W związku ze zbliżającą się rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego planuje wizytę w Koszmarze.
Potrzebuję kogoś kto odwróci uwagę nazistów od mojej osoby, tak abym w spokoju mogła przeczesać budynek.
Celem jest Politechnika Warszawska, a dokładniej biblioteka, niegdyś znajdowało się tutaj przejście do Atheneum, niestety wskutek zniszczeń wojennych przejście nie przetrwało. Istnieją podejrzenia, że biblioteka wciąż istnieje, jednak wszelkie z nią połączenia zostały zerwane.
Ważną informacją, której wolałabym by nikt nie rozgłaszał, to fakt, że w miejscu tym znajdowało się także Cenzorium. Plotki głoszą, że urwanie połączeń z biblioteką w trakcie powstania, było celowym działaniem Strażników Zasłony.
Mam nadzieję na znalezienie tropu do biblioteki w Koszmarze. Biblioteka Politechniki spłonęła 19 sierpnia, mam nadzieję, że 1 sierpnia w Koszmarze nie będzie ona płonąć i uda się znaleźć w niej coś interesującego. Być może księgi z informacjami o Otchłani.
Zgodnie z moim układem z Cwajnosem 50% wartości tego co wyniosę z koszmaru należy się jemu. W związku z tym z góry chciałam ustalić kilka rzeczy, by nie było niedomówień w przyszłości. Działamy jako grupa, każdy otrzyma część, jednak część przypadającą na mnie albo zachowam dla siebie, i nie będę mogła jej wam udostępniać, chyba że odpłatnie, albo sprzedam połowę zysków ze sprzedaży otrzyma Cwajnos. Taką mam umowę w związku z lekcjami w Koszmarze.
Jeżeli pragniecie odwiedzić inne miejsca dajcie znać, trzeba przygotować trasę, nauczyć się jej.
Aleks.
Z tymi nazistami, to taki żarcik.
OdpowiedzUsuńAleks
Ja się oczywiście piszę na wyprawę do Koszmaru. Z chęcią rozprawię się z paroma nazistami.
OdpowiedzUsuńKilka pytań:
1. Czy da się wnieść przedmioty z naszego świata do Koszmaru?
2. Jak wynieść z Koszmaru coś, co tam znajdziemy?
3. Jak określamy, co wyniosłaś Ty a co kabała na potrzeby rozliczenia się z Cwajnosem? Chodzi o to, co będziesz mieć przy sobie wychodząc z Koszmaru?
Po drodze wpadł mi do głowy nietypowy pomysł. Skoro słyszeliśmy, że w niektórych miejscach Metropolis przenika się z Koszmarem, może istnieje możliwość wejścia najpierw do Metropolis a potem do Koszmaru.
To miałoby dwa plusy:
a) może w Metropolis udałoby nam się wyposażyć na nasz wypad, i potem przejść do Koszmaru. To nie musi być broń, szczerze mówiąc bardziej myślałem o kamizelkach kuloodpornych...
b) może znaleźlibyśmy PW z roku 1938, przejrzeli co tam jest i potem przeskoczyli do przodu do 44 roku, do Koszmaru?
Z tego co pamiętam aby wnieść przedmioty z Koszmaru musisz obudzić się w tym samym miejscu co się pojawiłeś w Koszmarze.
OdpowiedzUsuńPo pierwsze nie chce się z nikim rozprawiać, tylko zdobyć informacje, a nie urządzać śmiertelną gre wojenną. Nazistowscy magowie, nie tylko mogą nas zabić, mogą zabrać nam dusze.
OdpowiedzUsuńAd.1.
Mam teorie, na razie ze względu na ryzyko nie sprawdzoną. Co chcesz wnieść do koszmaru.
Broń znajdziemy na miejscu, wystarczy przeszukać parę trupów. I nie po to by do kogoś strzelać, ale by w razie niebezpieczeństwa móc się zabić, i szybko wybudzić.
Ad.2.
Tak jak powyżej, mam niesprawdzoną teorię, lecz na 90% jest ona prawidłowa. Istnieją fizyczne połaczenia z Koszmarem, i z takiego połaczenia chcę skorzystać przenosząc przedmioty.
Nie wystarczy obudzić się w tym samym miejscu, w którym się zasnęło, wynoszenie przedmiotów z Koszmaru jest bardzo trudne, bez fizycznego przejścia.
Ad.3.
Rozmawiałam z Cwajnosem, i on uznał, że jest to kwestia włożonego wkładu przez każdego z drużyny. Jest to dosć luźny temat i wolała bym uzgodnić część wcześniej, choć tak naprawdę nie wiem, co i czy w oóle uda się coś wynieść.
Nie jest to powodowane z mojej strony chęcią zysku, żeby nei było wątpliwości, po prostu chcę być uczciwa wobec Cwajnosa, i wobec was także, żeby nie było później niejasności.
A) Po pierwsze musielibyśmy mieć czym zapłacić w Metropolis, za przedmioty, i za informacje, gdzie jest przejście do Koszmaru.
Po drugie mamy mało czasu, wejście odemnie musielibyśmy zacząć około 12, by być przy Politechnice około 17.
Nie wiem ile czasu zajęło by to przez Metropolis, bi nie wiemy jak sie tam poruszać za specjalnie.
B) Nie znam sie na Metropolis, jeżeli można przeskakiwać tam pomiędzy czasami, problem tkwi też w tym, że w metropolis z tego co mówiła nam Słoneczko, istnieje bardziej wyobrażenie tego co było/jest, czyli obraz tkwiący w umysłach ludzi. W tym wypadku był by to obraz biblioteki PW w świadomości ludzi z tamtego okresu. Jeżeli źle rozumuję to sprostujcie.
Aleks.
Oczywiście że chcę pomóc.
OdpowiedzUsuńParę tylko spraw z tym związanych - jeśli zamierzamy wchodzić albo wychodzić przez twoje mieszkanie, uprzejmie prosił bym o uchylenie zakazu przychodzenia tam z twojej i Flasha strony.
Co ważniejsze, chcesz wykorzystać fizyczne przejście do wejścia, czy tylko do wyjścia z Koszmaru?
Z nas najlepiej się orientujesz, ale jeśli wejdziemy tam przez takie przejście, to czy nasze ciała nie przełożą się na efmerę, podobnie jak ponoć przy wejściu do cienia ? Chodzi o to czy nasze fizyczne ciała będą w Koszmarze? Może to zablokować parę opcji, jak wybudzanie, i uczynić całą eskapadę niebezpieczniejszą. Oznaczało by to też solidniejsze przygotowanie.
