wtorek, 28 grudnia 2010

Opętanie Insomnii

Przepraszam, że odzywam się tak późno ale musiałem złapać dystans do tych wszystkich wydarzeń i spróbować przeanalizować wszystko na spokojnie.

Najpierw zacząłem się zastanawiać, czy tak naprawdę możemy mówić o opętaniu. Musimy na ten temat porozmawiać z Azarielem. Prawdopodobnie Neo też może mieć coś do dodania. Faktami, które mnie przekonują, że możemy mówić o opętaniu, jest prosta zależność przyczynowo-skutkowa: intensywność (i wrogość) nadnaturalnych zjawisk towarzyszących koszmarowi Insomnii nasilała się wraz z wysiłkami podejmowanymi przez (w kolejności chronologicznej) Kliszę, Azariela i innych modlących się. Nie jest pierwszym przypadkiem, kiedy egzorcyzmowany demon próbował skrzywdzić bądź zabić egzorcystę (np. przypadek Bowderna, egzorcyzmującego niewymienianego z nazwiska chłopca w 1949r). Słowem - być może to bardzo uproszczone rozumowanie, ale gdyby to nie był demon, to czemu pojawiły się typowe dla demona mechanizmy obronne przez egzorcyzmem?

Brakuje mi jednak pewnych swoistych objawów opętania, które pojawiają się wielokrotnie w klasycznych tekstach, takich jak gnoza (dostęp do ukrytej wiedzy - np. zdolność przewidywania przyszłości, czytanie w myślach), glosolalia (dar języków), zmiana głosu czy rysów twarzy, nienaturalna siła, bluźniercze napisy czy wokalizacje, pojawianie się otwartych ran na ciele opętanego. Zaobserwowaliśmy tylko niespokojne zachowanie przypominające konwulsje i pełne przerażenia krzyki, lecz to raczej objaw nieswoisty.

W gruncie rzeczy wydaje mi się, że kluczowe dla zrozumienia może być jedno - opętanie miało miejsce w trakcie snu i jest ściśle powiązane ze snami. Dlatego też postanowiłem zgłębić nieco naturę snu i poszukać ewentualnych powiązań z demonami, złymi mocami i innym elementem nadnaturalnym.

Garść przemyśleń:
1. Klasycznym przykładem złej istoty, demona atakującego ludzi w trakcie snu jest zmora bądź mara. Siada na klatce piersiowej śpiącego, przyduszając w ten sposób ofiarę, po czym spija z niej krew. Przypomina mi to klasyczny mit wampiryczny i ma chyba mało wspólnego z przypadkami demonicznego opętania, dlatego szybko porzuciłem ten trop.

2. Innymi demonami, uznanymi przez naukę chrześcijańską, są opisane np. w De Civitate Dei św. Augustyna czy w Malleus Maleficarum (chociaż są o wiele starsze niż chrześcijaństwo i pojawiają się już w Sumeryjskiej Liście Królów pod innymi nazwami), inkuby (męskie) i sukuby (żeńskie). Podejrzewam, że wiecie, jakie przypisuje się im czyny: uprawianie seksu ze śpiącymi osobami. Ofiary są zwykle wyczerpane i zmęczone, stosunki z demonami odbijają się na ich zdrowi i samopoczuciu. Warto wspomnieć o rzadko poruszanym temacie czyli cambionach, istotach zrodzonych z inkuba i śmiertelnej kobiety. Technicznie rzecz biorąc, inkuby jako demony niezdolne do prokreacji pozyskiwały nasienie od sukubów (które pozyskiwały je z kolei od śpiących mężczyzn w wiadomy sposób) następnie zapładniając nim śpiącą kobietę. Nie wiem tylko na ile mamy brać na poważnie taką możliwość? Rany, przypomina mi się "Dziecko Rosemary" Polańskiego. Brrr.

Tak na marginesie, etymologia słowa inkub i sukub to łacińskie "cubare" (kłaść się, leżeć) i "in-" (na) lub "sub-" (pod).

Z perspektywy współczesnych badaczy, mity sukubach i inkubach (oraz anaoligcznych istotach występująch we wczesniejszych mitologiach) tłumaczy się oczywiście takimi zjawiskami, jak zmazy nocne, niewyjaśnione przypadki pozamałżeńskiej ciąży, czy gwałty we śnie (np. dokonane przez członków rodziny).

3. Przeglądam powoli jakieś tłumaczenia Clavicula Salomonis (Lemegeton, Mniejszy Klucz Salomona) i Pseudomonarchia Daemonum w poszukiwaniu czegoś korespondującego z opętaniem z którym mamy doczynienia. Niestety, mogę wam wymienić markizów, hrabiów i prezydentów (sic!) piekieł którzy mają zdolność uwodzenia kobiet, ożywiania trupów, przewidywania przyszłości czy oferowania nieśmiertelności, ale nie znalazłem takiego, który odpowiada za sny. Oczywiście dopuszczam możliwość, że mówimy tu o jakimś demonie niższego, że tak się wyrażę, sortu, ale prawdopodobnie ten demon podpadałby pod władzę któregoś z potężniejszych istot. To tyle ile mogę się wypowiadać z mojego pobieżnego researchu. Czekam na zdanie Neo i Azariela (jak dojdzie do siebie).

