(środa, 8.12.2010, godzina 19:11)
Alex dostała dzisiaj paczkę z domu wysłaną przez siostrę i zawierającą dokumenty z biura jej ojca. Tak więc w tej chwili skanuje dokumenty z teczki podpisanej "Operacja Urszula, przeciek i zagrożenie bezpieczeństwa państwowego - 1996-1999" z pieczątkami WPG Gdynia i WPG Warszawa oraz takim napisem "Tajne". Kapitalnie, co nie?
W środku są akta wojskowe Antoniego Rygla (dziadka Gońca) - jego dość imponujący przebieg służby zagranicznej (przynajmniej dla takiego laika jak ja) oraz krótka notatka o procesie, przyznaniu się do winy i osadzeniu za potrójne morderstwo na 25 lat. Jest informacja, że akta wojskowe pozostałych podejrzanych zostały odesłane po stwierdzeniu ich zgonu. Jest również zdjęcie Antoniego Rygla i jego kolegów z wojska.
Ciekawszym elementem są jednak notatki prokuratury - wychodzi na to, że wojskowa prowadziła tą sprawę zupełnie obok cywilnej i niespecjalnie się z kolegami dzielili informacjami. I wyraźnie widać, że celem prokuratury wojskowej było zidentyfikowanie całej grupy (nazywanej tu 'zespołem') zabójców i ... wystawienie ich mafii? A przynajmniej tak to wygląda.
Później są informacje, że zarówno Nałkowski jak i Sztumski zostali zlikwidowani z zaskoczenia i nie mieli okazji do obrony (WTF? bandziora rozumiem, ale co, doktor UW też woził ze sobą karabin w samochodzie?). Oraz o tym, że Gorzekowskiemu udało się zabić dwóch z pięciu napastników zanim został zlikwidowany. Do tego identyfikacja martwych, informacja, że Rygiel jest w szoku i nie wie najważniejszych rzeczy, w związku z czym można go umieścić w więzieniu (wyraźnie widać, że ci kolesie się z nim dogadali!!!) i nie ma potrzeby go tam zabijać. Później dziwnie długo im idzie z identyfikacją pozostałych sprawców. Jest informacja, że sierżant Franciszek Kucki oszalał i się zabił zanim zdołali go zidentyfikować i zlokalizować. Jak również informacja o tym, że kapitan Walery Janowicz został zlokalizowany i informację przekazano pozostałościom/znajomym Grupy Urszula. Na końcu dołączona informacja prasowa o śmierci jego i jego rodziny w pożarze.
Sprawa została zamknięta w '99, zaznaczono że wszystkie osoby, które za dużo wiedziały zostały uciszone i obie strony (znaczy chyba prokuratura i mafia?) są usatysfakcjonowane rozwiązaniem, pomimo faktu, że nie można wykluczyć, że grupa była przez kogoś sterowana - jednak nie uzyskano na to żadnych informacji.
Tyle tajemnic naszego kochanego kraju. Neo i Goniec - dostaniecie kopię na CD, bo chodzi o wasze rodziny.
Teraz tylko zostaje opcja, że jeśli to jest dalej tajne, to będzie tego/nas szukać Żandarmeria Wojskowa, co nie? :-/
Pozdro
Ping
Oryginalne akta odsyłam Ojcu.
OdpowiedzUsuńObiecał jakiejś 20 letniej pannie, że mnie uciszy (cokolwiek miał na myśli). Nie wiem, kim była dziewczyna, ale wyraźnie się jej bał. Mówiła, że jeżeli mu się nie uda nic z tym zrobić, to wszystkich zabiją.
Nie chcę poznawać jego kumpli z wojska, rozumiecie. Ani zaprzyjaźniać się z żandarmerią, ani kimkolwiek innym, w związku z kradzieżą tajnych akt rządowych.
Zrobiłam portret pamięciowy dziewczyny. Blond włosy w nieładzie, skórzana kurtka, pasował by do niej motor. Może to córka jakiegoś mafiosa. Jeszcze nigdy nie widziałam ojca tak przestraszonego.
Hmmm kolejne powiązanie.
OdpowiedzUsuńAlex z Gońcem i Neo poprzez akta sprawy, które były u jej ojca.
A patrząc na opis kobiety mogę na 80% powiedzieć, że jest jakoś połączona z Burym
W jaki sposób powiązana z Burym?
OdpowiedzUsuńMożesz Klisza rozwinąć, bo niespecjalnie to jest pomocne na razie dla kogokolwiek, że tobie z jakiś nieznanych komukolwiek innemu przyczyn pokrótce opisana dziewczyna wydaje się 'jakoś połączona z Burym'.
OdpowiedzUsuńKurde, taki jednolinijkowy opis pasowałby do kilkuset lasek w Warszawie.
Nie jesteśmy telepatami. Więc kurde zacznij pisać obszerniej swoje przemyślenia jeśli mają być pomocne.
Nie mam ochoty na kolejne kłótnie dlatego, że teraz do niedoczytywania tego co piszemy dojdzie enigmatycznie pisanie.
Pozdro
Ping
Tak jak myślałem, sprawa jest bardzo niebezpieczna...
OdpowiedzUsuńMuszę załatwić parę rzeczy, by mieć pewność, że będziemy... bezpieczniejsi. Może nie bezpieczni, ale przynajmniej nieco bezpieczniejsi.
Co masz na myśli?
OdpowiedzUsuńNie wpakuj się w coś Goniec, bardzo cię proszę.
Dziadek dał mi pewną radę z której chyba skorzystam. Nic, co dotyczy krzywdzenia innych, żeby nie było wątpliwości.
OdpowiedzUsuńPing, rozumiem, że jesteś zła na Kliszę bo zasnął, a my byliśmy tak zaaferowani, że nie zauważyliśmy. Pamiętaj proszę o tym, że on niedawno wyszedł ze szpitala i nie jest w pełni sił. Kurcze, ma odgryziony palec. Też mogłabyś wykazać chociaż trochę zrozumienia dla tej sytuacji. Chciałaś, żeby jedna osoba pilnowała góry. Gdybym ja się nie zdecydowała w ostatniej chwili, gdybyś nie odesłała Gońca to by sie to pewnie skończyło tragicznie. Daltego uważam, że zwalanie teraz całej winy na Kliszę jest bezsensu, bo nie jest on winny całemu złu świata. Ja uważam że kanały są niebiezpiecznym pomysłem i mamy wystarczająco dużo problemów. W związku z tym powinniśmy sobie na razie zagadkę odpuścic, dopóki nie uda się nam wyprostować tych spraw, które obecnie mamy
OdpowiedzUsuńNie Ping Bury jest mafiozą który ma pewien sposób działania i odnoszenia się do ludzi.
OdpowiedzUsuńW pewien sposób rozmawia i pewne treści przekazuje. To samo widzę w treści którą przekazała o dziewczynie Alex. Nazwijmy to męską intuicją.
Widziałem trochę zdjęć polskiego "światka" na posterunku. Zrobiłem sobie później notatki z tego co na nich było.
Teraz jeżdżę po Warszawie, w poszukiwaniu pewnych długich schodów na, których był Bury.
Ping masz tu linka [forum policyjne] poszukaj czegoś więcej o Burym niż tam jest, będę wdzięczny. Tak jeśli znajdziesz też coś o mojej rodzinie chcę to wiedzieć, nie wiem czy znajdziesz ale wszystko jest możliwe, chyba nic mnie teraz nie zdziwi, ale może najpierw na PM.
Dalej mam problem z pamięciom z bójki i ciągle czytam kartkę na lodówce i ciągle mam problem z treścią która na niej jest, Bury to Wilkołak taki mam tekst napisany kartce.
Ktoś to skomentuje?
Goniec masz zamiar jechać do Irlandii?
Co do kwestii o których rozmawialiśmy osobiście mam parę koncepcji jak można to załatwić ale potrzebujemy szczerej rozmowy, tak jak mówiłem.
A potrzebujemy przynajmniej 48 godzin na pełne poprawki obecnej rzeczywistości.
Hej! Ja to skomentuję. Jak dzwoniłam do Gońca powiedziałam, albo wykrzyczałam,, że wilkołak ciebie zabił. Potem przyjechał JJ (który dokładnie pamięta to zdarzenie, co mówiłam i co się działo potem) JJ powiedziałeś mi po rozmowie z Gońcem, który był w tym czasie u kliszy, że "Klisza potwierdza moją wersję". Oprócz tego jak potem p. Wiesław zadzwonił powiedziałam mu "A kto przy zdrowych zmysłach uwierzy mi ,że widziałam Wilkołaka?" on mi na to "aha, to znaczy że widziałaś, bardzo dobrze, bardzo dobrze"
OdpowiedzUsuńTeraz co tak na prawdę pamiętam.