No i może lepiej dokończmy sprawdzanie parków pojutrze, bo jeśli do koszmaru mamy wchodzić wcześnie, to lepiej się wyspać....
Chętnię pomogę. Jako, że nie mam zbyt dużego doświadczenia jeżeli chodzi o Koszmar, prosiłbym o jakieś podstawowe wskazówki co zamierzamy zrobić i w jaki sposób. I jakie są najpoważniejsze zagrożenia. I czy rzeczywiście w przypadku zagrożenia Nazistami mamy odwracać ich uwagę od ciebie, czy ukrywać się niezależnie od wszystkiego.
OdpowiedzUsuńJeżeli chodzi o twój układ, to doskonale go rozumiem choć nie bardzo widzę konieczność wprowadzania jakichś sztucznych podziałów. Idziemy tam jako Kabała i myślę, że możemy zaproponować Cwajnosowi udział w podziale łupów. Równy z każdym z nas, co daje dużo więcej niż umówione 50% łupów, które przypadają tobie a nie powoduje niejasności w rozliczaniu się później czy oskarżeń o nierówny podział łupów.
Jeżeli chodzi o fizyczne przebywanie w Koszmarze, to słyszałem, że jest możliwe przejście z Cienia. Przed podziemia, najpewniej też kanały (i tak mogła tam trafić Meri i Jacco). I jest to nieprawdopodobnie niebezpieczne.
I też nie sądzę byśmy mieli wystarczająco dużo czasu by wędrować jeszcze do Metropolis. Zwłaszcza, że - jak wspomniała już Aleks - Będą tam tylko rzeczy, które istnieją w świadomości ludzi. A przede wszystkim - jeżeli istnieją tam jakieś informacje, to ze świadomości ludzi nie uciekną przez jeden dzień.
@JJ. Nie wiem, co ma z tym wszystkim wspólnego Flasch? Przypomnę, bo widzę, że niektórych pamięć zawodzi, że mój narzeczony to Loki ;). Obgadamy sprawę i dam znać w kwesti uchylenia tymczasowego zakazu.
OdpowiedzUsuń1. Ukrywamy się przedewszystkim, gdy ktoś napotka na niebezpieczeństwo (napotka maga Nazistę) wybudza się, natychmiast. Nie będę wdawać się w szczegóły jakich zaklęć każdy z nas może użyć, do lepszego ukrycia się, czy szczęścia. Sami wiecie najlepiej czym dysponujecie.
2. Wchodzimy przez Demesne, fizyczne przejście jest zbyt niebezpieczne, jeżeli znajdziemy coś interesującego, postaram się to wynieść fizycznie.
2. Uważamy na psy, wszystkie ponoć szpiegują dla nazistów, gdy potkamy jakiegoś na drodze, trzeba go zabić.
3. Każdy musi mieć przy sobie broń umośliwiającą zabicie się w Koszmarze, a tym samym szybkie wybudzneie. Załatwię to przeszukując trupy, mam troszkę doświadczenia, jak szukać.
JJ wolałabym, żebyś nie zabijał się twoim "scyzroykiem", chyba że masz pewność, że
nie uszkodzi Cię fizycznie.
4.Kanałów w Koszmarze należy unikać, pod żadnym pozorem nie będziemy do nich wchodzić.
5. Najpoważniejszym zagrożeniem są magowie nazistowscy, zmysły zwykłych żołnierzy można oszukać za pomocą magi.
Jak pisałam powyżej musimy uważać na psy, wili zostawiamy w spokoju, gdy jakiegoś napotkamy, najprawdopodobniej będzie to cżłonek kompanii, choć oni chodza w grupach najczęsciej).
6. Jeżeli znajdziemy coś naprawdę ciekawego, mozęmy zmienić priotytet, i za cel postawić wydostanie tego z Koszmaru. Na chwilę obecną priorytetem jest przeżycie.
Możemy podszyć się za nazistów, lecz wówczas grozi nam niebezpieczeństwo ze storny Powstańców.
Postaram się jak najbezpieczniej przeprowadzić nas, choć muszę przyznać, że nie zapuszczałam się w tamte rejony za bardzo, ale otrzymałam kilka wskazówek.
Dzięki Neo, podoba mi się twoja propozycja, ale nie wiem co na to reszta.
Czy reszta może się wypowiedzieć?
Neo zastanawiam się, czy w Koszmarze będziesz miał dłoń.
Aleks
Oka, najpierw moja prywatna opinia a propo podziału.
OdpowiedzUsuń1. Nie dzielmy skóry na żywym niedźwiedziu (szczególnie nie na Neo;-P). Nie wiemy czy uda nam się cokolwiek stamtąd wynieść.
2. Zacytuję fragment Karty Akademii : "... obowiązują członków Consylium, żeby nie zubażali magii i mistycznych sekretów oddając je za darmo lub w nieuczciwej wymianie. Sekrety magiczne powinny być Słusznie Wymieniane, za sekrety o zbliżonej wartości, rzadkości i potrzebie. Mądrość, tradycja i rozsądek powinny ustanawiać słuszne kryteria wymiany"
Generalnie oddawanie kabałą 50% znalezisk magowi który w zamian nam jako całości nic nie ofiarował, może łamać ten zapis. Oczywiście da się to obejść - na przykład uznając że Aleks za jej wiedzę czy choćby wyniesienie fantów do rzeczywistości należy się większa część, a przez to udział Cwajtosa też rośnie.
Generalnie jestem za tym by oddać mu więcej niż pół "udziału" Alex, tyle że nie 50% wszystkiego na pałę, i nadal patrz punkt 1, no i 3.
3. Wolał bym większość tego co (jeśli)znajdziemy przeznaczyć ogólnie na rzecz kabały. Nie mamy za dużo środków czy "waluty" magicznej, a będziemy sporo potrzebowali - choćby żeby zapłacić Bauhausowi, tani nie są.
Jeśli coś znajdzie się wybitnie komuś z nas potrzebnego, to dojdziemy do konsensusu w ramach kabały. Ale dla mnie idealne założenie było by takie, że idziemy tam jako GRUPA, by zdobyć środki na potrzeby grupy.