4. Zupełnie innym wątkiem który śledziłem są sny jako takie. Insomnia była w fazie snu REM, który charakteryzuje się intensywnymi, żywimi snami. Jednocześnie reakcje takie jak poruszanie się powinny być mocno ograniczone, ponieważ w fazie REM nie są wydzielane monoaminy, co prowadzi do atonii (zwiotczenia mięśni). Jak widać w przypadku Insomnii nie miało to miejsca. Również długość snu się nie zgadzała - sny w fazie REM raczej nie trwają dłużej, niż 15 minut po czym przechodzą do snu głebokiego, podczas kiedy Insomnia cierpiała na jeden, długi, nieustanny atak koszmarów. Skoro już przy samych koszmarach jesteśmy: tak silne koszmary normalnie są powodowane najczęściej przez jakiegoś rodzaju szok, często występują z zespołem szoku pourazowego. Istnieją zresztą specjalne metody radzenia sobie z szokiem pourazowym na płaszczyźnie snów (ćwiczenie "na sucho" wyobrażeń o nieprzyjemnym zajściu z którego osoba wychodzi zwycięsko). Ciekawe, czy Isomnia mogła cierpieć na skutek jakiegoś traumatycznego wydarzenia? Mówiła wam cokolwiek na temat genezy koszmarów, kiedy się pojawiły itd? Wspomnę tylko, że wiele przypadków opętań przypisuje się wcześniejszym kontaktom ze złymi mocami (np. zabawa w przyzywanie duchów).

Tu dygresja: parasomnie, takie jak lęki nocne (zrywanie się w ciągu nocy z łóżka w stanie przerażenia, bez pełnego wybudzenia), mówienie przez sen, somnambulizm (lunatykowanie), seksomnia (nieświadome czynności seksualne) pojawiają się zwykle w śnie NREM (nie REM), w fazie fal delta, czyli w śnie głębokim (praca mózgu w fazie REM przypomina pracę wybudzonego mózgu i nie pracuje w stałych częstotliwościach, chociaż przeważają fale alfa - spokojnej aktywności mózgu).

5. Isomnia twierdziła, że koszmary przytrafiają jej się tylko przy określonym układzie ciał niebieskich. Jestem totalną nogą jeśli chodzi o astrologię w związku z czym nie wiem nawet jak tego szukać. Może Insomnia zostawiła jakieś wskazówki mówiące jakie to właściwie układy planet ją prześladują? Może warto się przejść do jakiegoś specjalisty, albo chociaż spróbować interpretacji symboliki.

6. Moją głowę zaprząta też myśl o tym, czy od samego początku występowania koszmarów możemy mówić o demonicznej ingerencji. Jeśli dobrze wyczuwam sytuację, to tak naprawdę demon próbował wedrzeć się do ciała (umysłu? duszy?) Insomnii już od długiego czasu. Dlaczego mu się nie udawało? Czy coś w życiu Insomnii się zmieniło? Istnieje nawet możliwość, że na początku koszmary Insomnii nie miały podłoża demonicznego, lecz w jakiś sposób Insomnia (np. badając swe sny, sięgając po niekonwencjonalne metody) wystawiła się na niebezpieczeństwo.

7. Współcześnie ze strony duchownych katolickich wiele jest ostrzeżeń pod adresem różnego rodzaju niesprawdzonych, nienaukowych (i częściowo: uduchowionych) praktyk, od NLP po jogę. Wlaściwie przez przypadek trafiłem na ten trop, ale postanowiłem nim pójść, bo to bądź co bądź bliższe mojemu wykształceniu. Zwróciły moją uwage rożne metody autohipnozy i techniki medytacyjne, ponieważ przypominają pierwsze fazy naturalnego snu ludzkiego. Wiele technik starych i nowych opiera się na wprowadzeniu mózgu w fazę fal alfa charakterystyczną dla płytkiego snu NREM czy momentu zasypiania. Rzekomo organizm w takim momencie jest naturalnie otwarty na komunikację świadomości z podświadomością i nadświadomością (ego, id i superego) i że będąc w takim stanie można przekonać samego siebie do zmiany zachowań, nastawienia do świata czy też postrzegania innych osób. Dalej następuje głębszy stan - fal mózgowych theta, równoznaczny z głębszym snem NREM. Na tym poziomie komunikacja z własnymi poziomami świadomości jest jeszcze łatwiejsza i efekty uzyskiwane mogą byc bardziej spektakularne. Wymienia się m.in. kontrolę fizycznych reakcji np. bólu, krwawienia itp., ale też trudniej ją kontrolować.

Czemu o tym piszę? Jak zapewne pamiętacie, gdy jeszcze byliśmy u Ping, próbowałem uspokoić Insomnię za pomocą tonów binauralnych. Tony te korespondują z pracą fal mózgowych w poszczegolnych fazach snu. Teoria za stosowaniem tych tonów jest taka, że za pomocą nagrań o odpowiedniej częstotliwości jesteśmy w stanie wprawić swój mózg w odpowiednią fazę, np. słuchając nagrać tonów w częstotliwości delta wprawimy umysł w fazę fal delta. Najdziwniejsze jest to, że to zadziałało, tzn. ją trochę uspokoiło. Konkretnie rzecz biorąc zastosowałem wtedy fale delta, typowe dla głębokiego snu pozbawionego snów.

