem to ja.
Nie puszcze wiecej liny. Przepraszam ciebie, i Ping. Jest we mnie juz mniej.. Slabosci chyba.
Ale teraz nie tylko we mnie, w nas, jest sila by naprawic sporo z tego co rozsypalo sie wokol. Zaczynajac od Insomni i Ping. Z tym o pokazal Goniec, wirem pustki i smierci mozna walczyc, wiem ze inni walcza. Damy rade uratowac obydwie nasze przyjaciolki, nie mozemy sie tylko rozpraszac. I musimy dzialac razem. Dla ich dobra i swojego.
I z checia z toba pogadam po swieceniach Neo. Chyba wiem czemu nam wczesniej nie powiedzialas, i w sumie.. Doceniam.
Dobrze pogadałam z mamą zadzwonila na domowy i od słowa do slowa doszlyśmy co jest nie tak. Już działa. Poza tym to co napisał JJ ta poezję to jest piękne, ale w takim miejscu? to takie nie wiem jakieś nie an miejscu. Ale jak jemu to pomogło to dobrze. A teraz najważniejsze pytanie?
OdpowiedzUsuńJak to Ping umiera?
@JJ. Z Ping nie będzie łatwo, na razie nie jesteśmy gotowi, ale za jakiś czas uda się. Musimy być tylko razem. Jak się spotkamy opowiem dokładniej. Nie będzie to łatwe.
OdpowiedzUsuńNie martw się, trochę mnie podleczyli, mam drobne problemy z poruszaniem, ale Zosia mi pomaga. Do wesela się zagoi, jak to mówią :).
To jesteśmy umówieni :].
@ Emilio.Ping nie umiera, żyje. Nic jej nie będzie, jutro omówimy szczegóły.
OdpowiedzUsuńJJ, może nie przeczytałeś, ale mam dusze Insomii na obrazku. Będzie cięzko ale tylko z przywróceniem jej do normalności, ponieważ jej dusza krzyczy w niebogłosy tak jak krzyczała jak z niej wychodziła...
OdpowiedzUsuńMusze tylko obraz położyć przy niej i dusza wróci do ciała. Więc tu z odsyskaniem jej (tzn, żeby jakoiś funkcjonowała) to masz rację. Natomiastwiększy będę ja miała problem bo obietnica związana z nią najbardziej we mnie uderzy.
@Emilia
OdpowiedzUsuńTrzymaj sie dziewczyno, razem obgarniemy wszystko. A przynajmniej rozkminimy te umowy Z checia wyslucham tego co widzialas, moze bedzie to latwiejsze w odbiorze niz moja jazda bez trzymanki...
Odetchnij, na ile wie Goniec, to razej jest uwieziona.. Tam na dole. Znajdziemy sposob by ja wyciagnac, tak jak ty znalazlas sposob by pomoc Insomni. Porozmawiamy.
A porpo umow.. Wszedzie mozna znalezc kruczki i niedomowienia, jesli chesz przysiadziemy nad tym, cchocc mysle ze bedzie nam potrzeba jeszcze sporo hmm. Odpowiedniego pola odniesienia. Ale zajme sie tym z checia, to przynajmniej cos konkretnego, a nie jak te bezcelowe przepisy prawa polskiego. Probowalem sie dzis z rana nimi odmozdzyc, ale irytuja jak diabli..
A jesli twoj sublokator byl przetrzymywanyw takim.. Dziwnym traumatycznym miejscu, to chyba powoli wdrazal bym go spowrotem do moralnosci, moze potrzebowa pomocy psychologa, hm, Goniec? Nie wiem czy bym go ciagal gdzie dzieja sie rzeczy.... Dziwne.
Trzymaj sie, pogadamy na zywca!
N żywo wam opowiem.
OdpowiedzUsuńTylko nie chcę słyszeć żadnych wymówek, zadnych ocen typu "głupio zrobiłaś" "co sobie myślałaś?" odzyskałabym ją bez żadnych wyrzeczeń, jakby Klisza spierdalał a nie postanowił "hmm.. to może ja sobie powalczę z tym Ogarem" ja rozumiem, ale gdyby uciekł wygrałabym zakład i dostała za to Insomię, a tak jest remis więc muszę... się wywwiązać
Rany, nie próbuję z Ciebie zrobić idiotki. Ci ludzie też się posługują takimi absurdalnymi określeniami typu "mag" czy "czarowanie". Dlaczego nie wiem, pewnie tak jest łatwiej w kontaktach z nami przekazać to o czym mówią.