@Alex
Ugh, nie wiem co mnie zaćmiło, z pamięcią dobrze, ręce na klawiszach nie te. :P Przepraszam Lokiego. Obgadaj. Poczekam. A, wykałaczką nie zamierzam się wykańczać, i chyba też wezmę inne środki.. Jak zdążę.
Nie zakladamy, ze wyniesiemy stamtad cokolwiek. Faktem jest jednak, ze Alex obowiazuje jakaw umowa i powinnismy ja uhonorowac. Stad moja peopozycja, by do wszystkich tam obecnych dorzucic Cwajnosa do rownego podzialu lupow. Wtedy takze jemu moze zalezec na wyniesieniu wiecej (i moze podrzucic jakies uzyteczne rady) a my nie bedziemy zmuszeni placic podatku od doli Alex.
OdpowiedzUsuńI tak, rozumiem, ze idziemy tam jako grupa. W skrajnych przypadkach (i okupione jakims kosztem) bedzie mozna pomyslec o wyjatkach od tej reguly. Jednomyslnie i po calej akcji.
Szczerze mówiąc im bliżej akcji, tym jestem coraz mniej przekonany do tego pomysłu. Wydaje mi się, że jesteśmy totalnie nieprzygotowani i robimy to na rympał. Nagle obudziliśmy się, że jest rocznica Powstania, choć mieliśmy masę czasu, by się ogarnąć...
OdpowiedzUsuńNie ukrywam, że nie mam many, jestem zmęczony ostatnimi wydarzeniami i nie czuję się pewnie wiedząc, że pakujemy się w Koszmar na "hurra" tak jak ostatnim razem.
Z tego, co się orientuję, walki o teren PW trwały od 14 do 19 sierpnia. Więc w razie czego mamy jeszcze 2 tygodnie do momentu, w którym PW będzie oblężona...
Jasne, z chęcią zobaczę, jak wygląda Koszmar w trakcie godziny W, ale przebijanie się do PW? Może to nie skończyć się najlepiej.
Oczywiście pójdę z wami, robiłem już przecież głupsze rzeczy... ale wciąż pomysł mi się średnio podoba.
A wszystkie rady Aleks typu "używajcie magii by się ukrywać" albo "strzelcie sobie w łeb gdy pojawią się magowie z SS" są strasznie przygnębiające.
@Goniec poczytaj o działaniach Batalionu Golski. 13-14 sierpnia zaczęły się zmasowane ataki niemieckie na Gmach Główny. Nie chcemy być tam w tym momencie.
OdpowiedzUsuńWiemy, że 1 sierpnia jest datą szczególną, stąd podejrzenie, że w Koszmarze wybuch powstania odtworzy się na nowo.
Nie wiemy, czy 14 -19 będzie dziać się coś szczególnego. Nie zapominaj, że wojna ciągnie się tam od ponad 60 lat, nie sądzę, by każdy dzień był odtworzeniem tego z powstania, tym bardziej, że wchodziliśmy tam w innym czasie, na wiosnę, a walki wciąż trwały.
Nikogo nie zmuszam do tej wyprawy, ja idę, co wy zrobicie, to wasza rzecz.
Nie wiem czego spodziewałeś się po Koszmarze, pluszowych misiów?
Planowałam od jakiegoś czasu wizytę w Koszmarze w gmachu Politechniki, mam mapy, czytałam pamiętniki w Atheneum.
Po Koszmarze uczę poruszać się od jakiegoś czasu.
Nie wiem, jakimi środkami pragniecie więcej dysponować? Kamizelki kuloodporne? Strzał z broni w najgorszym/najlepszym wypadku nas obudzi i przez kilka dni możemy mieć koszmary.
@JJ jeżeli zaczynasz od tej strony, wypaczając słuszną wymianę. To powiedz mi złotko, co ty możesz zaoferować za udostępnienie przejścia w koszmar i za ewentualną możliwość wyniesienia stamtąd czegokolwiek. Nie szafuj środkami, którymi nie dysponujesz.
Plan działania:
- zbiórka o 11:30 u mnie.
- wyjaśnienie gdzie spotkamy się na miejscu itp.
- wytłumaczenie jak najszybciej się zabić przy pomocy noża, z broni palnej.
- punkt 12 - śnienie z wejściem do Koszmaru.
- możemy wejść nierówno, więc punktem spotkań niech będzie mieszkanie na Grzybowskim w Koszmarze.
- albo samodzielnie, albo z pomocą kilkoro z was, przeszukamy ciała i przyniesiemy broń w miejsce zbiórki.
- wytłumaczę działanie pistoletów, które znajdziemy,mniej więcej.
- wyruszamy.
Aleks.
1. Chodziło mi o to, że okolice 14.08 to termin graniczny, powyżej którego nie mamy tam co szukać, bo PW jest szturmowane przez szkopów.
OdpowiedzUsuń2. A wiesz może od Cwajnosa jak wygląda 1 sierpnia w Koszmarze, czy to tylko domysły? Bo może warto się po prostu zapytać... (jasne, wierzę w to, że to wyjątkowa data która będzie mieć odbicie w Koszmarze - ale warto wypytać o konkrety).
3. O to też można się zapytać, po prostu...
4. Chyba ustaliliśmy, że idziemy tam jako kabała?
5. Już mówię, czego się spodziewałem - że po raz kolejny nie pójdziemy gdzieś na pałę, tylko solidnie przygotowani. Ale jak widać nasze wcześniejsze przejścia niczego Cię nie nauczyły.
6. Świetnie. Ty się przygotowałaś, my nie. A wystarczyło nam powiedzieć z wyprzedzeniem, że planujesz taki wypad.
7. Możemy pójść tam wypoczęci i wyspani (ja nie jestem). Możemy tam pójść naładowani maną (ja nie mam, mój wzorzec wciąż jest pocięty). Możemy przygotować zawczasu rytualne zaklęcia.
Ja na przykład nie dysponuję wystarczającymi umiejętnościami magicznymi, by bez many być w stanie się ukryć przez hitlerowcami (niewidzialność wymaga ode mnie sięgnięcia przez otchłań...).
Ad. 6. Goniec, nie mówiłam, bo nie planowałam tam pójść z Wami, obawiając się ryzyka.
OdpowiedzUsuńOstatnio padła jednak chęć zwiedzenia Koszmaru w rocznicę Powstania, wczoraj, dlatego wrzuciłam tą propozycję.