Jestem ciekaw, czy Insomnia mogła wcześniej stosować takie techniki, jak celowe wprowadzanie się w określone fazy (alfa, theta) w trakcie medytacji bądź autohipnozy, być może wspierając się też takimi pomocami jak nagrania tonów binauralnych.

Niemniej sukces tej metody pozwala mi domniemywać, że oprócz typowo okultystycznych czy paranormalnych właściwości opętania działała w tym przypadku tradycyjna, ludzka nauka. Możliwe, że np. stosując te fale udało się uspokoić Insomnię lub wzmocnić psychikę przed atakami z zewnątrz.

8. Na tej samej zasadzie świadome (jawne) śnienie (Lucid Dreaming) może być stosowane jako technika radzenia sobie z koszmarami. Podejrzewam, że wiecie o co chodzi więc nie muszę tematu specjalnie rozwijać. Mam wrażenie, że Insomnia mogła trenować LD w okresach "spokojnych" by spróbować zmierzyć się ze swoim koszmarem w trakcie napadów. Jako osoba interesująca się snami musiała słyszeć o LD, nie sądzę by nie spróbowała. Tonący brzytwy się chwyta...

9. Zatoczymy koło i jednocześnie zakończymy ten już i tak długi post ciekawym spostrzeżeniem. Mianowicie, czytałem na temat Mniejszego Klucza Salomona, a konketnie jego pierwszej części, Ars Goetia. Dotarłem do kontynuatorów tej koncepcji (Goetia to sztuka inwokowania aniołów i ewokowania demonów) czyli m.in. Crowleya. I trafiłem na taki oto wątek: Crowley tłumaczy we wstępie do wydanej przez siebie w 1904r Goetii, że ewokowanie demonów to tylko forma psychologiczngo samopoznania. Kurcze, nie wiedziałem, że moja dziedzina nauki ma takie...tradycje. W sumie pewne popłuczyny po tej teorii przemycił do swojej "Biblii Szatana" Anton Szandor LaVey (nuuudy straszliwe, zasnąłem w trakcie lektury... jak ktoś chce to mu pożyczę).

36 komentarzy:

  1. Hej!
    Jedna jeszcze rzecz potwierdzająca, że to było opetanie... Klisza próbował powiedziec po łacinie "Odejdź siło nieczysta" pos go tak walneło, że o mało sibie jęzlyka nie odgrył. Czy gdyby to nie był Demon to by tak gwałtownie reagował na modlitwę? Opętanie opętaniu nierówne jest pewnie. Gdyby to było co innego nie zareagowało by tak na modlitwę, poczekało by, pośmiało sie z nas i zrobiło by krzydwę Insomii, gdybyśmy wreszcie zachrypli albo dali sobie spokój... Myślisz, że wbiło by to Krzyż w twarz Azariela, gdyby nie było demonem albo diabłem? To, ze nie gadało? moze uznało nas za mało godnych siebie przeciwników i nie miało aż tyle szacunku do nas, żeby się odezwać?
    Wiem, że może Goniec czujesz, że bez przerwy podważam Twoje teorie, ale jak na razie nic nie napisałeś takiego co by mnie choć trochę uspokoiło i wprowadziło chociażby troszeczkę w bardziej optymistyczny nastrój. Skąd ty to czerpiesz? Ten optymizm? Ta pewność, że wszystko bedzie dobrze? bo to, że Alex jeszcze nie wpadła w śpiączkę to nie jest żadne pocieszenie ani pokrzepienie

    OdpowiedzUsuń
  2. Poza tym.. Sukuby i Inkuby? każda osoba, która się chociaż trochę interesowała paranormalnymi wydarzeniami i fantastyką wie, że są to demony płci żeńskiej i męskiej, które, rzeczywiście przychodzą w snach, ale nie powodują przerażających krzyków i śpiączki, tylko wymuszają stosunek seksualny, zwykle przyjemny dla obywu stron, hcyba, że osoba ludzka jest bardzo religijna. czy Insomia wyglądała ci na kogoś, kto by właśnie uprawiał seks?! Bo jak dla mnie to było pełne przerażenie. Sukuby i Inkuby działają podobno szybko i są pełne seksu, a Insomia była przerażona jak się ten facet do niej zbliżał. Przepraszam, jeżeli tym co napisałam obrażam czyjeś uczucia religijne, ale raczej mi to na sukuba lub inkuba (nie pamiętam dokładnie, które jest płci męskiej) nie wygląda

    OdpowiedzUsuń
  3. Co do tego, co napisałaś w pierwszej części komentarza. Zawarłem tą myśl w stwierdzeniu "intensywność (i wrogość) nadnaturalnych zjawisk towarzyszących koszmarowi Insomnii nasilała się wraz z wysiłkami podejmowanymi przez (w kolejności chronologicznej) Kliszę, Azariela i innych modlących się."
    To co napisałaś (odgryzienie języka, uderzenie w twarz krucyfiksem) to generalnie rozwinięcie tej myśli.