Klisza kopnął go z całej siły i poleciała krew i zęby. Goniec masz do cholery próbki to je zbadaj z łaski swojej. potem on wstał i był już w tym momencie 2,3 metrowym owłosionym czarnym wilkiem z ostrymi białymi kłami. wtedy zemdlałam. Piszę o tym teraz, ponieważ i tak mam przerąbane, ponieważ jestem u kliszy. Boję się jak cholera, dlatego przepraszam Goniec za przekleństwa
A jeszcze bardziej mnie martwi, że jesteście w stanie uwierzyć Alex, że diabeł z nią gada a mi tak średnio. Ja od tej pory zaczynam prowadzić notatki jak Klisza, bo nie chce, żeby potem ktoś się tak czuł jak ja. dostałam informację "nie mów o tym nikomu" a się produkuję na tym forum i w realu, mimo, że przez to się narażam, jest mi przykro.
OdpowiedzUsuń@Emilia - hej, najpierw na spotkaniu nas opierdalasz, że nie piszemy w konkretnym temacie i się gubisz, a teraz piszesz o wycieczce do kanałów w temacie o paczce, mafii i morderstwie ;-)
OdpowiedzUsuńI powtarzam raz jeszcze - cieszę się, że tak było. Inaczej Klisza miałby mnie, JJa i Neo na swoim sumieniu. Co o nim uważam już napisałam - zdania szybko nie zmienię.
I wierzę ci w wilkołaka jak najbardziej. Już wierzę. W tej chwili jestem w stanie uwierzyć we wszystko.
@Klisza
O twojej rodzinie trochę znalazłam wcześniej - cinkciarze, plotki o paserstwie domu aukcyjnego, to że trochę za dobrze im się wiodło w PRLu jako szlachcie, plotki o jakiś starych machlojach i 'pieniądzach znikąd'. Dużo nie ma, ale nie szukałam brudów rodzin znajomych.
W kwestii Twojej intuicji - napisałam długi wpis, z bluzgami, oceną tego co piszesz, itd. Ale po przeczytaniu stwierdziłam, że to i tak bez sensu.
Wobec tego skrótowo, tak żebyś doczytał i zrozumiał, bo ostatnio z tym problemy były:
PIERDOLISZ JAK POTŁUCZONY
Pozdro
Ping
Cholera. Przepraszam Emilio, że tak Cię olaliśmy...
OdpowiedzUsuńMoja głowa wciąż ma problemy z przyswojeniem tego, co z uporem próbujesz w nią wbić...
Wilkołak?
W mordę.
Ok, gdyby to był wilkołak, to tłumaczyło obrażenia Kliszy...
ale wilkołak?
Wiesz, może to kwestia tego, że technicznie rzecz biorąc Alex i Neo odwiedził śmierdzący siarką, dziwnie ubrany, tajemniczy facet. Mówimy o nim roboczo diabeł bo wszystko na to wskazuje... ale nie wiemy czy to diabeł czy nie. Diabły raczej nie mają zwyczaju chodzić po tym świecie.
Tak samo jak wilkołaki.
Ale możemy roboczo założyć, że Bury = wilkołak. Czemu nie?
Tylko to na chwilę obecną komplikuje sytuację - co wilkołak ma wspólnego z mafią, cenami nieruchomości i gigantycznymi szczurami???
Może faktycznie to brakujący element układanki, ale wcale nie myśli mi się z tym lepiej...
@Ping
Ej, wyluzuj. Wiem, że jesteś wkurwiona po tym co się stało w kanałach. No a hipoteza Kliszy jest raczej bezpodstawna. Ale nie musimy od razu tak po sobie jeździć, nie? Mamy za dużo stresu związanego z wilkołakami i diabłami by jeszcze dolewać oliwy do ognia. Więc proszę, wyluzujmy wszyscy.
@Klisza
To z tymi schodami to dobry pomysł. Rozumiem, że chodzi o schody na których Bury był gdy mu zrobiono fotkę z ukrycia?
Co do 48h to nie wiem o co Ci chodzi. Do Irlandii nie jadę jeśli o to pytasz, zresztą wszystko już załatwiłem co miałem załatwić.
Chiiiiilll....
OdpowiedzUsuńEj ludziska, prosze, prosze, prosze przestanmy jezdzic jedno po drugim jak po lysej kobyle.
Pliz.
Te informacje powyzej sa mega wazne, sklada sie to w wieksza mozajke juz - goniec , neo, pokmincie przy tym , zajebiscie wam to wczesniej wychodzilo.
Ja chyba zarwe nocke i ugryze to z innej strony, mam wacky idea, a temperatura ponize 38.. Dzieki za odwiedziny i rosolki! :)
Wiec pomyslmy, wypuscmy pare z uszu i obgadajmy IRL - wychodzi nam to lepiej niz na necie. "Tu grasuja dzikie trolle, ja sie boje, ja pierdolle" :P
@Goniec nie zdjęcie z schodami było z bliska, Bury był w mundurze polskim, ale bez dystynkcji.
OdpowiedzUsuńO 48 godzinach pogadamy innym razem.
@Ping sama mówiłaś o tym parę dni temu, że masz zamiar szukać brudów o mojej rodzinie.
Jak już to napisałaś na forum publicznym.
To podzielę się tym ze wszystkimi. Mój dziadek, nie Soplica.
Pracował na Rużycu. Handlował tam wieloma rzeczami.
Wiecie jest taka piosenka Stanisława Grzesiuka Nie masz cwaniaka nad Warszawiaka.
Dziadek robił wiele rzeczy w swoim życiu, możesz to nazwać cinkciarstwem i paserstwem, albo jak chcesz.
W latach 60 wyjechał z Polski.
A teraz czy to aż taki problem, że uważam, że laska która powiedziała w Gdansku,
że zabije wszystkich może być powiązana z Burym, może być taka jak on?
To tylko przypuszczenie, ale pewnie pierdole jak potłuczony, głowa mnie boli.
@Ping nie mam zamiaru się kłócić. Pytam tyko czy możesz znaleźć coś więcej na temat Burego. Ta strona to wszystko co o nim znalazłem ale poza kilkoma programami graficznymi moja wiedza komputerowa jest nikła. Use google to wszystko co umiem z szukania w sieci.
OdpowiedzUsuńNie, nie szukałam brudów. Ale teraz trochę poszukałam i może powinieneś przyjrzeć się bliżej swojej rodzinie, to będziesz wiedzieć, czemu mafia może cię o coś (zaległe pieniądze? jakieś fanty?) ganiać.
OdpowiedzUsuńNazwisko Bagińsk pojawiło się w jakiś artykułach wokół osób takich jak 'Nikoś' - i osoby co się wypowiadały nie mówiły pochlebnie. Oprócz Różyca często wyjeżdżał za granicę (17 wyjazdów w latach '55-'60, w PRLu!) i tam ponoć bawił się jako tzw. wajcharz, czyli jak rozumiem oszust.
Nazwisko Soplica pojawia się w dokumentach policyjnych parę razy razem z pewnym domem aukcyjnym, podejrzewanym o paserkę. I nazwiskami 'znajomych rodziny', z których część już gryzie glebę od gangsterskich kulek.
Komu twoja rodzina teraz płaci haracze nie wiem - może się zorientuj.
Ty też się pojawiasz - i to w niespecjalnie pochlebnym świetle. Pisane jest o tobie jako powiązanym z pornobiznesem, gdzie odsyłasz obiecujące dziewczyny. Wiesz, że to też domena zorganizowanej przestępczości?
Więcej nie znalazłam, ale dla mnie to i tak wystarczająco brudów, żebyś miał się czym przejmować.
O "Burym" jest mniej niż o twojej rodzinie. Jakieś ploty, że jest ze 'starej gwardii' (nie wiem czy chodzi o Pruszków, czy o czasy 'Nikosia')? Plotka, że to różne osoby używające tego samego pseudonimu.
Raz ktoś napisał w komentarzu pod artykułem o amatorstwie polskich hitmanów, że zostało jeszcze paru profesjonalistów ze starej szkoły i podał tam przykład "Burego".