Nikt z was do tej pory nie był zainteresowany Koszmarem.
Ad.5. Odpieprz się Goniec od mojej osoby.
Jak twoim zdaniem mają wyglądać te solidne przygotowania?
Czego Ci brakuje?
Ad.6. Nie wiem czemu jesteś niewyspany, skończyliśmy w niedzielę wcześnie, przed zmrokiem. Wtedy też padł pomysł o zwiedzaniu. Jeżeli imprezujesz po nocy, to już twój problem.
(OOC Jak pogadam z Krzysiem, będę mieć pełne informacje, bo rozmowę z Cwajnosem mam w trakcie).
Aleks.
Nikt nie karze Ci rzucać niewidzialności. Cisza wokół może wystarczyć.
OdpowiedzUsuńAleks.
Pax, Pax
OdpowiedzUsuńNie próbujcie na siłę się kłócić bo wam to nie wychodzi.
Wszyscy wiemy kiedy padła propozycja.
Jak będziemy mieli na powrót ścianę życzeń umieszczę na tablicy duży kalendarz aby tam można było zakreślać ważne daty i coby do nich się przygotować.
Goniec teraz każdy jest taki jaki jest i nie przesadzaj że jesteś mniej przygotowany od poprzedniego od poprzedniego razu. Ja mniej więcej podobnie.
Alex JJ zacytował prawo jak każdy prawnik w takiej sytuacji. Ale też rozsądnie powiedział że na razie nic nie mamy do podziału.
Ty nam powiedziałaś o umowie i myślę, że trzeba w tym przypadku wziąść po prostu poprawkę albo 50%+ coś od tego co ty wyniesiesz + dlatego, że jako człowiek obeznany z handlem uważam za dobry pomysł, albo 1/12 od całości + coś. Dlaczego 1/12 bo tak wypada mi z kalkulacji na % Cwajnosa w Alex 50% ale, że właśnie pije spirytus z sokiem na sen to mogłem trochę zaokrąglić.
Neo przepraszam za włażenie w kompetencje.
@Alex
OdpowiedzUsuńWybacz, ale tej zasady nie wypaczam. Zdarzyło mi się wcześniej to zrobić, wyciągnąłem wnioski.
Co do twojego przykładu, zgodził bym się gdybym to JA prosił o pójście do koszmaru. Z tego co czytałem, i co zauważył Goniec, to ty nas zapraszasz na tą eskapadę. Nie odwrotnie.
Złotkiem nie jestem. Najwyżej Kotkiem :P.
Jeśli MY jako kabała będziemy wedle prawa wymiany coś komuś winni (za wiedzę, uwagi, udostępnienie przejścia, etc.) to TOBIE, nie Cwajnosowi.
I to właśnie wyraźnie napisałem w _drugiej części punktu 2 moich uwag_. Dlatego jeśli zdecydujemy się na wydzielanie jakiś części, to powinnaś z tego uzyskać najwięcej.
Poza tym sama prosiłaś o opinie. Jak napisałem na samym początku, to moja prywatna. Jeśli idziemy tam jako kabałą, to i tak powinniśmy jako kabała zgodzić się co do zasad.
Dobra, dość, parę pytań praktycznych :
- Jakie pod drodze obszary mogą być niebezpieczne?
- Na ile koszmar może odzwierciedlać rzeczywiste walki (zawsze zostanie noc na sprawdzenie źródeł)
- Czy są jakieś oznaki świadczące o niebezpieczeństwie charakterystyczne dla koszmaru ? (jak na przykład wymienione przez ciebie psy?)
- Jaka może być droga ewakuacji, i koniecznie jeszcze zapasowa?
Chyba tyle.
@Klisza. Niech nie cytuje praw, których nie jest w stanie odnieść do sytuacji. Nie wiem na jakiej podstawie zarzuca mi i Cwajnosowi łamanie tej zasady nie mając oglądu na całość układu. W momencie, gdy sam swym zachowaniem sugeruje, że wszystko mu się należy, czy w imię tej zasady? Gdy sam nic nie daje w zamian. Niech nie cytuje praw, zarzucając coś komuś, gdy sam nie odnosi ich do siebie.
OdpowiedzUsuńTwoja kalkulacja jest dziwna Klisza, i nie zamierzam na chwilę obecną się do niej odnosić, tym bardziej gdy pijesz spirytus.
Aleks.
Wiesz dobrze, że im ktoś jest bardziej wyczerpany i/lub zmęczony, również psychicznie, tym większa szansa, że szybko odpadnie z gry - w Koszmarze czy też w innych krainach śnienia. Pamiętasz sama, jak Neo szybko wypadł ze snu gdy składaliśmy duszę Insomnii.
OdpowiedzUsuńJa znam swoje ograniczenia i wiem, że ostatnie wydarzenia nadwyrężyły moje możliwości.
Co do przygotowań. Tak jak powiedziałem, potrzebuję many. Jeśli pojawi się jakiś nazistowski mag, istnieje możliwość, że będę musiał rzucać kontrzaklęcia. Analogicznie, wolałbym mieć tarczę na Pierwszej. Za pomocą Pierwszej można tworzyć też fantazmy - bardzo przydatne, by np. zamaskować kryjówkę, w której jest cała kabała. Ale wszystko to co wymieniłem kosztuje manę. Z moją znajomością Umysłu, mógłbym też spróbować stać się niepozornym i trudniejszym do zauważenia - ale tu też potrzebuję many. Opcją jest też komunikacja telepatyczna z Tobą (sprawdziłem skrypt, jestem w stanie wysyłać proste przekazy). Ale to znów kosztuje manę.
Paradoksalnie jedyne, do czego nie potrzebuję many, to smażenie Niemców świętym ogniem.
Do oceny innych pozostawiam, czy potrzebują many i w jakich celach.
Podobnie rzucenie rytualnych zaklęć ochronnych może być o tyle ważne, że w przypadku nieumarłych Magów posługujących się rotami, istnieje ryzyko, że łatwo rozplotą nasze zaklęcia.
@JJ. Nikogo o nic nie proszę, i nie prosiłam, w poście informuję, że planuje wizytę w Koszmarze.
OdpowiedzUsuńJest to napisane tylko i wyłącznie pod wpływem wcześniejszej chęci wizyty w nim, którą ktoś rzucił w niedzielę.
Naziści byli formą żartu, tak jak już pisałam.
