niedziela, 29 maja 2011

Wilkołaki

Czyli seria notek o istotach nadnaturalnych. Na potrzeby zajęć ale przede wszystkim, by wszyscy zdawali sobie sprawę z zagrożeń. Każdego bym prosił by dodał coś od siebie. Odcinek pierwszy.

O wilkołakach wiemy relatywnie sporo. Uchodzą za normalnych ludzi, trzymają się w zgranych grupach, mają silną hierarchię. Są częścią kłamstwa - tj. nie są odrzucane przez świat, ich nietypowe zdolności nie wywołują Paradoksu ani żadnych reakcji obronnych. Są silnie związane z arkanami ducha i życia, występują zarówno w świecie materialnym jak i w Cieniu.
Potrafią zmienić fizyczną formę na wielką maszynę do zabijania. Wszyscy sugerują wtedy ucieczkę, ponieważ są niewrażliwi na wszelką subtelną magię, biegają z prędkością samochodu, są idealnymi łowcami i mordercami.
Są związane z Fortami w Warszawie. Ostatnia wojna z nimi wynikła przez próbę zajęcia Cytadeli przez Magów. Plotki mówią o tym, że są wrażliwe na srebro. Inne rany regenerują w zastraszającym tempie.
Są bardzo terytorialne, będą bronić swoich terytoriów oraz zasobów.

9 komentarzy:

  1. Poza potwierdzeniem powyższego, dodam jedno spostrzeżenie:

    Podczas rozmów, stosują siłę fizyczną, przepychają się, zastraszają. Razem z "atakami" słownymi, w parze często idzie atak fizyczny. Wygrywa silniejszy, fizycznie i psychicznie. Sama siła nie wystarczy, rozsądek podczas rozmów, sprecyzowany cel, także są ważne, i przede wszystkim PEWNOŚĆ SIEBIE. Nie można okazywać strachu.

    Jeżeli coś sobie przypomnę dodam.

    Aleks.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co kojarzę, kształt bestii z horrorów może być nie jedynym który są w stanie przybrać. Podczas dyskusji z Burym w lokalu jeden z nich wyglądał jak neandertal na sterydach. Z dzisiejszej perspektywy wyglądało to na jakąś formę augumentacji kształtu i mięśni czymś pokrewnym do Życia. Do zbadania pozostaje czy są w stanie zmieniać się w klasyczne wilki.

    Dorzucam możliwość działania na tłum. W tej samej sytuacji co powyżej wywołali panikę, nie wiem jak to zrobili.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiem czy powinienem to pisać, bo są to moje dociekania i obserwacje. A nie to co jest pewnikiem.

    Wilkołaki są mieszanką ducha i człowieka. Potrzebują ludzi do tego, aby sie rozmnarzać - Farma na pradze.

    Nie zawsze z takiego dziecka musi wyrosnąć wilkołak. Pewnie jest wiele czynników. Możliwe że potrzeba pomocy wilkołaka np. ugryzienia, aby człowiek taki stał się wilkołakiem. - Neo który nie jest wilkołakiem i raczej nie powinien się nim stać.

    Przestaje on wtedy być człowiekiem. Być może to co widzieliście w metrze to były narodziny wilkołaka. Wydaje mi się, że wtedy część duchowa wilkołaka wygania duszę ludzką. - Coś na kształt śmierci i narodzin jednocześnie. Wybuch ciała dziewczyny.

    Mają podobne emocje, wady, zalety i zachowania do ludzkich niektóre bardziej wyraziste.

    OdpowiedzUsuń
  4. Moje notatki nt. wilkołaków opracowane na potrzeby wymiany naukowej.

    Lykantropia jest najprawdopodobniej zjawiskiem dziedzicznym. Ze względu na nadnaturalny charakter zjawiska ciężko podejrzewać, że istnieje coś takiego jak gen wilkołactwa, jednakże skłonność do zostania wilkołakiem skorelowana jest z więzami pokrewieństwa. Wilkołaki tworzą coś na wzór klanów, w ramach których współpracują wilkołaki spokrewnione ze sobą. Bardzo możliwe, że do tych klanów można zaliczyć “normalną” rodzinę wilkołaków, która w jakimś stopniu ich wspiera i być może wie o ich sekrecie.