    Przepraszam Emilio jeśli nie udało mi się Ciebie uspokoić. Nie wiem też, co jest takiego optymistycznego w tym co piszę. Wydawało mi się, że po optymizm to się chodzi do JJ-a ;-)

    Ja po postu preferuję działanie nad zamartwianie się. Interesuję się kryminalistyką i przestępstwami bo to wyrabia jednak pewną dyscyplinę radzenia sobie z problemami. Pojawia się problem - zagadka, łamigłówka, wyzwanie, które trzeba rozwiązać, pokonać. Dla śledczego tragedia staje się silną motywacją do działania - w końcu może naprawić wyrządzone zło, zaprowadzić sprawiedliwość. W ten sposób negatywne uczucia są przekuwane w pozytywne.

    Tak samo jest tutaj. Wierzę, że Insomnii można jeszcze jakoś pomóc. Musimy się tylko dowiedzieć jak. A na pewno nie zrobimy tego siedząc na tyłkach (chyba, że przed komputerami lub w bibliotece :)).

    Co do sukubów i inkubów.

    Nie twierdzę, że to był inkub. Twierdzę, że to jedyna rzecz która mi w tej chwili przychodzi do głowy i choć trochę pasuje do układanki. Z przyjemnością usłyszę lepszą teorię.

    Co do detali, to mogę polemizować:
    - częste odwiedziny inkuba miały rzekomo prowadzić do pogorszenia zdrowia a nawet śmierci
    - nikt nie mówi, że seks z inkubem musi być przyjemny. Bycie gwałconym (we śnie, przez demona, jakkolwiek) to przerażające, traumatyczne doświadczenie.
    - tak czy siak koszmary o tym, że ktoś się zbliża, że ktoś chce ją dopaść bardzo pasują do zespołu stresu pourazowego po tak traumatycznym wydarzeniu, jakim jest gwałt. Przez demona czy nie demona.

    OdpowiedzUsuń
  4. Siedzę chwilę u Gońca i czytam to forum.
    Mam zajęty grafik strasznie więc nie będę pisał nic specjalnego.
    Policja na razie nie daje żadnego znaku, ale dalej uważam że tak jest bezpieczniej,
    że przyjdę do Gońca z 4 pakiem piwa niż żebym miał to w domu.

    To co się zdarzyło u mnie w domu prócz tego, że rodzice uważają moich znajomych za zboczeńców
    i pijaków nic nie wniosła, przynajmniej nic namacalnego co byśmy mogli określić jako pewnik.

    Swoją drogą muszę was zaprosić do siebie na normalny powiedzmy obiad albo coś, żeby przynajmniej rodzina
    was poznała jako normalnych ludzi i nie pultała się jak nie daj boże będziemy jeszcze odprawiać egzorcyzmy,
    a może się to zdążyć pewnie jeszcze parę razy, tak mi się przynajmniej zdaje.

    Wiecie starówka na szczęście jest dziwna, nikt nie pomoże, ale też nie zawsze zadzwoni na policje,
    ale może się to zmienić więc przynajmniej rodzinę trzeba mieć po swojej stronie.
    Ojciec łyknął, że była koleżanka i kolega pijani i że koleżanką została w klubie nafaszerowana jakimiś dragami
    i musieliśmy ją uspokoić.
    Swoją drogą mam nadzieje, że się obudzi.

    Spodziewałem się że będzie to coś innego. Nie wiem czy nam się udało czy nie. Jak padłem był tylko zakonnik, którego nie było. Dziwne kolejna osoba, która była, a której nie ma. Nie wiem czy byłem u tych pieprzonych zakonników, bez obrazy.

    To co powiem teraz niech każdy interpretuje jak uważa.
    Gadałem sobie z Burym i obaj żyjemy i chyba na razie ani ja ani on nie mamy zamiaru się pozabijać.
    A teraz do rzeczy.
    Dzierżyński, pan co wie wszystko, mówił podpisujcie pakty.
    Bury mówił na każdym pakcie więcej tracisz niż zyskujesz.
    Bury też mówił, że Dzierżyński to skurwiel na którego trzeba uważać, ale on wielu ludzi tak nazywa.

    Anna Kowalska zna Dzierżyński albo ma siostrę bliźniaczkę.

    @Goniec na archeologii jest kilka przedmiotów z pogranicza szamanizmów, w sumie ciekawe,
    które by Cie zaciekawiły i wyjaśniły Ci pewne kwestie z astrologii, geotii i
    tego do czego nawiązuje Crowley i Biblia Szatana. Ale to jest większa sprawa bo nie możesz zagłębiać się w to od dupy strony.
    Kabala, drzewo życia, większy i mniejszy klucz. I można ponoć sobie krzywdę zrobić jak się to źle czyta.
    Sukkubus i Inkubus bym wsadził raczej do gdańskiego pociągu. Choć ten kawałek o gwałcie ma jakiś sens
    Przy pomocy NLP nie spowodujesz tego co się działo u mnie.
    Co do sterowania dźwiękiem powinienem mieć coś o tym w ujęciu socjologii i sterowania tłumem, nie tylko w śnie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Insomni już nie ma, coś ją zabrało. Została tylko skorupa, jak porcelanowa filiżanka po wypitej herbacie.
    Nie wiem, czy jesteśmy w stanie jej pomóc.