Aleks.
@Goniec, którego wcześniejszego fragmentu mojej wypowiedzi nie zrozumiałeś?
OdpowiedzUsuńNie idziemy walczyć, tylko się przekraść!!!!
Jak pojawi się nazistwoski mag, zmywamy się strzałem w potylicę.
Kurwa, czy to naprawdę takie trudne.
Żeby nie było niejasności. Przecieram szlak, ja z umysłu mogę rzucić na siebie to zaklęcie, żeby nie zwracać na siebie uwagi.
OdpowiedzUsuńTy możesz rzucić ciszę wokół osób, które się nie wychylają póki nie sprawdzę terenu, i nie dam znaku, że można iść dalej. Do tego chyba nie potrzebujesz many?
Meri może rzucić szczęście, Klisza chyba też na osoby, za ciche przekradanie się, czy nie bycie zauważonym. Do tego chyba też nie potrzebują many?
W razie kłopotów, tak jak już pisałam, wybudzamy się. Chyba, że po znalezieniu czegoś ciekawego postanowimy to wynieść. Wtedy możemy zmienić ten plan.
Aleks.
OK, dobra, idziemy się przekraść. Ja to wiem, Ty to wiesz. Ale czy hitlerowscy magowie wiedzą, jaki jest plan?
OdpowiedzUsuńBo wiesz, być może wszystko pójdzie po naszej myśli. Być może nawet nie spotkamy hitlerowskiego maga.
Być może zorientujemy się, że nadchodzą odpowiednio wcześnie. Może będziesz miała dość czasu, by wyciągnąć pistolet, przyłożyć sobie do głowy i strzelić. Może się nie zawahasz i szybko pociągniesz za spust. Może.
Możemy kiedyś zobaczyć, co jest szybsze - rzucenie czaru czy oddanie strzału. Wiesz, mam pewne doświadczenie w tych kwestiach, i wcale bym nie stawiał na pistolet.
Nie mówiąc już o tym, że możemy wpaść w zasadzkę. Możemy wpakować się prosto na magiczną pułapkę, jakiś paskudny zawieszony czar. Możesz do ostatniej chwili się nie zorientować, że mamy do czynienia z magiem. Albo nasz wróg będzie sprytniejszy i zadba o to, by nas rozbroić. Jeden czar do tego wystarczy.
Co powiesz, gdy komuś z nas nie uda się palnąć w łeb na czas i straci duszę? "Przepraszam, nie mieliśmy many na kontrzaklęcie?".
@Alex
OdpowiedzUsuńUprzejmie proszę nie zarzucać mi słów albo deklaracji których nie poczyniłem. Proszę.
NIGDZIE, nie sugeruję że "wszystko mi się należy". Raczej, i to w dwóch miejscach, sugeruję by wszystko szło do wspólnego kotła. I dopiero stamtąd wydzielić część na potrzeby twojego układu.
NIGDZIE nie zarzucam w wzajemnym układzie tobie i Cwajtosowi łamanie prawa.
Wyraźnie napisałem pod cytowanym przykładem : " ...oddawanie kabałą 50% znalezisk magowi który w zamian nam jako całości nic nie ofiarował, może łamać ten zapis...."
Byłaś na prawie, więc powinnaś zrozumieć najlepiej z reszty - odnoszę się to casusu gdzie my jako CAŁA ekipa oddawalibyśmy połowę _potencjalnie_ znalezionej wiedzy magowi który nam jako KABALE nic nie ofiarował w zamian.
Do Nazistów nigdzie się w moich postach nie odnosiłem. Uznałem to owszem jako żart, ale też poważne zaproszenie i prośbę o pomoc w wykonaniu zadania.
Prawa odnoszę do siebie. Dość ŚMIERTELNIE poważnie, biorąc pod uwagę toczący się proces. Na moją prośbę. A mogę z nie wyjść gorzej niż Neo ze swojej wojny.
Uwagi, że narażanie własnego życia, korzystanie z zasobów (many), i wiedzy (w tym wypadku Arkan) jest "nic nie dawaniem w zamian" zrzucę na karb niepotrzebniej ostrości prowadzonej dyskusji.
Aby było jasne - nadal chcę uczestniczyć w tej eskapadzie, dla dobra kabały, jej zasobów i zwiększonego bezpieczeństwa nas wszystkich.
Ale też nie będę się upierał.
@Goniec. Nie chcesz, nie idź. Nie moja wina, że nie masz many, też od jakiegoś czasu się tnę, by mieć na cokolwiek.
OdpowiedzUsuńNie zmuszam do wizyty w Koszmarze. Idziesz tam z własnej woli, albo wcale.
Nie JJ, cytujesz prawa w złej wierze. Czy ja komukolwiek zasugerowałam wcześniej, że mój wkład jest większy. Nie. Dopiero po twojej chamskiej wypowiedzi. Cwajnos dał wiele, dał wiedzę, bez której jakiekolwiek poruszanie się po koszmarze było by nie możliwe. Zarzucanie, że nie ma żadnego wkładu z jego strony, jest ignorowaniem wiedzy, jaką mi przekazał, i którą się z wami dzielę, bo chcę przede wszystkim zagwarantować bezpieczeństwo.
A takie pieprzenie, co komu się należy, jest śmieszne.
Chciałam tego uniknąć, wykazałam dobrą wolę, poinformowałam o układzie i tylko Neo wykazał się zrozumieniem. Reszta wyszarpuje coś, do czego i tak nie ma dostępu, dzieli na części. 1/12 z niczego dalej jest niczym. Możemy kłócić się dalej, możecie wykazywać mi niesłuszny układ wedle prawa.
Mam dość.
Aleks.
Skoro nie mozna na luzie, wprowadzmy inne rozwiazanie. Spotykamy sie pol godziny wczesniej, o 11 by wszyscy obecni przeglosowali dopuszczenie trzeciej osoby do podzialu ewentualnych lupow. Kazdemu, komu przeglosowany sposob nie odpowiada nie uczestniczy w wyprawie naszej kabaly. Idzie na wlasna reke i rozlicza sie z lupow wg wlasnych, wczesniejszych postanowien.
OdpowiedzUsuńCzy ktos jest przeciw?
"Idzie na wlasna reke i rozlicza sie z lupow wg wlasnych, wczesniejszych postanowien."