    W pewnym momencie swojego życia osoba dotknięta tym zjawiskiem może ulec “zewowi krwi” i zamienić się w wilkołaka po raz pierwszy. Sądząc po obserwacjach, takie wydarzenie może zakończyć się śmiercią zarówno “szczeniaka” jak i ludzi w pobliżu. Wilkołaka ogarnia bowiem niekontrolowany szał, który powoduje jego przemianę w krwiożerczą maszynę do zabijania. Wilkołak w swej prawdziwej formie może sięgać 3 metrów wzrostu, a jego masa mięśniowa jest nieporównywalnie większa od ludzkiej - nawet drobnej budowy człowiek osiąga posturę nieosiągalną dla ludzi. Połączenie grubej skóry, naturalnej wytrzymałości i nadnaturalnych zdolności regeneracyjnych sprawia, że wilkołaka bardzo trudno jest zneutralizować bądź zabić. Jednoznacznym wyznacznikiem tego, że wilkołak nie żyje jest to, że po śmierci przybiera z powrotem normalną, ludzką formę. Po śmierci jest więc praktycznie nieodróżnialny od zwykłego człowieka, choć na jego ciele widnieją ślady wcześniejszych urazów - zwłaszcza w przypadku drobnej budowy ciała wilkolaka w formie ludzkiej zwłoki wyglądają, jakby ktoś się nad nimi znęcał lub wielokrotnie zadał ciosy by upewnić się, że ofiara nie żyje.

    Dojrzałe wilkołaki uczą się kontrolować swój szał, potrafią zamienić się w maszynę do zabijania na życzenie, czy też zakończyć szał wcześniej. Znane są przypadki, w których wilkołak powstrzymał się od zabicia człowieka, chociaż był w szale. Prawdopodobnie kontrolowanie własnego szału to pierwsza rzecz, której uczą się szczenięta, gdyż znacznie zwiększa ich szansę na przeżycie.

    Niestety, wilkołaki łatwo sprowokować i wzbudzić w nich szał. Im dzikszy wilkołak, tym większe szanse, że zareaguje agresją. Oczywiście agresja wilkołaka objawia się nie tylko jako fizyczny atak, ale również agresywną postawę i mowę ciała czy sposób wysławiania się (groźby). Jako istoty oddające się zwierzęcym instynktom naturalne jest dla nich to, że dążą do zdominowania tych, których postrzegają jako słabszych, i w razie czego siłowo egzekwują posłuszeństwo.

    OdpowiedzUsuń
  5. CD.


    Stare i doświadczone osobniki są w stanie sobie poradzić z wewnętrznym gniewem. Zwykło się uważać, że wilkołaki najgorzej reagują na jedną z trzech rzeczy: naruszenie ich terytorium, zabicie jednego z nich (prawdopodobnie wlicza się w to też rodzinę wilkołaka) bądź przywłaszczenie sobie ich samic. Jako, że nie jest łatwo jednoznacznie określić, czy dany teren należy do wilkołaków, bądź czy dana kobieta jest partnerką wilkołaka, może to doprowadzić do wielu przykrych incydentów. Jeśli chodzi o teren, to niektóre wilkołaki starają się go oznaczać odpowiednio, niestety nie zawsze udaje się rozpoznać oznaczenia tak subtelne i prymitywne zarazem, jak ślady uryny bądź pazurów.

    Zaborczość wobec kobiet wynika prawdopodobnie z faktu dziedziczenia wilkołactwa - można przypuszczać, że wilkołaki rozpoznają kobiety mające “wilcze geny” i dążą do spółkowania z nimi.

    Uważa się, że wilkołaki są natywne dla Cienia (świata animistycznych duchów, alternatywnej płaszczyzny egzystencji stanowiącej odbicie naszego rzeczywistego świata) i spora część ich funkcjonowania jest związana właśnie z nim. Są w stanie wchodzić do Cienia i opuszczać go w wybranych miejscach, przez są są zdolne do ataków na zdawałoby się doskonale zabezpieczone lokacje. Wchodzą w interakcje z ekosystemem duchów bądź nawet są jego częścią - ze względu na to, że są drapieżnikami, prawdopodobnie polują na duchy. Swego terytorium w Cieniu strzegą tak samo mocno jak w świecie rzeczywistym (zmiany w Cieniu oddziałują na analogiczny wycinek naszego świata i vice versa).