    Wolę skupić się na ŻYJĄCYCH.

    Nie mam juz snów, żadnych snów.

    Przestańcie się zachowywać jak dzieci, wypominacie sobie optymizm??? Czy do reszty zgłupieliście!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. ALEX, NIE MÓW TAK!!!! ONA JEST TYLKO W ŚPIĄCZCE, WYJDZIE Z TEGO!

    Pozdro Ping

    OdpowiedzUsuń
  7. Alex, dlaczego myślisz, że z Insomnią jest tak źle?

    OdpowiedzUsuń
  8. Bo... obudziłam się wczoraj, i wiesz, jak to jest, kiedy człowiek budzi się SAM. takie specyficzne uczucie, że nikt nie zaprząta twoich myśli, nie usłyszy Cię, odczuje.
    Obudziłam się z takim właśnie uczuciem, a potem dopiero zauważyłam, że ona leży obok, jak jakaś lalka, byłam w szpitalu. Ale jej tam już nie ma, coś ją wyrwało i poszło dalej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nikomu nie wypominam optymizmu Alex, źle mnie zrozumiałaś. JA GO POTRZEBUJE JAK CHOLERA, optymizm nie oznacza głupoty, tylko umiejętność znalezienia jakiejś dobrej strony, że cos sie jednak udało (tak jak Goniec napisał, że zwycięsko wyszłaś z próby) też chciałabym task czuć a nioe popadac w depresję daltego pytam jak on to robi, żeby może sobie pomóc trochę. Nie uważam, żeby to było dziecinne, jeżeli ja nie chcę dostać depresji albo się pójść powiesić na najbliższym drzewie. Gdzie tu głupota?!

    OdpowiedzUsuń
  10. To co nękało mnie dopadło teraz Insomnię, a może też...
    Odpowiedzmy sobie na pytanie:
    KOMU MOŻEMY POMÓC I KTO TEJ POMOCY POTRZEBUJE TERAZ NAJBARDZIEJ?

    Czy ustalenie, czy był to sukkub, czy sukkub, czy sukkub, a może inkub jest teraz najważniejsze? Dlaczego wymieniacie głównie demony związane z seksem? Może powinniśmy zgłosić się do egzorcysty kościelnego, a nie bredzić bez sensu.
    Neo masz jakieś kontakty prawda?

    @Klisza. Wiem, że miałam nie pisać ani do Ciebie ani o Tobie, ale nie mogę się powstrzymać, bo o ile to prawda, to może być ważne.

    Podobno te dziewczyny od ciebie trafiały do filmów porno, ale część trafiała też do tej ostrzejszej części branży. Nie pamiętam jak nazywa się ten typ filmów, ale wyjaśniono mi, że kobiety są tam torturowane na żywo i ktoś to filmuje, i że one często tego nie przeżywały.
    Na pewno nie jesteś w stanie sprawdzić, które z nich zaginęły albo coś podobnego, bo o ile wiem jest ich mnóstwo.

    Słyszałam też, że jesteś uważany za... hmm. Robią z ciebie ofiarę, bo podobno każda dziewczyna może przyjść do Ciebie i zrobić sobie zdjęcie, bo zwracasz bardziej uwage na "artyzm", niż na wiek. Jest to bardzo obiegowa opinia, uważaj więc.

    Każdy ma jakiś interes: Bury, Dzierżyński... wszystko jedno kto. Nam pozostaje przeciwstawienie się zostania czyimiś marionetkami. Każdy dał nam jakąś wskazówkę, nie koniecznie słuszną, ale najpewniej leżącą w jego interesie. Uważajmy z czynami i osądami.

    @ Goniec Biblia Szatana? "Odejdź siło nieczysta" nie jest modlitwą, żeby modlitwa miała jakąkolwiek siłę, potrzebna jest wiara, niezłomna wiara. Czy ktokolwiek z nas ją posiada?
    To tak, jakbym ja wypowiadając "Abi in malam rem diabolus", czy jakoś tak, nie znam łaciny wysyłała kogoś do piekła.

    @Emilio. To twoim zdaniem jest zachowanie dojrzałej osoby, przestań się urzalać, jak bardzo jest Ci źle i ZAJMIJ SIĘ CZYMŚ, najlepiej pożytecznym. Jeżeli to Cię pocieszy to Azariel i Insomnia mają gorzej. Gońca jedynie ciekawość pcha do przodu, ale każdy ma inną motorykę. WIĘC ZNAJDŹ COŚ co pozwoli Ci iść, albo czołgać się, wszystko jedno byle do przodu.