Pozdro
Ping
Wyjaśnię jedną kwestię.
OdpowiedzUsuńTo dziewczyny wybierają w jakich czasopismach chcę być, ja je fotografuje. Dla mnie jest to sztuka, a co one z nią później robią to inna kwestia. Te które chcą do Vouga trafią tam, bo jest trochę dziewczyn które były u mnie i są teraz tam modelkami i w innych tego typu czasopismach. Jak dziewczyna chce być w Big Boobs & Hot Pussy Magazine to jej sprawa.
Jako modelka musi się napracować żeby być w Vouge i nie prędko dostaje porządne pieniądze, czasami ciężko im się żyje przez pierwszy rok może dwa. A w gównianych magazynach jest nie tak prestiżowo ale od razu dostaje duże pieniądze. I nie które wolą to bo mają inne plany na życie.
Tak przenoszę odpowiedzialność na nie bo mi wielokrotnie mówiły, że to nie moja sprawa.
Klisza, ja mam w dupie to czy robisz zdjęcia dla takich magazynów czy nie. Wiesz, póki są dorosłe to przecież ich sprawa.
OdpowiedzUsuńJa ci tylko zaznaczam, że bardzo możliwe, że ktoś wiedząc o twojej opinii fotografa 'podrzuca' ci dziewczyny, które będą pracować dla pornobranży, żebyś je sprawdził ewentualnie pomógł im lepiej wypaść, czy co tam robisz.
Pozdro
Ping
P.S. Przenoszenie odpowiedzialności to chyba Twoje ulubione hobby tak ogółem :-/
@ Klisza. To tak, jak danie dziecku noża, a potem tłumaczenie, że nie bierze się odpowiedzialności, za to co dzieciak z tym nożem zrobi.
OdpowiedzUsuńSprzedawcy broni, czy narkowytów tez pewnie tak się tłumaczą.
Może, gdyby nie twoja ignorancja, i zupełnie nie interesowanie się, co potem dzieje się ze zdjęciami, które jakby niepatrzeć, są prawie jak twoje dzieci, to moja siostra nie skończyła, by tak.
Nie mów tylko, że przecież była dorosła, bo nie była, a tobie nawet nie chciało się wysilić, żeby sprawdzić, czy ma dowód.
Oczywiście, gdybyś odmówił, pewnie poszła by do innego fotografa, ale gdyby miał on łeb na karku i choć trochę rozumu, to odmówił by nagich zdjęć nieletniej i pewnie zawiadomił policję.
Brakuje mi wystarczająco obraźliwych słów na określenie tego kim, a raczej czym jesteś, Panie Soplica.
Ale chyba nie zdjęcia Kliszy trafiły potem do prasy tylko jakieś inne? Widziałem to, co cyknął Zosi Klisza - akty, wyzywające, ale zdecydowanie artystyczne, w granicach przyzwoitości. Pornografią bym tego nie nazwał.
OdpowiedzUsuńNatomiast to, co "diabeł" wysłał do prasy, to była czysta pornografia. Klisza mi powiedział, że nic takiego nigdy nie robił.
Fakt, Klisza musisz się lepiej zorientować, dokąd trafiają panny, które robią sobie u Ciebie sesje. Czy mają związki z pornobiznesem itd.
Obawiam się, że ktoś mógł wykorzystać Twoje hobby. Możliwe, że to coś powiązanego ze wszystkimi dziwnymi wydarzeniami... Wiecie, pornobiznes to jeden z punktów zaczepienia całej afery z 1996r.
Chyba będzie trzeba w tym pogrzebać razem. Hm?
@Alex czytaj ze zrozumieniem. Ale jak to co napisałem jest za trudne jeszcze raz.
OdpowiedzUsuńPrzychodzi do mnie dziewczyna.
Są dwa rodzaje umowy. Standardowe.
1. Z publikowaniem.
2 Bez publikowania
W przypadku gdy wybiera wersje bez publikacji. Zdjęcia trafiają do mnie i do niej. I NIGDZIE INDZIEJ.
W przypadku publikacji zdjęcia trafiają tam gdzie dziwaczna chce, albo gdzie po wspólnej rozmowie staram się je opublikować.
Czyli jeśli chce być w Vouge staramy się je tam opublikować, ale jeśli w jakimś porno piśmie to tam je publikuje. To są jej zdjęcia.
Na umowie jest nr dowódu osobistego i pesel. W 9 na 10 przypadków widzę dowód bo wyciągany jest z torebki. I na 90% miała jakiś dowód, ale nie weryfikuje czy ten dowód który wyciąga jest jej. I czy dane które są tam wpisywane są prawdziwe. W tym przypadku była umowa bez publikacji.
@ Klisza. Czytam ze zrozumieniem, to ty najwyraźniej masz z tym problem.
OdpowiedzUsuńNie weryfikujesz, bo najwyraźniej masz to gdzieś.
Umowa z osobą nieletnią na nagie zdjęcia, jest nieważna. Wiesz, za to można siedzieć. Bo to już podchodzi pod pornografię dziecięcą. Trochę czytałam ostatnio. Mam nadzieję, ze zdajesz sobie z tego sprawę.
I może lepiej zacznij się interesować. Bo może takich dziewczyn, jak Zosia jest więcej. A dzięki tobie mają łatwe wejście.
Masz w ogóle sumienie?
I nie chcę Cię martwić, raczej ostrzec. Usuń z swojej pracowni wszystkie klisze, płyty, kopie i negatywy ze zdjęciami, których nie jesteś pewien.
Bo mój ojciec zaczął się interesować, złą drogą na którą "weszłam", a jak dojdzie do Ciebie...
To na 100% skończysz w kryminale, jako fotograf pornografii dziecięcej, a wiesz co z takimi robią w pudle?
Bo tłumaczenie, że nie wiedziałeś, że nie ma 18 lat. Nic nie da.
A część odpowiedzialności, za to co dzieje się z tymi dziewczynami, spada na Ciebie. Mam nadzieję, że nie sypiasz lepiej ode mnie, bo to oznacza, że nie tylko jesteś mało rozgarnięty, ale i bezduszny.
Taka mała formalna prawna uwaga:
OdpowiedzUsuńWedle naszego pieknego porabanego prawa, rozdzial XXV prawa karnego "przestepstwa przeciwko wolnosci seksualnej i obyczajnosci" art 202
§ 3. Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub publicznie prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
oraz
§ 4b. Kto produkuje, rozpowszechnia, prezentuje, przechowuje lub posiada treści pornograficzne przedstawiające wytworzony albo przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Przy czym we wszystkich paragrafach osoba maloletnia jest okreslana jako "do 15stego roku zycia" i powiem otwarcie - nawet ojciec Alex, ktory jest naprawde bardzo renomowanym prawnikiem o mocnej opinni mialby problemy. W wszystkich sprawach jakie mi sie przewijaja, 17 to wiek gdzie takie sprawy sa umazane.
Co do moralnej strony tego wszystkiego.. Jesli juz bym robil laskom fotki, to bym im nie pomagal umieszczac ich w swierszczykach. Ich zycie, ich foty, niech robia z nimi co chca.
Same.
Tyla.
JJ
Ale tutaj mówimy wciąż o osobach nieletnich, a osoba między 15, a 18 rokiem życia jest za taką uważana.
OdpowiedzUsuń"Wszystko wskazuje na to, że problemem w przypadku osób między 16 a 18 lat nie jest sam fakt pozowania, ale właśnie potrzeba wyrażenia zgody na rozpowszechnianie wizerunku. Taka zgodę może wyrazić osoba pełnoletnia, a jeżeli nią nie jest, jej rodzic lub generalnie opiekun prawny. Jest jeden wyjątek - jeżeli dziewczyna miedzy 16 a 18 lat zawarła związek małżeński także ma prawo podpisać zgodę."
Jakoś nie przypominam sobie, by mój Ojciec, czy Matka wyrażali zgodę na pozowanie, chociażby w ubraniu.
Rozpowszechnianiem wizerunku jest także, umieszczaniem zdjęć w portfolio, czy w jakimkolwiek, dostępnym dla osób postronnych miejscu.
"między 15 a 18 rokiem życia na tematy seksu, nakłanianie do poddania się czynności seksualnej oraz prośby o wysłanie nagiego zdjęcia prezentującego całą postać lub tylko miejsca intymne są karalne i mogą być sklasyfikowane jako rodzaj molestowania ? Dodam, że to wcale nie musi odbywać się pod przymusem, bo czasami takie sceny dzieją się za przyzwoleniem młodej osoby"
Molestowanie osoby nieletniej, nakłanianie do rozebrania się.