OdpowiedzUsuńTen fragment chyba nie ma racji bytu, ponieważ Aleks nie udostępni raczej demesne osobie, która nie zgodzi się na podział łupów z Cwajnosem? Aleks?
@Goniec. Tu nie chodzi o podział łupów.
OdpowiedzUsuńChodzi o wasze bezpieczeństwo, nie wpuszczę do Koszmaru nikogo nieprzygotowanego, a nikt z was nie posiada przygotowania.
Byliście w Koszmarze raz.
Ja wchodziłam tam kilkakrotnie pod okiem wampirów (o czym wiecie jedynie wy) i Cwajnosa. Samodzielnie też badałam teren na potrzeby pracy dla Akademii. Może nie jest to dużo, ale więcej niż posiada ktokolwiek z was.
Nie wpuszczę bez przewodnika kogokolwiek, to zbyt duże ryzyko.
Jeżeli chcecie, możemy się wybrać na spacer w Koszmarze w innym terminie, kiedy będziecie wypoczęci, będziecie mieć więcej many.
Ja idę jutro.
Czuję, że niepotrzebnie mówiłam wam, o możliwości wyciągnięcia czegokolwiek, tak jak podejrzewałam, nic dobrego z tego nie wynikło.
Dała o sobie znać chciwość, kolejny raz.
Chciałam znaleźć informację o Otchłani w bibliotece, by pomóc Ping i wyciągnąć coś więcej, by być w porządku wobec Cwajnosa. NIC ponadto.
Nie zależy mi na prywatnym zysku. Część z was widzę, że kieruje się głównie tą myślą.
Aleks.
A już zupełnie pomijając, to czy kogoś wpuszczę, czy nie, i tak nikt z Was nie wie, jak cokolwiek wyciągnąć z Koszmaru.
OdpowiedzUsuńAleks.
Dziękuję Aleks za wyjaśnienia.
OdpowiedzUsuńCo do ostatniej Twojej uwagi, o chciwości i chęci zysku: wydaje mi się, że niektórzy z nas (np. JJ, bo o tym napisał wprost) liczą się z tym, że mamy sporo długów które trzeba będzie spłacić w magicznej walucie.
Zdobycie magicznych tomów jest najprostszą metodą, by z czasem uregulować długi Kabały.
Doczytałam do połowy, prosze mnie w waszą spiritystyczną kłótnie nie wciągać, Goniec, wiem, że ostatnio mialeś przejścia i bycie martwym nie wpływa dobrze na twój nastrój, ale spoko pomyśl: co tam się moze tobie stać? najwyżej dołączymy do waszego grona, no chyba, że nazistowscy magowie bardziej wolą same dusze niż wyciąganie z żywych, to rozumiem twój problem.
OdpowiedzUsuńChętnie pójdę spróbuje pomóc, obiecuję, że w razie czego pomoge i zakleciami i odwróceniem uwagi. Pewniw nie będzie to tak fascynujące jak moje sny, ale co tam. Wchodze w to
@Goniec
OdpowiedzUsuńCo do wypowiedzi Alex: Nie ma obowiazku nas ze soba zabrac, bo demesne jest jej. Powiadomila nas o swoich zobowiazaniach. Jezeli nie masz koncepcji jak inaczej dac udzial nauczycielowi Alex tak by wszyscy byli zadowoleni, to napedzasz puste klotnie.
EOT
Co mozemy zrobic by sie dalej przygotowac? Czy zaklecia pozbawienia nas zapachu, dzwieku i chodzenia w cieniu wystarcza?
Czego mozemy sluchac na miejscu?
@Alex
OdpowiedzUsuńWybacz, ale ani nie cytuję prawa w złej wierze, ani nie podważam wkładu Cwajtosa w twoją wiedzę (ani twojej wiedzy swoja drogą, wręcz przeciwnie jesteś wśród nas jedyną osobą kompetentną jeśli chodzi o Koszmar). Co do "chamstwa" nie będę swoim sędzią, ale mam wrażenie że nie pisze w sposób ani agresywny, ani obelżywy. Co do chciwości to wypowiedział się za mnie już Goniec.
Chyba tyle jeśli chodzi o niemerytoryczne sprawy z mojej strony.
Dla mnie jest jedno ważne z konkretnych rzeczy - idziemy jako kabała, czy jednak w innej formie? A jeśli tak, to jakiej?
Kurwa mac. Jezeli nie macie problemow z uznaniem roszczen Alex co do czesci lupu dla mentora, to idziemy jako kabala. Jezeli macie, to mozecie probowac sie tam dostac.
OdpowiedzUsuńWymagam tylko odrobiny empatii od was, by ten spor sie skonczyl.
"Chciałam tego uniknąć, wykazałam dobrą wolę, poinformowałam o układzie i tylko Neo wykazał się zrozumieniem. Reszta wyszarpuje coś, do czego i tak nie ma dostępu, dzieli na częśc"
OdpowiedzUsuńCo do tej reszty, Alex, ja się dopiero wypowiadam prosze mnie do jednego worka z duchami nie wkładać.
Ta wasza kłótnia jest bez sensu. Zupełnie. Nie podoba się to nie idz, podoboa się to idz. Co ta rozmowa właściwie wniosła. Nie jesteśmy przygotowani i co z tego? Nie czujesz się to nie idz, chyba że masz jakiś konstruktywny pomysł jak się przygotować? Czy tylko tak marudzicie dla zasady? JJ cytujesz prawo, Alex udowodniła że nie masz racji dajmy już z tym spokój ok? Tego co Klisza napisał nie rowumiem w związku z tym nie skomentuje. Ja tam idę jak mnie weźmiesz Alex i jestem optymistycznie nastawiona. Jeżeli byłaś kilka razy i to nawet sama i nie masz wyrwanej duszy jak dla mnie masz wystarczające w kompetencje.
Jak się zgodzisz wziać mnie ze sobą to zorganizuj mi jakąś finkę, albo duży nóż. Umiem się nim posługiwać już bardzo dobrze i w razie czego mogę ci pomóc kogoś przszkolić. Pogadam też z moim mistrzem jakie klątwy najpepiej załatwią wrednych Nazistów, może się to przyda, dostaną zasłużoną karę za wyrywanie dusz i zniszczenie Warszawy. Niech sobie polują na dusze na swoim podwórku.