OdpowiedzUsuńNapisałem to co napisałem bo źle się z tym czuję, że tak się o tym mówi. JJ też puścił u siebie najnowszą część Harrego Pottera jak to usłyszał i było to... irytujące. Ale skoro tak będzie łatwiej nam i Emilii to już możemy używać takich durnych określeń.
Przypominam też, że posiadanie magistra od psychologii nie czyni mnie wszechwiedzącym człowiekiem doskonale radzącym sobie w stresujących sytuacjach. Jak każdemu zdarza mi się zachowywać błędnie.
Cóż, jeśli Twoim przeznaczeniem jest złośliwie wytykać nam nasze błędy, w takim razie akceptuję to.
Spokojnie nie kłóćcie się, prosze widze, że nie tylko mi jest ciężko tylko wszystkim, a kłotnie do niczego nie prowadzą, szczególnie te prze internet. Chyba kiedyś Neo coś takiego pisał i ma rację
OdpowiedzUsuń@Złośliwie? Złośliwa to ja dopiero mogę być. Staram się, a i tak część postu kasuję.
OdpowiedzUsuńNie, nie jesteś człowiekiem radzącym sobie w stresujących sytuacjach, ale nie tylko ty sobie nie radzisz.
"nie czyni mnie wszechwiedzącym człowiekiem"- więc nie zachowuj się, jakbyś pozjadał wszystkie rozumy.
Durnych określeń? O przepraszam, Panie, zawsze wiem lepiej. Ale nie wszyscy potrzebują nadmiernie naładowanych, Bóg wie czym określeń, pełnych idei. "mniej, znaczy więcej"
Hej, my tego po prostu jeszcze nie ogarniamy, stad ten stres. Ale to jest ok, mobilizuje i pcha do dzialania, nie mozemy po prostu dac mu sie stlamsic.
OdpowiedzUsuńNie ma po co tracic energie na zlosliwosci. Goniec, Emilia ma sublokatora, ktory chyba. Przeszedl cos cciezszego od tego co mozemy sobie wyobrazic. Pogadaj z nia, moze bedziesz mogl mu pomoc.
Masz sile, wyksztalcenie i checi by innym lepiej sie wiodlo. Dzialaj. Bo w tym jestes dobry,a bledy.. Kazdy je popelnia, ale sa dowodem na to ze nie robi sie najwiekszego bledu -bezczynnosi.
JJ.
@Alex
OdpowiedzUsuńTak się zastanawiam... jeśli chcesz wytykać nam nasze błędy abyśmy ich więcej nie popełniali, to może rób to tak, żebyśmy autentycznie przejęli się krytyką i postanowili coś zmienić? Póki co robisz to dość mało finezyjnie.
Bierz kogoś z włosem a nie pod włos. Wiem, że umiesz.
@Goniec. Na mózg Ci padło? Nie wiem, jaki obraz wytworzył się w twojej wyobraźni. Jest błędny. A to, co w tej chwili próbujesz nieudolnie zrobić, jest chore.
OdpowiedzUsuńNie zamierzam brać nikogo z włosem, pod włos, nie jestem fryzjerem.
A to, że mojej szczerości, czasem nieprzyjemnej, próbujesz nadać głębsze znaczenie, to już twój indywidualny problem.
Przepraszam, Alex.
OdpowiedzUsuń@Goniec, a za co mnie przepraszasz, jeżeli można wiedzieć?
OdpowiedzUsuńZa swoje nietrafione wypowiedzi, którymi Cię najwyraźniej zdenerwowałem.
OdpowiedzUsuń@Goniec. To lepiej pomyśl, za co powinieneś.
OdpowiedzUsuńMoże mam już dziury w pamięci, nie wiem, ale wydaje mi się, że za Twój stan i za to, co zrobiliśmy Ping przeprosiłem w szpitalu.
OdpowiedzUsuńNatomiast nic nie stoi na przeszkodzie, bym przeprosił raz jeszcze. W związku z czym: Przepraszam Cię, Alex.