"karalne jest jedynie produkowanie, sprowadzenia, utrwalanie, POSIADANIE i PRZECHOWYWANIE w celu rozpowszechniania oraz rozpowszechnianie i udostępnianie treści pornograficznych z udziałem osoby poniżej lat 18."
W poradni prawnej mi poradzili na UW. Wszelkie nagie zdjęcia osoby poniżej 18 roku życia są uznawane za treści pornograficzne.
Tak dla sprostowania: mamy więc, molestowanie nieletniej, wykorzystywanie wizerunku bez prawnej zgody opiekunów, oraz produkowanie pornografii.
O fajno, moge podyskutowac przed wyrem :))
OdpowiedzUsuńMolestowanie bym odstrzelil - glownie przez to ze - wnioskuje - z fotek i podpisu wynikalo by ze osoba na nich przedstawiona czynnie wspolpracowala, albo/i wyrazila chec. Jesli przyszla sama, odpada naklanianie. Rozbije sie to o zmiankowany wiek, czyli 17. Innymi slowy, jako ze w naszej karnistyce mamy domiemanie niewinnosci, musialo by zostac udowodnione naklanianie. A to niekoniecznie moglo by byc latwe, nawet jak twoja siostra by zeznala. Wtedy idzie slowo przeciwko slowu, a to zaraz wywoluje smierdzacy i niezbyt przyjazny dla zycia proces oparty o domiemaniach i poszlakach, ciagnacy sie wieki. Ot, chocby nasza wspaniala Samoobrona, ale te swinie skazali, i slusznie:P.
Paradoksalnie dla kliszy zagrala by jego reptacja in plus, bo sam slyszalem ze sie panny do niego same zglaszaja.
Druga sprawa, kolejne bagno terminologiczne - w art 202 ktory zreszta tez cytujes uzyty jest termin "maloletnia" a nie "niepelnoletnia". Wbrew pozorom ma to znaczenie, bo u nas pierwszy okresla na ogol osoby do 15stego roku zycia, a nie do 18, i takie wyszczegolnienie jest w innych paragrafach tego artykulu, oraz innych paragrafach rozdzialu XXV KK. Ten kawalek ktory cytujesz nie jest przepisem, tylko interpretacja, sam paragraf cytuje w poprzednim poscie, to art202 par4b.
I ostatecznie : pornografia w polsce nie jest zakazana ;) Zakazane sa jej niektore formy (czyli w tym wypadku dziecieca) i formy rozpowrzechniania. Ale za swierszczyk nie postawisz zarzutu.
Wiecej, to ze Klisza wzial zawiadczenie (lipne) na pelnoletnie dane (tez lipne) dziala na jego korzysc(!) - to jemu trzeba udownodnic dzialanie w zlej wierze, a nie odwrotnie.
Reasumujac - cisnac i wyciagajac armaty moze bylby bardzo zdolny prawnik (twoj ojciec) po dlugim i krwawym procesie wcisnac Kliszy ktorys artykul z 202ki, ale nie jest to ani oczywiste, ani proste, nawet przy jakiejs ostrej sedzinie. Najprawdopodobniej sprawa by sie rozmyla.
Jedyne co moglo by klisze pierdonac, to kiedy by mu sie udowodnilo dzialanie w zlej wierze jesli chodzi o zaswiadczenia, i na miejscu oskarzenia tak bym walsnie zrobil - w sensie, z kliszy pedofila. Znalazl jakas sikse, wyciagnal niepodpisane (swietnie ze to zauwazylas:) -faktycznie, obowiazkiem jest posiadanie podpisu od opiekuna prawnego ) albo pare ponizej limitu, najlepiej 15stke minus, i dopiero potem udezyl w reszte po moscie zwodzonym.
Sprawy o molestowanie - smutne, ale u nas dopiero zaczynaja je sady brac na powaznie jak zglasza sie tabun kobiet, a nie jedna skrzywdzona:/
Uga.
Sluchaj, wiem ze zwialas z uczelni i nie chcesz sie w prawie babrac, ale powien tyle - niezle kminisz :)
JJ
JJ to pewnie jeszcze objawy gorączki ale sie walnąłeś - osoba małoletnia to osoba która nie ukończyła 18 roku życia. Chyba, że zawarła związek małżeński, wtedy jest traktowana jako pełnoletnia.
OdpowiedzUsuńGeneralnie od sędziego i biegłych zależy czy uznać akt za pornografię, ale 99% logicznie myślących fotografów po prostu nie cyka fotek osobom małoletnim, za to ci co cykają, zwykle nie robią aktów...
Co do sytuacji Zosi. Jeśli Zosia faktycznie posługiwała się fałszywym dowodem osobistym, to teoretycznie sąd powinien Kliszę uniewinnić, bo Klisza nie miał żadnych możliwości sprawdzić, czy dowód jest prawdziwy. Bo niby jak? Zastanówcie się nad tym chwilkę.
Tylko, że jest jedno "ALE". Klisza nie jest w stanie udowodnić przed sądem, że widział fałszywy dowód Zosi. Bo niby jak. Dane do umowy mógł wpisać zmyślone, jeśli nie ma skanu dokumentu to nie ma fizycznych dowodów na to, że Zosia go oszukała.
A w takiej sytuacji na 99% sąd stanie po stronie pokrzywdzonej (Zosi) i nie da wiary zeznaniom Kliszy.
Klisza nie rozpowszechniał fotek więc pewnie dostanie zawiasy o ile nikt nie zmanipuluje procesem.
A mamy chyba dość wrogów by ktoś to mógł wykorzystać przeciwko Kliszy.
Co do strony moralnej to pozwolicie, że się nie wypowiem.
Ups..
OdpowiedzUsuńDobra, fakt, za pozno juz, jebnelo mi sie niepelnoletnia z maloletnia - a ze kazdy z tych ternimow to inna definicja.. W tym konkretnym rozdziale (!) Kodeksu Karnego stosuje sie terminologie okreslajace wiek zywcem wyjete z Kodeksu Cywilnego, co regula nie jest. W sumie takich rozdzialow w KK jest tylko 2. Taka brosza, maloletnia jest do 18, niepelnoletnia 17. Wiec w tym wypadku obostrzenia wiekowe odnosnie innych paragrafow tego art nie beda dawaly az takiego szerokiego pola do interpretacji.
Na poprzednia interpretacje wyplywa to o tyle, ze bardziej klaryfikuje przedzial wiekowy, wiec oczyszcza sprawe.
A co do 99% Goniec, nie bylbym taki pewny. Szczegolnie jesli klisza ma jakies kserowki, podpis czy co tam. Nadal wszystko rozbilo by sie o udowodnienie Kliszy ze dzialal w zlej wierze. No i kluczowe byly by zeznania "poszkodowanej" - jakby bil sam tato, to na straconej pozycji raczej.
Reszta, lacznie z sugerowana linnia ataku prokuratora, bez zmian.
Moze kolko prawnicze zalozymy? ;P
Co do moralnej strony...
Dobrze ze nie jestem jeszcze adwokatem :D
JJ
No tak, kwestia czy są jakiekolwiek dowody materialne.
OdpowiedzUsuńJeśli są, to jeszcze można spróbować zbudować na tym obronę. A jeśli nie ma, to kicha.
Wszyscy wiemy jak polskie prawo traktuje osoby podejrzane o szeroko definiowaną pedofilię.
Pamiętasz JJ tą sprawę kolesia (miał chyba 18 lat), który dostał wyrok bo sąd uznał, że całowanie się z 14-latką (która się na to zgodziła) to inna czynność seksualna? Fakt, że wcześniej laskę znaleźli uchlaną w trzy dupy na brzegu jeziora z podejrzeniem gwałtu, ale lekarz sądowy gwałt wykluczył, a chłopak chodził z laską już jakiś czas wcześniej.
http://www.roztocze.net/newsroom.php/17769_Poca%C5%82unek_spo%C5%82ecznie_szkodliwy_.html
OdpowiedzUsuńTu jest opis sprawy zresztą.
Słowem - jak chcą Kliszę pogrążyć to pogrążą.
@Alex opanuj się pokazałem Ci te zdjęcia i pokazałem umowę.