Ponieważ długo pisałam i nie widziałam, że ktoś coś pisze, tylko wspomnę że Neo ma rację. Alex nie ma obowiązku udostępniać przejścia. Ciesze się, że sie zgadzamy. czekam na info czy mnie Alex zabierzesz
OdpowiedzUsuńWyliczyłem procentowy udział w obu przypadkach rozliczenia bo taką rolę mi powierzyliście, a
OdpowiedzUsuńdobrze jest żeby każdy wiedział co oznacza 50% tego co wyniesiesz.
Powiedziałaś o podziale i uznałem to za oczywiste. Jakbyś powiedziała, że nic co znajdziemy nie należy do Kabały bo będziemy korzystać z Twojego salonu też bym to przyjął dlatego, że będę tam na zasadzie turysty który może pomóc albo zaszkodzić, a jeśli nie dostanę do ręki czegoś i nie powie mi się jak to wynieść to nie wyniosę, bo nie wiem jak, no chyba, że będę miął farta.
Ja nie neguje niczyjego wkładu. Interesuje mnie to miejsce jak każde, które poszerza mój światopogląd.
Tak jakoś mnie wyznaczyliście skarbnikiem, dlatego robię takie wyliczenia, a co wy zrobicie z tymi wyliczeniami to nie moja już sprawa.
Nie wiem też dlatego czy przytyk o chciwości odnosił się do mnie.
50% od 0 to też 0 i 1/12 od 0 to nadal 0
Jak coś dostanę to zaksięguje.
Na razie w tabelce "Rozliczenie z wyprawy 1 sierpień Koszmar" mam zaksięgowaną w kosztach przed wyprawą - 1 kłótnie.
Goniec sprawę długów Kabały i umów jednoosobowych chciałbym przedyskutować innym razem.
Buziaczki idę spać spirytus się skończył, a samego soku nie będę pił.
(OOC. Sądziłam, że wycieczka do Koszmaru ma być dobrą zabawą dla nas na sesji.
OdpowiedzUsuńNa chwilę obecną zrobiła się straszna hryja i szczerze mówiąc, nie wiem z czego wynikła.
Jeżeli część osób, jednak nie chce się za to brać, bo ich to nie bawi.
To może ustalmy to jasno, zamiast porowkować kolejne kłótnie postaciami.
I może skupmy się na szukaniu źródeł?
Agata)
(OOC: Wycieczka do Koszmaru brzmi jak dobra zabawa na sesji więc trzymajmy się planu, że jest priorytetem; jeżeli czasu nam zostanie to ruszymy też źródła.
OdpowiedzUsuńJako, że z zeznań wynika, że nikt się pod tym tematem nie kłócił, rozumiem to jako, że wszyscy są zgodni.
Jeżeli zamierzacie poruszyć temat dzielenia łupów to spróbujcie by komentarz był tylko i wyłącznie merytoryczny. Inny skasuję z całą zawartością. Miłego dnia.
Spróbujmy więc przygotować się na sesję, zrobić jakiś research by bawić się równie dobrze jak na poprzednich dwóch sesjach eksploracyjnych.)
(OOC: mi tam wypad do Koszmaru odpowiada. Moje zastrzezenia co do braku przygotowania podtrzymuje zarowno jako postac jak i gracz, ale tak jak napisalem wczesniej IG i tak pojde z wami. Najwyzej po fakcie powiem "a nie mowilem".
OdpowiedzUsuńZastrzegam jednak, ze po ostatniej spokojnej sesji mam silna potrzebe postrzelac do Niemcow i jesli nadazy sie okazja - np. nasza konspira upadnie - to z niej skorzystam.
Temat lupow mnie naprawde malo rusza i jestem za tym, bysmy negocjowali z Cwajnosem po fakcie. Jak przyniesiemy 1 ksiazke to jej i tak nie podzielimy na 7. Interesuje mnie tylko to zeby nie bylo sytuacji, w ktorej my sie narazamy a ktos potem zabiera owoce naszej pracy, ktore moga np. pomoc w sprawie Ping lub zrodel. Slowem, nie zycze sobie byc zrobiony w bambuko.
W zwiazku z tym, ze IG mamy malo czasu na przygotowania, moja postac prawdopodobnie caly wolny czas poswieci na zdobycie wolnorynkowej many. Raczej male szanse, by mogla pomoc w czyms wiecej.)
(OOC: Gerard. Koszmar był wątkiem osobistym Aleks, nie dzieliła się do tej pory swoimi badaniami z nikim, bo nikt nie wyraził tym zainteresowania, co było widoczne podczas wyboru Credo.
OdpowiedzUsuńTo że ona wybiera się do Koszmaru, było wątkiem pozasesyjnym, pewnie rozstrzygniętym w 15 minutowej rozmowie z MG.
Na poprzedniej sesji padła chęć pójścia do Koszmaru, dzień wcześniej, i nie zamierzam postacią zbierać cięgów, za to że nagle wszyscy się obudzili i wyrazili chęć pójścia tam.
Jeżeli coś pójdzie nie tak, i całe niezadowolenie skupi się na Aleks, bo to jej pomysł, co jest nieprawdą, bo nigdy nie planowała wchodzić tam z resztą Kabały.
To może od razu dajmy sobie spokój, albo niech wszysc biorą pełną odpowiedzialność, za nagle podjętą decyzję.
Agata.)
(OOC:
OdpowiedzUsuńOk, ja ze swojej strony mogę obiecać, że nie będę miał IG ani OOC żadnych pretensji do Aleks za to, że idziemy.
Po prostu jakoś nie wyobrażam sobie, żebyśmy zrobili coś na pałę i żeby to przeszło u Szczura bez konsekwencji. Zresztą niech się on sam wypowie.
To trochę tak jak ze Złotymi Tarasami. Idziemy na na hura, sesja jest fajna, ale potem zbieramy kopy w dupę wielkie jak stąd do Madrytu.)
Z mojej strony - jak sam mówiłem na sesji jestem chętny waszej wyprawie do Koszmaru, żeby była ciekawa sesja, pod warunkiem że będzie pełną ekipą.
OdpowiedzUsuńPatrząc kiedy się wszyscy zorientowaliśmy, że godzina "W" jest następnego dnia IG nie widzę problemu z przygotowaniem - pod warunkiem, że będziecie wiedzieli co chcecie robić, tak jak to było przy ostatniej sesji.
Zaczniecie to ustalać na sesji zamiast przed i marnować czas sesyjny na kłótnie - to szanse, że dostaniecie po dupie wydatnie wzrosną wzrosną.