    OdpowiedzUsuń
  11. @Alex

    1. Piszę o inkubach bo tylko to znalazłem na chwilę obecną. I nie upieram się przy tym. Po prostu szukam odpowiedzi.
    2. Jedyny egzorcysta którego znaliśmy leży w szpitalu z krucyfiksem wbitym w twarz przez demona. Niestety. Może Neo kogoś zna.
    3. Ten gatunek nazywa się snuff movies. Chora sprawa. Odradzam googlać.
    4. Co do modlitwy. Z jakiegoś powodu Klisza w nienaturalny sposób prawie odgryzł sobie język. Potem wszyscy modlilimy się i demon nas atakował za to. Ja tu widzę związek przyczynowo skutkowy.
    5. Dziękuję za wnikliwą i wyczerpującą psychoanalizę, Alex.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przepraszam was za brak odzewu miałem sporo zajęć ale.. co się stało!?

    OdpowiedzUsuń
  13. Hej wszyscy, luuuz.

    Też miałem wrażenie że przegraliśmy z tym czymś zapasy, ale Insomia żyje. Nie ma się dobrze, ani tryska zdrowiem, wpadnę do niej najszybciej jak się tylko da, ale oddycha i dopóki tak jest, może jej się polepszyć. Wątpię by zwykłe konowały radę dały, ale my albo ktoś od nas pogada z np. Burym, albo Dzierżyńskim (vel panem X, vel człowiekiem co wie...) i coś wykminimy by nasza kumpela odzyskała zmysły.

    Nie ma co się z tego powodu ciąć, trza robić.

    Teraz.

    @NEO
    W skrócie, nie mam pary by pisać dokładnie - Insomia zaczęła odjeżdżać we wtorek, cały czas krzyczała. Robilismy co mogliśmy, pomogła odrobinę metodyka Gońca, zładowaliśmy u kliszy gdzie przybyło wsparcie - Azariel, który okazał się na serio egzorcysta kościelnym. rozpoczęliśmy egzorcyzm, i chłopie, nie pamiętam bym modlił sie tak i to AŻ tak w życiu. Poszło piekło - gasnące światło, latające szafki, krzyż w twarzy Azarela.. Splatter. Popadaliśmy. Tyla. Wpadnij do mnie na chatę, opowiem, ciężko toto się pisze.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Goniec Ad.5 Jaką psychoanalizę??

    OdpowiedzUsuń
  15. "Gońca jedynie ciekawość pcha do przodu"

    OdpowiedzUsuń
  16. ha ha ha...
    I to jest twoim zdaniem psychoanaliza, nie to jest moje spostrzeżenie, odnośnie twojej osoby :P.
    Czy prawdziwe, czy nie, takie mam.

    Coś brakuje Ci ostatnio dystansu, więc może złap za ogon, bo zachowujesz się trochę, jakbyś zaraz miał mieć okres. Ze względu na płeć, to trochę Ci nie wypada. :]

    OdpowiedzUsuń
  17. To z psychoanalizą to był sarkazm.

    Szczerze mówiąc nie wiem o co Ci chodzi ani co chcesz udowodnić swoimi kąśliwymi uwagami.

    OdpowiedzUsuń
  18. A sarkazm to twoim zdaniem szczyt uprzejmości.

    Może zanim następnym razem zaczniesz rzucać złośliwości pod cudzym adresem, zastanowisz się chwilę, bo czasem to wraca Tomku.

    OdpowiedzUsuń
  19. Hej, wszystkim się włącza pogryzanie. Rozładowywanie stresu, te rzeczy, plus nasz kochany net który w magiczny sposób zawsze zaogni.. W sumie nadal to jest prawdziwy secret, jak to jest że na necie flame ma zawsze wielkie oczy ;)

    Wpadnijcie do mnie na coś ciepłego, posiedzimy, pogadamy, obejrzymy coś lekkiego, to i wyparują wszystkie takie bezsensowne szpilki, nie? ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Alex, przepraszam, ale nieprzyjemnie się słucha takich sądów wypowiadanych przez osobę którą lubisz i której ufasz. Jeśli coś nie odpowiada Ci w moim zachowaniu możemy o tym porozmawiać.

    OdpowiedzUsuń
  21. Alex, coś ty się nagle taka bojowa zrobiła? Dojrzałe zachowanie? Ty wogóle w tym wieku wiesz już co to oznacza? Co ja mam twoim zdaniem robić? Skoro jesteś taka dojrzała i doświadczona to moze mi poradzisz? Nie mam z kim pogadać moge jedynie na tym forum wylać żale, nie podoba ci się? To nie czytaj, nikt cię nie zmusza. Mi to pomaga. Kim jesteś i co zrobiłaś z tą miłą i fajną dziewczyną, którą była Alex?
    Nie przesadzasz trochę? Nie było cię 2 tygodnie, nie mieliśmy przez ten czas takiego łatwego życia. Próbowaliśmy wykurzyć to co było w Isnomii z dwoma księżami, mam w dupie,że jednen prawdopodobnie nim nie był. Jak możesz mówić i pisać, że Insomii już tam nie ma? Może i nie ma ale czy ty wogóle myślisz o tym, jak takie stwierdzenie działa na Ping? Że pewnie ją dodatkowo łamiesz psychicznie? Czemu po nas jeździsz? Empatię ci w Gdańsku ktoś wyprał? Mało mnie interesuje twój osąd tego co piszę, bo jak widzę zaczeło ci łatwo przychodzić ocenianie innych. Już nawet Gońca próbujesz zranić. Sukuby inkuby, rzeczywiście mało warte, ale co z tego? Przynajmniej coś próbujemy myśleć. A ty co zrobiłaś? Wniosłaś coś, oprócz tego, że jej nie ma? Co ty w tej sprawie robisz, skoro idzie ci tak łatwo ocenianie innych?