OdpowiedzUsuńTo nie jest pornografia, ok są wyzywające, ale tymi kategoriami operując to playboy to pismo pornograficzne. I nie strasz mnie więzieniem bo ja wykonuje pracę z zachowaniem wszelkich zasad, jeśli łamie je to jest to zła wola osób które przychodzą do mnie i kłamią podpisując umowę. Ja nikogo nie zmuszam do tego, żeby robił sobie u mnie zdjęcia.
Umowa której mam oryginał jest jak dobrze pamiętasz jest w pewnej mierze odręcznie wypełniana i podpisana przez Alexandre, a nie Zofie. Nawet Twój ojciec pod przysięgom potwierdzi, że ty jesteś ta zła po tym jak wysłałaś mu jakieś porno zdjęcia. Pytanie czy Zofia która ją podpisała umie podrabiać oprócz dokumentów Twój charakter pisma w całości.
Jak nie to co to znaczy?
Wiem że Twój ojciec jest super prawnikiem i może miałby samozaparcie do tego żeby toczyć długie procesy o to, że to ja jestem złem całego świata, ale czy jak go zawieszą i wsadzą za porwanie i przetrzymywanie Twojej koleżanki, będzie miał dalej taki zapał?
I tak mam sumienie, a co do lasek które chciały być w takich a nie innych pismach darujcie sobie bo mam już dość tego, że używacie sobie tu po mnie jak po łysej kobyle.
Trochę racja, wygląda to tak jakbyście sobie znaleźli kozła ofiarnego. No i co, że zrobił te zdjęcia? Czay jakby ich nie zrobił,myślicie, że by nie poszła do kogoś innego i sytuacja nie byłaby taka sama? Matko Alex, skoro ona miała dowód osobisty (który da się podrobić)to co on mial zrobić, podłączyć ją do wykrywacza kłamstw? po jaką cholerę wógóle rozbijacie to na atomy, są zdjęcia i będą czy ta rozmowa coś zmienia? Coś wnosi oprócz tego ze jesteście wszyscy coraz bardziej źli na siebie?
OdpowiedzUsuńUspokójcie się trochę.
Klisza przygarnął mnie i Ciapka. nawet pojechał mu jeść kupić. No bardzo bezdusznie się zachował...przygarnąl wielkiego psa. Widziałam te zdjęcia, Zosi nie i nie wyglądają na pornograficzne. Widziałam też jak się zachowuje w stosunku do klientek. Mnie ani Ciapka nie molestował ani tych dziewczyn też nie. Pisze o Ciapku, bo zaraz wyjdzie z waszych domysłów, że zwierzęta też molestuje.
Ogarnijcie się trochę
Ja pragnę tylko zaznaczyć, że nikogo nie osądzam po prostu podaję wykładnię prawną w takich przypadkach, podobnie jak robi to JJ.
OdpowiedzUsuńObaj (ja i JJ) staramy się być profesjonalistami i chcemy po prostu pomóc Kliszy instruując go w jakiej właściwie sytuacji się znalazł.
Co do kwestii artyzmu byłem w mieszkaniu Kliszy, widziałem jego zdjęcia, znam się trochę na fotografii. Nie chcę zamieniać rozmowy w dyskusję na temat tego co jest sztuką a co nie, oraz jak wysokich lotów jest ta sztuka, bo wiadomo, że de gustibus. Natomiast mogę ręczyć, że zdjęcia które robi Klisza to zdjęcia artystyczne które aspirują do miana sztuki.
Natomiast dobra rada przyjrzyj się Klisza swoim klientkom i całej tej pornoaferze bo bardzo możliwe, że ktoś wykorzystuje Twoje hobby w złych celach i ty możesz tym dostać w twarz.
@Klisza
OdpowiedzUsuńMoże potrzeba ci to boldem napisać, żebyś przeczytał ze zrozumieniem.
Ja ci tylko zaznaczam, że bardzo możliwe, że ktoś wiedząc o twojej opinii fotografa 'podrzuca' ci dziewczyny, które będą pracować dla pornobranży, żebyś je sprawdził ewentualnie pomógł im lepiej wypaść, czy co tam robisz.
A teraz dodatkowo, jak ci zaznaczyli chłopaki, dochodzi kwestia tego, że ktoś spokojnie może to wykorzystać przeciwko tobie - a liczba osób, które ciebie (albo nas wszystkich) nie lubią chyba się powiększa.
Więc przestań po raz kolejny robić z siebie męczennika, jaki to biedny jesteś, bo to kurwa robi się żałosne.
Dowody osobiste, o ile się wywiedziałam u znajomych, kiepsko się podrabia (znaczy, to dość dziwne że nastolatka bez koneksji w zorganizowanej przestępczości taki ma - zwłaszcza dla takich dupereli jak cyknięcie sobie fotek nago - nie wiem, czy ktokolwiek w coś tak absurdalnego uwierzy bez mocnych dowodów, tj. sfałszowanego dowodu).
@Emilia
Może mieć doskonałe podejście do klientek i w ogóle być super pro. Gorzej że na sieci (i pewnie przechodząc się po klubach) trafia się na opinię, że Klisza to fotograf, którego klientki bardzo często przed/po sesji fotograficznej lądują u niego w łóżku. Oraz na dziewczyny, które się do tego jawnie przyznają. Wiesz, z czymś takim z wywiadu środowiskowego, nietrudno będzie przekonać sąd, że jego moralność jest raczej wątpliwa i zrobić jakieś dzikie myki, w stylu tych co Goniec podał.
Tylko Klisza z jakiś powodów ma chyba w dupie, w przeciwieństwie do nas, jakie kłopoty może mieć w najbliższej przyszłości, jak któraś z tajemniczych grup pilnujących swoich interesów wilkołaków czy rządowych speców od czarnej magii stwierdzi, że lepiej by mu było nawiązać nowe znajomości w pierdlu.
Zauważyłam że niezbyt przejmuje się rzeczami, które dotyczą innych osób (jak narażanie ich życia czy możliwość wpakowania ich do pierdla), ale myślałam do tej pory, że ma tyle instynktu samozachowawczego, że problemami dotykającymi bezpośrednio niego się przejmuje. Być może również nie.
Pozdro
Ping
P.S.
Z Ciapkiem wszystko w porządku? Nie zachowywał się dalej dziwnie ani nie było żadnych kłopotów z tą dziewczyną co pogryzł?
Eh..
OdpowiedzUsuńDobra Klisza, ja czasami mam ostatnio po prostu zapal do wykorzystywania wiedzy w praktyce, stad powyższe wykładnie - to nudziarstwo przydaje się w życiu jak zauważam, no i jedna czasami jest ... fajne.
Jedyne co miałem na myśli to naświetlić sprawę - a nie jechać po tobie, bo nie mam do tego żadnych przesłanek. Co nie zmienia faktu że bym panienek do świerszczyków nie wysyłał, ale ja to ja.
Ej, wywalając cala gadaninę prawniczą to sprawa wygląda tak :
Jakby się kto na ciebie zawziął (ojciec Alex, wrogowie twojej rodziny) i chciał się babrać w długie procesy, mógłby ci wjebać pedofilię. Definicja pornografii jest u nas rozmyta, i co chwilę wybuchają aferki co nią jest a co nie.
Dlatego rada by przejrzeć i usunąć potencjalne miny (foty) jest jak najbardziej gut.
@goniec - ta, dobra zabawa była. Sprawa śmieszna, ale nie dla chłopaka.. Zależy sporo u nas jaka konserwa trafi się w prokuraturze albo za ławą...:/
JJ
" Klisza.
OdpowiedzUsuń1. Dokument podpisany prze osobę nieletnią jest nieważny. Wszystko jedno, czy ja go podpisywałam czy moja siostra.
2. Rozpowszechnianie pornografi (każde nagie zdjęcie osoby nieletniej, jest za takie uważane, bez względu na walor artystyczny), nawet wizerunku bez zgody rodziców, czy opiekuna prawnego, jest przestępstwem. A ty najwyraźniej nieczego się nie nauczyłeś, skoro pokazujesz te zdjęcia kolejnym osobą (patrz tu Emili), jest to rozpowszechnianie pornografii. Może po prostu umieśc je u mie na wydziale, będzie prościej.
3. Powtórzę "Dodam, że to wcale nie musi odbywać się pod przymusem, bo czasami takie sceny dzieją się za przyzwoleniem młodej osoby"
Nawet jeśli zrobiła to dobrowolnie, to zostanie uznane to za molestowanie, ponieważ była nieletnia, a ty jesteś od niej 10 lat starszy.