Jeśli ktoś potrzebuje walki na sesji - żaden problem, jestem w stanie zagwarantować, że będzie taka możliwość - i jeśli dobrze to rozegracie, będzie można coś zyskać (czy to zdobywając coś w walce czy też odwracając walką uwagę). Oczywiście w walce można oberwać, ale Krainy Astralne mają tego plusa, że konsekwencje są zazwyczaj mniejsze.
Poleciłbym przygotować Wam również temat Źródeł, jeśli planujecie go kontynuować na sesji (a mi trudno określić ile zajmie nam Koszmar) - co planujecie z kościołem, co z cerkwią, co z 'wampirem' (jeśli cokolwiek), jakie jedno-dwa miejsca jeszcze chcecie przeszukać.
Tak samo zdecydowanie nie chciałbym, żebyście tego typu plany snuli dopiero na sesji.
Konsekwencje Waszych akcji oczywiście będą - ale to raczej tego co zdecydujecie się robić (lub nie) na sesji w Koszmarze. Jeśli chodzi o akcje 'na rympał' to było ich sporo w kronice i raczej to nie jest tak, że akcja 'na rympał' kończy się złymi konsekwencjami. Częściej brak pomysłu co robić oraz niezdecydowanie się tym kończy.
Ja postaram się jakoś wrzucić (dziś, najpóźniej jutro - zależnie od czasu jaki uda mi się na uczelni wygospodarować) przekazane wam przez Bauhaus informacje na temat Sanctum. Poziom szczegółowości zależy zwyczajowo od was - ja dam dość ogólne kwestie (jak na sesji). Tak samo co sobie ustalicie - zostawiam Wam całkowicie wolną rękę, chcę dostać po prostu waszą decyzję jaką przekazujecie z powrotem.
P.S.
Bardzo się cieszę, że byłem wczoraj na spontanicznym afterparty i to Vestego nerwy ucierpiały a nie moje :]
Ze swojej strony proponuje wszystkim zastanowić się nad tym jak to 'nikt się tutaj nie kłócił', bo nie jest to pierwszy raz, kiedy dyskusja zamienia się w kłótnię i zaczynacie sobie psuć nawzajem zabawę.
Przy następnym razie, jeśli trafi na moje nerwy a nie któregoś z graczy kto będzie próbował moderować, to podejmę po prostu drastyczne kroki. Jak mówiłem jestem zbyt zapracowany i zjechany, żeby mi jeszcze RPG zamiast relaksu szarpało nerwy.
Wasz cały czas chilloutowy
MG
(ooc :
OdpowiedzUsuńPrzepychanki były, ale wolałem ooc zacisnąć zębiszcza i poczekać aż mi przejdzie, zamiast ostro flamować . I pogadać z Vst. Zadziałało :P.
Moim zdaniem poszło wszystko o czytanie bez zrozumienia postów. Znowu. I to zaczynając od pierwszego, moich nie omijając. Resztę znów zrobił agresywny ton , który na sieci i na tym forum wypada strasznie źle - to internet, nie widać twarzy ani reakcji.
Ale w sumie nie chce mi się kłócić ig czy ooc. Szkoda nerwów.
Co do sesji w koszmarze - sens jest jak idziemy całością. Średnio mam ochotę na rozpierduchę, raczej na fajną eksplorację.
Ithil
OCC: Niezbyt fajnie Agata, że tak też jako gracz uogólniasz, poniewasz moja postać wykazywałą zainteresowanie i kilka razy mówiła, żebyś w razie czego mówiła, chętnie pomoże, że jest zaintertesowana pomaganiem ratowania pamiatek. Więc proszę nie uogólniaj, bo ja byłam za tym, żeby ratować rzeczy z koszmaru, to że zostałyśmy przegłosowane nie oznacza że "wszyscy"
OdpowiedzUsuń(OOC. Wygodniej jest mi uogólniać, niż personalnie się odnosić do każdego. Ale masz rację, następnym razem zaznaczę.
OdpowiedzUsuńAgata)
(OCC :-) Kama dzięki. A i jeżeli mój mistrz zdąży moją postać nauczyć jakiś skutecznych klątw, to nie omieszka się tego sprawdzić na Nazistach magach :P i ogólnie na nazistach i dpodtrzymuję propozycję przeszkolenia w używaniu noża reszty, miałą profesjonalistkę za nauczycielkę :p))
OdpowiedzUsuńhej a taqk w ogóle Alex to jak tam bedziesz się dowiadywała, to możesz zapytać o jedno? Bo żeby wejść do koszmaru musimy zacząć śnić, czy jak wezmę coś ze snu to moge to przenieść do koszmaru?
OdpowiedzUsuńI się tym bronić?
OdpowiedzUsuń@Meri.
OdpowiedzUsuńMożesz przenosić z jednego snu do drugiego przedmioty, Koszmar zalicza się do snów.
Warunek jest jednak taki, by przejście było bezpośrednie, podczas jednego śnienia.
Przedmioty przenoszone do innych snów nabierają charakteru odpowiedniego do tamtejszej rzeczywistości (np. chcesz przenieść nóż, bardzo prawdopodobne, że w koszmarze przybierze on formę bagnetu).
Swoją drogą świetna myśl :).
Aleks.
"Przedmioty przenoszone do innych snów nabierają charakteru odpowiedniego do tamtejszej rzeczywistości"
OdpowiedzUsuńWięc niestety jest spora szansa, że przeniesienie kamizelki kuloodpornej z Metropolis do Koszmaru nie zadziała - chyba, że ktoś chce nosić radziecki stalinoj nagrudnik, czyli kawał stalowej płyty pancernej :/
Jednorazowo, na okazję tej wizyty, zakaz obowiązujący JJ, zostanie warunkowo uchylony.
OdpowiedzUsuńUzgodniliśmy także z Lokim, że fizyczne przejście z Koszmaru nie będzie udostępnione, chyba że będziemy mieć poważne powody, by go użyć.
Jest to zbyt niebezpieczne, i zagraża zarówno naszemu Sanktum, jak i domowikom, bez poważnej przyczyny, nie będziemy ryzykować.
Aleks.
P.S. Przypominam, że aby wejść do Koszmaru, każdy z was będzie potrzebował 1 many. Piszę na wypadek, gdyby ktoś zapomniał.