    OdpowiedzUsuń
  22. Tak, miło że zauważyłaś, nie było mnie 2 tygodnie. Miło również, że ktokolwiek się tym faktem zainteresował.
    Miło, że przez 2 tygodnie, nikomu z was nie wpadło do głowy zadzwonić.
    Mogłam być zamknięta w piwnicy, wiedzieliście o dziwnych zachowaniach mojego ojca. Ale czy komukolwiek mogło przyjść coś podobnego do głowy. Podpowiem:NIE.

    A teraz jęczycie, użalając się Bóg wie nad czym, zamiast działać.
    Teorie są świetne i w ogóle, ale co z tego. Nikomu w ten sposób nie pomagamy.

    Na razie pilnuje Ping, jeżeli nikt nie zauważył, od dzisiaj jestem w Warszawie. A byłam już u Insomnii w szpitalu i w najbliższym czasie nie zamierzam, odwiedzać jej ponownie. Bo jak już napisałam nie czuje, żeby tam była.

    Pogadam z wujem o kanałach i postaram się nakłonić go do skierowania do jakiś znajomych. Żeby było nam łatwiej.

    Miło, że wszyscy uparcie ignorują to co pisałam, ale to co nękało mnie w snach prawdopodobnie dopadło Insomnię, albo inną dziewczynę z naszego otoczenia.

    A ty Emilio co zrobiłaś, przez dwa tygodnie, gdy ja leżałam w szpitalu, oprócz, zerwania z Adamem i wrzuceniem na jego miejsce jakiegoś KUBY???
    Tak faktycznie niedojrzała ze mnie gówniara!!!!

    OdpowiedzUsuń
  23. Czy mogłabyś właściwie rozwinąć ten wątek - co każe Ci myśleć, że to ten san demon który prześladował Ciebie?

    Insomnia cierpiała na swoje koszmary od dawna, opisywała że coś się do niej zbliża we śnie, mówiła, że jest zależność między koszmarami a układem gwiazd. Czy Tobie zdarzało się coś podobnego?

    OdpowiedzUsuń
  24. A co każe Ci myśleć, że jest inaczej?

    OdpowiedzUsuń
  25. 1. Powiedziałaś tylko Ping, że wyjeżdżasz, która nas o tym poinformowała dopiero po tygodniu, sama oceń czy nie lepiej było powiadomić też np. Gońca, który by cię chociaż na stacje odwiózł jak go znam i poczekał z toba na pociąg z resztą ja bym zrobiła tak samo. Może bys wtedy nie usnęła
    2.To że byłas w szpitalu to piszesz dopiero teraz
    3. Wyobraź sobie że nie zmieniłam chłopaka, to co piszesz świadczy o tym,ze to ty się zachowujesz jak dziecko. Nie mam nowego chłopaka. Co oprócz rzekomego "wymieniania"? Np/ wyciągałam sobie kawałki desek z ramion po tym jak podczas egzorcyzmu kawałki rozwalonej szafki poleciały prosto na mnie i powbijały mi się w ciało. Kurowałam się. Bo wyobraź sobie, że mieliśmy kłopot z Insomią i próbowaliśmy to z niej wygonić. ty też tego nie zauważasz o czym piszemy tylko skupiasz się na tym jak nam poprzygryzać i zmieszać z błotem.
    3. Nikt nie komentuje tego co piszesz i nie zwraca na to uwagi? Z tego co czytałam to Goniec się wypowiadał, dostał za to od ciebie, pewnie nikt inny nie chce ryzykować. Nikt nie ignoruje tylko każdy wie jaka znowu bedzie twoja reakcja.

    OdpowiedzUsuń
  26. Ad. 1.
    Jaki związek ma zasypianie w pociągu, z odwiezieniem na dworzec. Nie dostrzegam logicznego związku. A jeżeli to jest próba wytłumaczenia, dlaczego mieliście mnie w głębokim poważaniu, to nieudolna bardzo.

    Ad.2 Przepraszam, że nie napisałam wcześniej, ale jakoś tak ... byłam nieprzytomna?

    Ad.3a
    Czyli masz teraz dwóch??
    Tak wiem, wyjmowanie desek z ciała jest wielce zajmujące. Tak i nie zauważam, że piszecie o opętaniu Insomnii, bo jakoś zupełnie umyka mi temat tego postu.

    Ad.3b albo 4?
    Nie tego co "piszę", tylko tego co piszę o Insomnii.
    A Goniec plącze się w bezsensownych interpretacjach, więc napomknęłam żeby się skupił, i niech to wreszcie zrobi!!!