4. Zacznij brać odpowiedzialność, ża rzeczy które robisz, jesteś dorosły, więc zacznij się tak zachowywać, zamiast zasłaniać się jakimś bezsensownym bełkotem.
5. Nie grożę Ci, gdybym chciała Ci zaszkodzić, już dawno poszła bym na porkuraturę.
Rozmawiałam z Ojcem i wiem, że będzie on szukał osób odpowiedzialnych za to co się "ze mną stało", a wcześniej czy później dojdzie do Ciebie. Bo się znamy, i słyniesz z takich, a nie innych zdjęć. Powtórzę raz jeszcze: Zrób porządek w swojej pracowni.
Szczerze mówiąc nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniem, że każde nagie zdjęcie osoby nieletniej, jest uważane za pornografię, bez względu na walor artystyczny.
OdpowiedzUsuńPraktyka pokazuje, że biegły musi ustalić czy dany utwór jest pornografią czy nie. Bierze się pod uwagę m.in. walory estetyczne i artystyczne oraz cel powstania utworu (czy utwór ma na celu wzbudzić podniecenie seksualne).
Przykładem nie-pornograficznego rozpowszechnionego nagiego zdjęcia osoby małoletniej (i to jeszcze małoletniej poniżej 15 roku życia!) niech będzie okładka płyty Virgin Killer zespołu Scorpions. Albo coś bardziej z mojej branży czyli zdjęcie Phan Thị Kim Phúc z 1972 roku (może kojarzycie, słynne zdjęcie nagiej dziewczynki popalonej napalmem w trakcie wojny w Wietnamie).
Co więcej, "rozpowszechnianie" jest rozumiane w polskim prawie jako udostępnienie utworu publicznie (czytaj: bliżej nie określonej grupie osób). W ten sposób np. pokazywanie zdjęć znajomym to nie jest rozpowszechnianie. To akurat znajduje się w prawie autorskim.
ALE TO NIE TO JEST W TEJ SPRAWIE WAŻNE.
Ważne jest to, że brutalnie mówiąc, jeśli ktoś będzie chciał się do Kliszy przyjebać prawnie to się przyjebie! W polskim prawie już nie takie absurdy odchodziły, a Klisza jest na celowniku osób które zdecydowanie nie działają fair.
Więc Klisza zniszcz wszystkie dowody które mogą Cię obciążyć a następnie dowiedz się, kto Cię robi w chuja z tym pornobiznesem bardzo Cię proszę.
(przepraszam bardzo za przeklinanie ale sprawa jest poważna)
Zaraz zaraz. Z was wszystkich zdjęcia, które zrobiłem widziałaś Ty i Goniec.
OdpowiedzUsuńRobię Akty nie Porno choć wiem że definicja i jednego i drugiego brzmi prawie jednakowo.
I jest to coś co nie jest moim hobby. Robię to zawodowo. Mam wizytówki, prowadzę księgowość i płacę podatki jako fotograf aktów, robię też czasami inne zdjęcia. I inne zdjęcia prędzej traktuje jako hobby.
Za każdą osobę która podejmuje pracę jako modelka nie ważne czy będzie taka czy inna gazeta czuje się odpowiedzialny. I wiem mniej więcej o większości karier.
Jeśli natomiast rozpatrujemy wszystkie w świecie zdjęcia gołe jako porno bo tak też można to istnieje podział na soft i hard( stosunek płciowy). Patrząc tą definicją nie robię hard porno, ok wiele zdjęć które zrobiłem wygląda wyzywająco, ale nigdy nie zrobiłem zdjęcia które mógłbym podciągnąć pod taką kategorię.
Czy zdjęcia z plaży jak masz 3 lata i biegasz na golasa też są pornografią dziecińcom? To pytanie do panów prawników.
Sprawdzę umowy i negatywy i jak nie będę czegoś pewny, to wtedy pogadamy.
Swoją drogom to jest chyba do szybkiego ustalenia kto i w jakim celu zrobił te zdjęcia które gdzieś tam zostały opublikowane. Wiadomo gdzie zrobione, kto je zrobił, jak wygląda umowa itp. Chyba, że podglądacz je robił.
Chyba zacząłem rozumieć obecny wasz sposób pisania, że pomagamy i w ogóle. Zbluzgać, opluć, skopać i powiedzieć czy pomogliśmy. Tak pomogliście i za te słowa które wyczytałem pomiędzy wierszami bardzo dziękuje. Jesteście nieocenionymi znajomymi.
Biedactwo, normalnie się Ciebie żal robi.
OdpowiedzUsuńPrzecież to nie twoja wina, ty tylko uwalniasz migawkę w aparacie. O jejku, jak mogłam Cię tak srogo oceniać.
Czekoladkę, lizaka na pocieszenie???
Może misia Ci kupić?
Zadzwonić po mamę, żeby odebrała Cię z przedszkola, bo koledzy Ci dokuczają?
P.S. Emilia się chwaliła w poście, że widziała. No chyba, że Emilia kłamie, ale nie mam powodów żeby jej nie wierzyć.
@Goniec odbiorę pudło jak będę miał czas, bo
OdpowiedzUsuńna rozmowę na ten temat nie mam czasu i chyba ochoty.
Jak coś znajdę dziwnego w umowach to zadzwonię do
Ciebie lub JJ.
Alex, ze zrozumieniem czytamy tak? napisałam, że cytuję : "Widziałam te zdjęcia, Zosi nie i nie wyglądają na pornograficzne" Oznacza to że widziałam zdjęcia (innych dziewczyn) ALE ZOSI NIE. Może nie potrzebnie użyłam TE zdjęcia, ale rozmawialiście już bardziej ogólnie o zdjęciach Kliszy. Ale ok, jeżeli uważasz, że to jakoś rozwiązuje problem i mielenie tego zmieni twoja sytuację to juz się nie wcinam. tylko jeździsz po jedynej osobie, którą znasz z branży aktów i pewnie jakby zobaczyła te zdjęcia to mogłaby prawdopodobnie znając się na tym powiedzieć, kto je mógł zrobić. Klisza wcale nie musiał ci o tym mówić. Z tego co z nim rozmawiałam wcześniej to chciał ci jakoś pomóc w rozwiązaniu tej sprawy. Ale ok, to w końcu wasz problem i się nie wcinam. Ale może się zdzwońcie, bo co dzienie dostaje 30 maili, ze ktos coś napisał, a okazuje się, że to wy się ciągle kłócicie. Czy jak klisza by napisał: sorki nie każdy jest idealny i nie popełnia błędów, to czy to by coś wogóle zmieniło? nadal są zdjęcia, nadal umowa. Przecież on tego specjanie nie zrobił! Nie pomyślał sobie: o 16-latka, super zrobię jej zdjęcia i pójdę do pierdla.
OdpowiedzUsuńpoprawka: Klisza nie musiał ci mówić o tym, że zrobił jej zdjęcia i ci pokazywać umowy. O to mi chodziło
OdpowiedzUsuńHej Ping, dzięki za troskę. umówiłam się już na spotkanie za specjalistą od psiej psychiki. Słono mnie będzie kosztować ta wizyta, ale może dostanę zaświadczenie, że Ciapek jest zdrowy psychicznie. Dokładniej idziemy do psychologa zwierzęcego, tak zwanego "psiego psychologa". Poza tym ktoś am mi poradzić jak się z Ciapkiem obchodzić, też osoba, która się pewnie na tym zna dużo lepiej ode mnie
OdpowiedzUsuń@Emilio. "Widziałam te zdjęcia,Zosi NIE, i nie wyglądają na pornograficzne." Przepraszam, NIE przeczytałam jak potwierdzenie, gdyż w języku potocznym, często używa się tego słowa jako podkreślenie.
OdpowiedzUsuńCały problem, polega na tym, że Klisza zasłania się od wszelkiej odpowiedzialności, a wy to bagatelizujecie.
On nie chce nic zmienić, i nawet do głowy mu nie przyszło, jak mógł wielu młodym dziewczynom zaszkodzić.
On nie widzi problemu, dla was najwyraźniej też jest wszystko oki. Ważne, żeby jakoś w kwestiach prawnych się ułożyło, nie.
Nie jest w porządku, nie jest oki i nie będzie dopóki nie zmieni swojego zachowania. To co robi jest niemoralne, nie mówię tu o cykaniu nagich fotek. Tylko o robieniu zdjęć, zbyt młodym osobą, bo one mają wszelkie predyspozycje, by to źle wykorzystać.