Hej, zmieniłam profil, tak jak prosiliście i jednak bedę używać skrótu "Meri" żeby nikt nie nie czepiał i do Wedźmina nie porównywał bo to nie o to chodziło. Jak tam idzie sprawdzanie sprzętu Ping?
OdpowiedzUsuńI jeszcze jedno. Wiem, że dziekan uważa mnie za idiotkę, tzn głupca. Nie preszkadza mi to nie znam go i nie wiem czego chce. Idiotkę, głupca łatwiej z lekceważyć. Tak pewnie dla mnie będize najbardziej bezpieczne teraz. Nie ufam im, tym z akademii. Wydaje mi się, jednak, że wszyscy tak trochę uważacie, że jestem idiotką. przykro mi z tego powodu, bo próbuję coś powiedzieć a wy mnie zupełnie nie słyszycie. Bo pewnie i tak jestem głupia. Możecie jakoś mi pomóc ponieśc moje brzemię? Raczej wątpię, jeżeli takie macie do mnie podejscie. Alex, rozumiem co miałas na myśli, że mówisz a nikt nie słyszy. Przepraszam, wiem jak to boli, spróbuję żebyś się tak znowu nie czuła, bo to chujowe uczucie.
OdpowiedzUsuńMówiłam wam coś na spotkaniu,w Niedzielę. i to nie jedną rzez, jednak nikt nie zwrócił na to uwagi.
A jednak jest to istotne
@Meri
OdpowiedzUsuńJeśli chodzi o ten drugi świat, to mam chyba teorię. Postaram się o tym napisać niedługo na forum, ok?
Nie traktuj tego co powiedział Dziekan poważnie. Może on w to wierzy, ale chyba jest odosobniony w swoich poglądach.
Aha, i nie traktuj tej swojej karty tarota dosłownie.
Poniżej wklejam Ci najbardziej pospolite interpretacje karty Głupca:
"Dziecko, młody człowiek lub człowiek młody duchem, podróżnik, osoba lubiąca przygody, otwartą na nowości, satyryk, człowiek zajmujący się branżą rozrywkową, osoba o zwariowanym usposobieniu, wieczny optymista, młody mężczyzna, który bardzo ceni sobie niezależność, mężczyzna, który nie chce się ustatkować. Człowiek pełen wiary, energii, beztroski, Osoba, która właśnie wyrusza na przygodę, pozbawiona lęków przed nieznanym. Ryzykant. Ktoś kto łatwo poddaje się manipulacji innym.
Nieprzemyślane, spontaniczne decyzje, wydarzenia. Nowa znajomość, zmiana pracy, nowe pomysły związane ze sferą zawodową. Zabawa, wolność, nowy etap w życiu. Wycieczka, wyprawa, podróż w nieznane. Chęć nowych przygód, doświadczeń i wyzwań. Karta oznacza również niezobowiązujący romans, flirt, początek zakochania.
Negatywne strony:
Osoba niedojrzała emocjonalnie, mająca duże problemy z ustatkowaniem się, to także człowiek nieodpowiedzialny, skłonny do nieprzemyślanych ruchów, ryzykownych zachowań. Osoba nie potrafiąca zachować powagi sytuacji, błazen. Człowiek, który za bardzo ufa innym, podatny na manipulację, naiwny."
I wiesz, jako psycholog (podobno gówniany, ale co tam) mogę powiedzieć, że to od Ciebie zależy, jak wiele z tego będzie prawdą. Zobacz, że karta Głupca symbolizuje masę pozytywnych rzeczy. Wystarczy wywalić te negatywne.
Poza tym, z tego co rozpisał Dziekan na tablicy, to waszym (Twoim i Kliszy) głównym problemem są chyba Siły, czyli Arkanum związane najogólniej mówiąc z energią: elektryczną, chemiczną, kinetyczną. Pewnie dlatego macie takie problemy z elektroniką.
Myślę, że to wasze jedyne "mistyczne" kłopoty. Tak samo, jak ja mam swoje własne... Zresztą JJ coś się odgrażał, że się tym zajmie, tzn. tematyką tego, jakie problemy na nas ściągnęło Przebudzenie.