    OdpowiedzUsuń
  27. "A co każe Ci myśleć, że jest inaczej? "

    To co napisałem - zupełnie inne objawy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Objawy czego?
    Bo nagle stałeś się w tym temacie ekspertem i jesteś wprost przekonany o tym, że jest to inny "demon" niż ten, który nękał mnie. O ile to w ogóle demon. Choć tak naprawdę nie masz żadnych podstaw do takich wniosków.

    Tylko wiesz gdzie leży problem, Ty po prostu nie możesz się mylić, więc nie dopuszczasz możliwości innych rozwiązań. Zupełnie ignorujesz, podpowiedzi innych, czy próby wyjaśnienia.

    Człowiek, którego spotkałam w porcie ostrzegł mnie, że to co nękało mnie w snach, doprowadziłam do swojej koleżanki i możliwe, że jest to Insomnia, ale za to nie mogę ręczyć.

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję za konkretne informacje.

    OdpowiedzUsuń
  30. Alex, my nie wiemy kto ci co powiedział w związku z tym ta kłótnia, którą tu prowadzisz z Gońcem wynika z tego, że nie powiedziałaś na poczatku, że ktoś ci powiedział, że to co ciebie nekało dopadło teraz twoją kolezankę. Skąd Goniec miał o tym wiedzieć? Czy nie za dużo od niego oczekujesz w tym momencie, żeby nie wiem czytał ci w myślach? Jak niby miałsię domyśleć, że to to samo? Zgadzam się z nim, że to co ty napisałaś nijak się ma do koszmaru Insomii. Tak tylko się z nim od kliku godzin kłóciłaś, żeby pokazać jakie ma nielogiczne myślenie? Czy tylko tak dla sportu?

    OdpowiedzUsuń
  31. A i odpowiedź na twoje pytanie, nie nie mam dwóch chłopaków, mam ich 4 bo zapomniałaś jeszcze, że od czasu do czasu gadam z Burym i że mieszkałam przez Kilka dni z Kliszą. Czekaj nie... a liczymy nocowanie u Gońca i JJ? Bo w tym momencie ta liczba rośnie.
    Co jest dla ciebie niezrozumiałe w zdaniu "Nie mam nowego chłopaka"
    Właśnie swoim zachowaniem i podejściem nie tylko do mnie ale i do Gońca, próbując zrobić z niego idiotę nie dając pełnej informacji pokazujesz jak bardzo wydoroślałaś przez te 2 tygodnie i jak dojrzale podchodzisz do życia

    OdpowiedzUsuń
  32. Miło kurna, naprawdę miło:

    Mój pierwszy post po przyjeździe do Wawy:
    "Wiem od Ping co stało się z Insomnią. Słyszłam ostrzeżenie, że to co do tej pory nękało mnie w snach, przezemnie dotarło do mojej koleżanki i że może ona stracić duszę. Prawdopodobnie chodzi, więc o Insomnie.

    Z rodziną wszystko się uspokoiło, nawet ojciec pogada z dziekanem, żeby mnie nie wyrzucali :)
    Mogę studiować w Wawie.

    Do zobaczenia,
    Alex
    Autor: Alex o 11:47 10 komentarze
    Etykiety: lunatykowanie, sny "

    Na czerwono mam WAM zaznaczać!!!!

    I tak masz rację, kłócę się od kilku godzin, żeby pokazać nielogiczne myślenie, a może po prostu mam nadzieję,że ktoś wreszcie zrozumie, co PRÓBUJĘ napisać.

    OdpowiedzUsuń
  33. Ok, dobrze, przepraszam niedoczytałam, ale Insomia podobno miała od kilu lat z tym problemy, była na prochach, dlatego ja zrozumiałam, że może o kogo innego chodzi w związku z tym. Może mas rację miała problemy, a potem ją cos jszcze dopadło (?), ale kurwa ja tego nie rozumiem. Przecież nic do cholery nie zrobiłaś, dlaczego niby Insomię miało dopaść przez ciebie? Przecież nic jej nie zrobiłaś widziałaś ją kilka razy w życiu nawet chyba specjalnie z nią nie gadałaś?

    OdpowiedzUsuń
  34. I tutaj bardzo dobrze się zastanów...

    OdpowiedzUsuń
  35. Czytam was i widzę jak jest źle. Żałuję, że nie mogłem was wspierać przez ostatni okres.

    Nie będę próbował nikogo uspokajać, bo sam czuję się dość przerażony. Wiem, że słychać ode mnie właściwie w kółko tą samą gadkę, ale zamieńcie oskarżenia na pytania do siebie, wtedy będziemy mieli szansę dojść do jakichkolwiek wniosków.

    Jeżeli chodzi o duchy i demony.. To raczej potraktował bym to co znajdziecie w "mądrych księgach" za inspirację do tego, czego szukacie.
    Nie widzę ani jednego powodu, dla którego księgi de facto ułatwiające kontakty z demonami miałyby być publicznie dostępne. Albo w ogóle istnieć.
    A poza tym, nie czuję się żadnym autorytetem. Zajęcia z teologii nie czynią mnie Junior Monster Hunterem, jak dobrze zrozumiałem wasze relacje to Azariel jest autorytetem w tej sprawie i spróbuję z nim porozmawiać jak będzie czuł się na siłach.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.