Klisza wypiera się wszelkiej odpowiedzialności, za to co potem dzieje się ze zdjęciami, i dziewczynami. Pewnie nawet z nimi na ten temat niespecjalnie rozmawia, bo jest ignorantem, a powinien porozmawiać z młodą osobą, na temat tego, co może stać się z takimi zdjęciami, w nieodpowiedni sposób użytymi, czy pokazanymi niewłaściwym osobą. Ale po co, niech dalej olewa wszystko.
Nie wiem, czy skończył jakieś studia, raczej jest samoukiem, bo na studiach mają etykę zawodu, a on albo przespał wszystkie wykłady, albo na nie nie chodził.
I wiesz co, zmieniło by, zmieniło by, gdyby powiedział, że postara się to bardziej sprawdzać, że nie zdawał sobie sprawy. Tylko że on czegoś takiego nie napisał, i idzie w zaparte, że to co robi, jest w porządku.
Nie będę już nic pisać, o Kliszy, do Kliszy, NIC. Nie ma to sensu, równie dobrze mogę próbować zmienić biegunowość ziemi.
@Klisza
OdpowiedzUsuńNajpierw żart :
http://www.pbfcomics.com/?cid=PBF215-Kitty_Photographer.jpg
:P
A teraz odnosnie tego co powiedziales odnosnie "Plazowej fotki" - tylko zdjecia stosunku z maloletnim ponizej 15stego roku zycia sa jednoznaczne. Cala reszta tonie w morzu interpretacji. Fotki w albumie rodzinnym? Zaden dowod. Parenascie roznych w kompie kogos podejrzanego o pedofilie i/lub zarestrowanego na pedofilskich portalach? Moze juz dowod.
Swoja droga radosym przypadkiem jaki slyszalem w tego typu sprawach jest podrzucanie komus podejrzanemu goracych fotek. Tez bym na to uwazal i przejzal kompa.
@Alex
Jedno to co ma Klisza na usprawiedliwienie, to ze nie robi intencjonalnie zdjec nieletnim, i jestem w stanie spoko uwierzyc ze trafila sie jedna 17, ktora wygladala mu na pelnoletnia. Miala dowod, to jak mial dalej sprawdzac? Dna?
To co mi sie _nie_ podoba to pilnowanie karierek w parnobiznesie. To brudna, sliska moralnie sprawa, i personalnie nie mam pojecia czemu ktokolwiek chcialby sie w to babrac.
Alex, rozumiem twoj wkurw, chyba wydaje mi sie ze rozumiem o co tobie chodzi, w czesci to zdanie podzielam, ale jak minie chwila i ochloniesz, pomysl czy nie za ostro przekreslasz Klisze. Nie teraz, moze za tydzien, dwa, ale na Boga, nie tak ze nie do zmiany mur beton bieguny i nic. Patrze na ta sprawe z zewnatrz, i widze racje po obu stronach - nie rownozedne, ale tez nie tak strasznie mocne by skreslac czlowieka.
Zrobisz jak chcesz, ale _prosze_ daj mu jeszcze cien nadziei, sobie czas na ochloniecie, a nie muruj na amen. Szczegolnie ze wszyscy jestesmy w cienkim jak dupa weza stanie, i mozemy potem zalowac za ostrych decyzji.
Prosze.
Choc nie powiem ze nie zrozumiem jak postapisz inaczej...
JJ.
To ja też w ramach "żartu":
OdpowiedzUsuńhttp://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,8813192,Niemcy__Ojciec_17_latki_wykastrowal_jej__chlopaka_.html
Żeby uciąć burzliwą kłótnię chciałbym zawęzić wszystko do jednej tylko kwestii.
Ping znalazła informacje, cytuję:
"Ty też się pojawiasz - i to w niespecjalnie pochlebnym świetle. Pisane jest o tobie jako powiązanym z pornobiznesem, gdzie odsyłasz obiecujące dziewczyny."
następnie rozwija wątek:
"Ja ci tylko zaznaczam, że bardzo możliwe, że ktoś wiedząc o twojej opinii fotografa 'podrzuca' ci dziewczyny, które będą pracować dla pornobranży, żebyś je sprawdził ewentualnie pomógł im lepiej wypaść, czy co tam robisz."
Sam zaś Klisza napisał:
"Za każdą osobę która podejmuje pracę jako modelka nie ważne czy będzie taka czy inna gazeta czuje się odpowiedzialny. I wiem mniej więcej o większości karier."
W związku z czym chciałbym wiedzieć Klisza, czy wiesz coś o tym, by ktoś celowo kierował do Ciebie dziewczyny żeby wylądowały w branży porno.
Nie wiem, czy to jest tak, że one do Ciebie przychodzą i mówią "zrób mi parę fotek bo chcę być na okładce Hustlera, a potem możesz mnie bzyknąć" czy inaczej, ale chcę wiedzieć jak jest naprawdę.
Nie wiem, czy dopuszczasz do siebie możliwość, że te wszystkie chętne panny co Ci się pakują do wyrka to może _celowo_ się tam pakują, żebyś zrobił im taką a taką sesję? Może ktoś im _każe_ się z Tobą przespać by wyciągnąć z tego jakieś korzyści?
Nie twierdzę, że jesteś winny tego wszystkiego, twierdzę raczej, że dałeś się zrobić w wała jakiemuś alfonsowi, który lansuje swoje panienki niszcząc Ci reputację.
Jedyne co mnie niepokoi to fakt, że zdajesz się zupełnie nie przyjmować do wiadomości takiej możliwości. Stary, naprawdę, laska też może faceta zrobić w chuja. Been there, done that, got a T-shirt.
O kurde, ojciec Alex chyba w aż tak gorącej wodzie nie jest kąpany, myślę że co najwyżej pałowanie i aresztowanie zafunduje ;-)
OdpowiedzUsuńI Klisza, ilu laskom zrobiłeś zdjęcia? I ile wypromowałeś? I wszystkim załatwiałeś odpowiednie miejsca (i ci się udawało?) i śledzisz dalej ich kariery?
Czytałam plotki o twojej galerii i że liczba panienek, którym robiłeś fotki sięga 1000 (i plotki o tym, że 25% tego grzało ci wyro).
Sorry, ale trudno mi uwierzyć, że aktywnie śledzisz i kontrolujesz (żeby móc czuć się odpowiedzialnym) te wszystkie dziewczyny - co robią ze swoim wizerunkiem (a google-fu mówi że to bardzo ważne), z jakimi firmami i agencjami mają kontrakty, z kim chodzą i się pieprzą, gdzie ich fotki lądują i kto je robi. Ja mam problem z zawodowym 'pilnowaniem' kilkudziesięciu osób, żeby wyrobić się jeszcze z normalną pracą i życiem - a mam wrażenie, że potrafię śledzić ludzkie życie trochę lepiej niż ty.
Kurde, nie uwierzę, że nawet wiesz jakie ostatnie fotki miała setka z nich.
Więc dla mnie coś tu jest nie tak z tym Twoim poczuciem odpowiedzialności. Zwłaszcza, że piszesz jeszcze o tym, że podpisujesz też umowy, gdzie panienki mogą te zdjęcia pokazać komukolwiek (no bo to dozwolony użytek) i po udowodnieniu że dobrze się prezentują przy pomocy twojego portfolio zacząć pracować dajmy na to w jakimś bardziej płatnym pornobiznesie.
Oprócz tego dajesz o przenoszeniu odpowiedzialności i o tym, że często to nie twoja sprawa.
Kurde zdecyduj się.
Bo jak dla mnie to wygląda to tak, że może i masz jakieś ambitne i idealistyczne aspiracje (żeby panienki które fotografujesz trafiały tam gdzie chcą, najlepiej do Vogue [co jest raczej dla większości nierealne chyba i tak]) a przez totalny brak zorientowania i naiwność robiony jesteś totalnie w chuja.
I chyba nie potrafisz tego przyznać - ani przed nami, ani przed sobą.
Pozdro
Ping
1. Zdjęcia nieopublikowane - jak już powiedziałem.
OdpowiedzUsuńZabierasz i możesz je pokazać komu chcesz ale nie możesz opublikować.
Tych nie śledzę bo niby jak. Kilka razy zdarzyło mi się że zobaczyłem dziewczynę,
której robiłem taką sesję nie rozbieraną, rok później była modelką ciuchów w Gali
czy coś takiego. Nie śledzę tego bo to by było chore.