    Informacje na temat innych niezwykłych właściwości czy zdolności wilkołaków są raczej szczątkowe. Potrafią zamieniać się w wilki i istoty podobne bardziej do “człowieka-wilka” którym łatwiej jest uniknąć ludzkiej uwagi. Mają dostęp do jakiegoś rodzaju okultystycznych mocy lecz nie jest pewne, czy same nimi dysponują czy też wykorzystują duchy w roli służebnej (możliwe są w zasadzie obie opcje).

    OdpowiedzUsuń
  6. hihihi, dobre, dobre ubawiłam się stenie. Tylko proszę nie pytaj Burego czy obsikuje drzewa w okolicy. Jakoś nie zawuażyłam,, żeby próbował nade mną dominować ani zaciągnąć mnie do łóżka, sporo z nim rozmawiałam, nie widziałam , żeby on albo Ciepła obsikiwali drzewa, huhuhu. takl jak powiedziałeś, informacje są szczątkowe, staram się dowiedzieć od nich czegoś więcej o nich samych, ale mimo to nie próbuje pisać w "naukowy" sposób, ale skoro cię to rajcuje, że jesteś taki mądry i tak strasznie dużo i naukowo wiesz o wilkołakach to ok, twój problem. Tylko bądź tak łaskaw tego nie publikować, bo ciebie zabiją, a ze mną nie będą chciały gadać (a i tak nie są szczególnie wylewne) i nic z tego dobrego nie wyjdzie oprócz tego, że ci się jeszcze ego powiększy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Neo, jak się dowiem czegoś PRZYDATNEGO to ci powiem
    JJ ten drugi koleś wyglądał tam, zanim weszliśmy z powrotem, więc pytanie czy tak długo można utrzymać inny wygląd życiem, bo jeżeli chodzi o formę wilka to jest ich bardziej naturalna forma. Może ten facet po prostu tak wygląda? Nie wiem 2 raz go nie widziałam.

    Alex ma rację, są bardzo drażliwe i nawet w zwykłej rozmowie trzeba uważać co się mówi, zastanawiać, ważyć słowa.
    Zgadzam się też z tym co powiedizał Klisza, z tą śmiercią i narodzeniem. pomyślę, może spróbuje się jakoś delikatnie od Burego dowiedzieć jak to jest, chociaż trochę go drażnią tematy historyczne i może ten też taki będzie.
    Napisz mi Neo co byś chciał wiedzieć to spróbuje się jakoś dowiedzieć jak nie teraz to za jakąś chwilę, chyba, że wcześniej rowiążemy te kwestie, np. Goniec, który pisze rozprawę naukową na temat obsikiwania drzew przez wilkołaki dojdzie do jakiś równie, hmmm... imponujących i inteligentnych wniosków? :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moze pamiec mnie juz myli, ale informacje o oznaczaniu terytorium mam od Strzal. Pytalem sie jak poznac terytorium wilkolakow i tam padla odpowiedz, ze oznaczaja je mniej wiecej tak jak wilki. Plus, skoro wilkolaki poruszaja sie po niektorych miejscach w ciele wilka, to chyba takie oznaczenia zapachowe sa dla nich najefektywniejsze? Zreszta, zakladasz, ze Bury biegajac na 4 lapach nie potrzebuje sikac? ;-) Gdy przejmujesz cialo zwierzecia zaczynasz postrzegac swiat jak to zwierze, mielismy to na studiach i w praktyce.

    Wracajac do Burego, to przeciez ma on slusznie reputacje cywilizowanego i opanowanego. Podejrzewam, ze naprawde dzikich wilkolakow jeszcze nie spotkalismy.

    Co do naukowego jezyka, no to przepraszam, ale to materialy do eseju, musza byc naukowe. Nie moge do innego naukowca pisac kolokwialnym jezykiem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie mają duszy prawdopodobnie są inaczej traktowane w Koszmarze i przez otchłań, podobnie jak wampiry

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.