2. Zdjęcia publikowane
- Przychodzi dziewczyna chce sesje i chce żeby była w Playboy.
-Podpisuje umowę, przeprowadzam rozmowę o tym jak to wygląda,
jaka to praca i gdzie są problemy i jakie czasopisma proponuje to w przypadku,
gdy widzę lepsze możliwości, itp.
-Tak czasami jest krótk rozmowa chcę, tu i tu i niech pan się nie wtrąca.
-Robię sesje.
-Wysyłam do czasopisma, czasopism, a czasami do agencji modelek powiązanej z czasopismem,
które dziewczyna wybierze. Nie mam agencji modelek. Dlatego w niektórych sytuacjach jest łatwiej.
Bo dostaje zawsze jakąś odpowiedź od czasopisma.
-Dziewczyna jak dostaje odpowiedz. Podejmuje swoje decyzje życiowe dalej sama,
tak najlepiej by było z nimi podpisywać umowy jako agencja modelek, ale nie robię tego,
nie umiem tak kłamać jak agenci.
-Czasopismo zazwyczaj ma powiązania z agencjami modelek i z nimi podpisuje dziewczyna umowę.
Ja dostaję pieniądze za sesje, swoją prowizję w momencie kiedy czasopismo chce taką dziewczynę
i ona chce tą gazetę.
-Czasami robię kolejne sesje ale to już na inne zlecenia.
Przykładowe modelki które u mnie się fotografowały nago.
Wypisuje bo włanie oglądałem ich zdjęcia
Anna Jagodzińska - to zdjęcie na okładce jest moje ale jak widać nie jest goła
http://www.zeberka.pl/img/el/196.jpg
Chociaż nie współpracowaliśmy od dawna pierwsze dwie sesje jej robiłem później tą okładkę.
Małgorzata Kosik - http://bi.gazeta.pl/im/7/5064/z5064947X.jpg - cała sesja
Dorota Gawron - pierwsza sesja
Interesuje się co się dzieje z dziewczyną około roku po sesji.
W większości wypadków wystarcza kupowanie czasopism co miesiąc,
niektórych tytułów rzadziej.
Nazwijmy to pierwsze sesje publikowane na dzień wczorajszy 1774
z tego pierwsze sesje rozbierane 692.
Z tego jakieś 200-300 było lub jest modelkami dłużej niż pół rok to bardzo ciężka praca.
W większości wracają do tego co robiły wcześniej albo jest to jakiś krok w karierze.
Wykonuje również sesje czasami dla tych magazynów. Więc spotykam te dziewczyny później.
Pozwolisz że nie będę podawał nazwisk dziewczyn które są w świerszczykach.
Bo powiedziały "Chcę do Wampa". Ani linków do nich.
Nie zanotowałem, aby któraś z dziewczyn,
które wysłałem do Twojego Stylu trafiły później do Wampa.
Natomiast odwrotnie tak i jestem z tego zadowolony.
Przykład z Hustlerem jest ciekawy i zazwyczaj wygląda to odwrotnie,
dziewczyna wchodzi mi do łóżka bo ma w planach,
że powie mi, że chce sesje do Playboya, Hustler czy gdziekolwiek.
Ale zanim rano będzie na tyle odważna, żeby zadać pytanie
czy zrobię jej sesje musi trafić do tego łóżka,
czyli ja muszę chcieć z nią pójść do tego łóżka.
W 90% wiem kiedy dziewczyna się przylepia bo chce sesję.
Nie odpowiem Ci na pytanie z iloma dziewczynami spałem,
poruszaliśmy już wcześniej ten temat.
Przepraszam jeszcze jedno to, że sesja jest nazwana publikowana i wysłana do gazety i podpisana jest umowa z modelką przez gazetę nie oznacza, że te konkretnie zdjęcia będą kiedykolwiek opublikowane.
OdpowiedzUsuńJa rozumiem, że chcesz dla swoich modelek jak najlepiej i nie kierujesz ich celowo do pornobranży. Zakładam, że robisz to tak jak rozmawialiśmy czyli pokazujesz im różne magazyny i różne opcje i pytasz się w czym się widzą najlepiej (chyba, że już przychodzą do Ciebie z wizją).
OdpowiedzUsuńAle sam udowadniasz, że istnieje możliwość, że ktoś podsyła Ci panny które mają trafić do Wampa czy czegoś podobnego, bo jak sam przyznajesz
"Tak czasami jest krótk rozmowa chcę, tu i tu i niech pan się nie wtrąca."
Może warto się zastanowić czy jest sens kontynuować działalność w tym zakresie, tzn. czy w ogóle warto współpracować z laskami które przychodzą i mówią "chcę trafić do Wampa". Twoja reputacja na tym może tylko zyskać, co najwyżej portfel schudnie. Nie obraź się Klisza ale takie panny to słaby materiał artystyczny, a ty jednak jesteś bardziej artystą niż rzemieślnikiem (jak np. ja).
"Nie zanotowałem, aby któraś z dziewczyn,
które wysłałem do Twojego Stylu trafiły później do Wampa."
Jesteś na 100% pewien? Może warto sprawdzić dokładniej która gdzie wylądowała albo obczaić te plotki o których pisze Ping. Bo jest jeszcze opcja, że jacyś kolesie z pornobranży mają na oku Twoje sesje i Twoje portfolio i przechwytują obiecujące dziewczyny po tym jak wyjdą z Twojego studio lub po tym jak zostaną wylansowane w jakimś magazynie mody.
Zwłaszcza, że jak sam piszesz:
"Z tego jakieś 200-300 było lub jest modelkami dłużej niż pół rok to bardzo ciężka praca."
Może część panien wcale nie rezygnuje z bycia modelką tylko trafia do pornobranży np. gdzieś na zachodzie i do Ciebie po prostu nie docierają informacje o nich?
Goniec
OdpowiedzUsuńTo, że mnie to interesuje co robią to w ogóle jest ewenement.
ad1. Ok mogę ale to i tak nic nie zmieni w ciągu całej kariery miałem kilka takich dziewczyn. Wiem, że 2 wyszły na tym bardzo dobrze jeśli chodzi o karierę w tym biznesie, bo są gwiazdami w tej kategorii. Ale twarde podejście biznesowe i wizje kariery miały od początku. Bo usłyszałem właśnie tam proszę te zdjęcia wysłać. Tak jest to też jakaś kariera.
Takie gazety jak Wamp czy podobne mają właścicieli którzy działają w Pornobiznesie. Nie ma sensu wysyłanie do mnie swoich dziewczyn żebym je w tych gazetach promował. Ok żebym ją wypromował do Vouge to miałoby sens, ale nie dla właściciela Porno gazety bo dla wszystkich byłaby to strata czasu i pieniędzy.
Te dziewczyny chcą się pieprzyć po prostu i to najlepiej na forum publicznym. Jak by zrobiła zdjęcie swoją komórką i wysłała mailem to by pewnie dostała zaproszenie na przesłuchanie i wstępną sesje. Czy dostała pracę inna sprawa. Pieprzyć się też trzeba umieć.
ad2 i ad3 Ja nie podpisuje z nimi umowy agencyjnej. Nie mam na to czasu, ochoty i pieniędzy i ludzi.
Wysyłam dziewczynę do np. Twojego Stylu, oni współpracują z Aristamodels. Aris podpisuje umowę z dziewczyną i stara się aby dużo zarobiła.
Dlaczego rezygnują? Ile godzin na dobę pracujesz? Ja czasami 20 tyle samo modelka. Tylko jak skończę idę spać. A ona nie zawsze, bo ma kolejną sesje. I na dodatek ma wyglądać ładnie.
Początek kariery modelki to może być nawet 100 godzin tygodniowo podporządkowane temu zawodowi, nie mówię o zdjęciach, ale o zajęciach z tego jak być. A kasy dostanie malutko, bo zdjęć nie było.
Masz około 350 tytułów od mnie jest to przekrój przez to co jest i z czym współpracuje nazwijmy na codzień.
Jak myślisz ile jest na całym świecie czasopism kolorowych gdzie są modelki.
Ile jest czasopism erotycznych, a ile pornograficznych w Europie ile w stanach ile na dalekim wschodzie.
To co robię teraz to przeglądam tak jak powiedziałem. Choć mam wiele innych bardziej pilnych, ważnych i stresujących rzeczy.